Bruzdogłowiec szeroki

Bruzdogłowiec szeroki (Diphyllobothrium latum) to tasiemiec, pasożyt jelita cienkiego, zaliczany do płazińców. Jest to osobnik największy wśród tasiemców, dorosłe postacie mają nawet 20 m. Ma on główkę z podłużnymi bruzdami po bokach, szyjkę i cztery tysiące członów. W organizmie człowieka bruzdogłowiec szeroki może przeżyć od kilkunastu do kilkudziesięciu lat. Wywołuje chorobę u człowieka, jaką jest difylobotrioza. Do zarażenia tym tasiemcem u człowieka dochodzi poprzez zjedzenie larw zagnieżdżonych w mięśniach ryb.

1. Cykl rozwojowy bruzdogłowca szerokiego

Do organizmu człowieka bruzdogłowiec szeroki dostaje się w postaci larwalnej i w jelicie człowieka przekształca się w postać dorosłą. Jego dojrzałe jajeczka wydostają się z członów tasiemca już w jelicie człowieka i wraz z kałem są wydalane na zewnątrz organizmu. Następnie przenikają do wody, przylegają do roślin wodnych, gdzie przekształcają się w pierwsze stadium rozwoju - koracidium. Następnie koracidium zjadane jest przez pierwszego żywiciela pośredniego, którym jest skorupiak, np. słodkowodny raczek (oczlik). W jego organizmie uwalnia się onkosfera i przekształca się w procerkoid. Skorupiak z taką postacią larwalną zostaje zjedzony przez drugiego żywieciela pośredniego - ryby słodkowodne, np. szczupak, okoń. Larwa tasiemca przyjmuje kolejne stadium rozwojowe, tj. plerocerkoid. Ten wnika w mięśnie ryby i może tam pozostać nawet kilkanaście lat. Poprzez zjedzenie przez żywiciela ostatecznego - ssaka, np. człowieka, zasiedla jego jelita i tam przekształca się w postać dorosłą.

Zobacz film: "Choroby serca najczęstszą przyczyną zgonów Polaków"

2. Objawy i rozpoznanie zakażenia bruzdogłowcem szerokim

Człony bruzdogłowca szerokiego
Człony bruzdogłowca szerokiego

Zarażenie Bruzdogłowcem szerokim wywołuje chorobę difylobotriozę.

zobacz galerię

Zarażenie tym płazińcem powoduje osłabienie, ból brzucha, brak apetytu i utratę wagi, a czasami nadwagę, nudności i biegunkę, pokrzywkę, wysypkę i alergię, kolkę, niedrożność przewodu pokarmowego oraz niedrożność dróg żółciowych, a także charakterystyczną niedokrwistość, podobną do anemii złośliwej spowodowanej niedoborem witaminy B12 (niedokrwistość megaloblastyczna). Jednak u większości chorych bruzdogłowiec szeroki nie wywołuje żadnych symptomów i może pozostać niewykryty nawet przez wiele lat. Tym pasożytem można zarazić się, spożywając niedogotowaną, niedosmażoną rybę, w której są zagnieżdżone larwy bruzdogłowca szerokiego. Gdy larwy dostaną się do jelita, przyczepiają się do błony śluzowej i rozwijają się. W ciągu sześciu tygodni stają się dorosłymi osobnikami.

Chorobę rozpoznaje się po stwierdzeniu jaj i członów pasożyta w kale. Badanie kału jest proste i bezbolesne. Jeśli wykryje obecność bruzdogłowca szerokiego, choremu podaje się prazykwantel lub niklozamid. Jest to skuteczna metoda leczenia, jednak w przypadku stosowania prazykwantelu należy liczyć się z ryzykiem wystąpienia skutków ubocznych. Może pojawić się ból głowy, złe samopoczucie, zawroty głowy, dyskomfort w okolicy brzucha, mdłości, podwyższona temperatura, a nawet skórna reakcja alergiczna. Skutki uboczne niklozamidu są natomiast bardzo rzadkie, ponieważ środek ten nie jest wchłaniany przez układ pokarmowy.

3. Sposoby zarażenia bruzdogłowcem szerokim

Na zarażenie bruzdogłowcem szerokim najbardziej narażone są osoby, które regularnie spożywają surową rybę, na przykład rybacy i kucharze próbujący dań rybnych podczas gotowania. Wiele kuchni świata wykorzystuje surową lub niedogotowaną rybę w kuchni. Przykładem jest kuchnia japońska i jej słynne sushi oraz sashimi, kuchnia włoska ze swoim carpaccio di persico, a także kuchnia francuska i tatar. Ruchy migracyjne i proces globalizacji doprowadziły do tego, że jedzenie surowej ryby w wymienionych daniach i innych stało się popularne na całym świecie. W rezultacie coraz więcej osób jest zagrożonych zakażeniem bruzdogłowcem szerokim.

Larwy tasiemca bruzdogłowca są wrażliwe na temperaturę i sól, dlatego obróbka ryb (gotowanie, smażenie, solenie, wędzenie) likwiduje pasożytujące w nich larwy tego robaka. Aby pasożyt nie rozprzestrzeniał się w zawrotnym tempie, warto zadbać o czystość wód. Zaleca się także ograniczenie spożycia surowych i niedogotowanych ryb. Osoby, które są nosicielami pasożyta powinny poddać się leczeniu, by nie dopuścić do dalszych zakażeń. Warto uświadomić ludziom, jakie zagrożenia wiążą się z jedzeniem surowych ryb. Edukacja na temat tego, jak należy przyrządzać ryby, może wiele zmienić w tej kwestii. Wystarczy usmażyć lub upiec rybę, ewentualnie zamrozić ją w temperaturze -10°C na dobę lub dwie, by ryzyko zakażenia zmalało do zera. Miłośnicy sushi i innych dań z surowej ryby powinni zastanowić się, czy warto ryzykować zdrowiem, by jeść w nieco bardziej oryginalny sposób.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy