Przeszczepy od żywych dawców

Przeszczepy od żywych dawców nadal nie cieszą się w Polsce największą popularnością. Pacjenci w wielu przypadkach po prostu wstydzą się poprosić członka swojej rodziny o tak wielkie poświęcenie, krewni z kolei obawiają się o swoje zdrowie. Choć w minionym roku liczba operacji tego typu zdecydowanie wzrosła, nadal pozostajemy w tej kwestii na szarym końcu europejskich i światowych rankingów.

1. Narządy głównie od zmarłych

Większosc przeszczepianych w Polsce organów pochodzi od zmarłych dawców.
Większosc przeszczepianych w Polsce organów pochodzi od zmarłych dawców. (Zdjęcie stóp / Shutterstock)

W ubiegłym roku w Polsce dokonano 85 zabiegów, podczas których  przeszczepione zostały narządy pochodzące od osoby żywej. To, jak dotąd, ilość rekordowa. W roku 2013 odbyło się ich 75, rok wcześniej – 65. Ta tendencja wzrostowa nie oznacza jednak, że mamy się czym pochwalić. Dla przykładu – zabieg transplantacji nerek w  Stanach Zjednoczonych wykonany został 6435 razy, w innych państwach Unii Europejskiej, takich jak np. Hiszpania, która jest bezapelacyjnym liderem w tej kwestii – na milion mieszkańców przypada 47 przeszczepów, podczas gdy u nas jedynie 25. Zdecydowaną większość organów pobiera się od osób zmarłych. W 2014 roku dzięki żywym dawcom wykonano 1531 operacji – choć w porównaniu ze statystykami światowymi wynik ten także nie należy do najlepszych. Dla porównania we wspomnianej Hiszpanii na milion mieszkańców przypada 34,6 tego typu przeszczepów, we Francji 21, podczas gdy w Polsce – 14,7.

Zobacz film: "Polacy żyją aż 7 lat krócej niż Szwedzi"

Jak przeprowadza się przeszczepy rodzinne?
Jak przeprowadza się przeszczepy rodzinne?

Przeszczepów rodzinnych w Polsce jest niewiele w porównaniu z innymi krajami. Trudno powiedzieć, dlaczego...

zobacz galerię

2. Dar życia w świetle prawa

Osoba żyjąca może oddać potrzebującemu swój szpik kostny, krew oraz niektóre spośród organów występujących parzyście, np. nerkę. Narządy otrzymać mogą blisko spokrewnieni członkowie rodziny dawcy, małżonkowie, osoby przysposobione lub inni potrzebujący, z którymi dawca pozostaje w bliskiej relacji, jednak w takim przypadku na wykonanie przeszczepu nieregenerujących się komórek lub tkanek potrzebna jest zgoda sądu rejonowego. Aby mogła ona zostać wydana, niezbędna jest opinia Komisji Etycznej Krajowej Rady Transplantacyjnej oraz lekarza kierującego zespołem, który ma przeprowadzić zabieg. Konieczne jest ponadto oświadczenie biorcy o przyjęciu narządów od określonej osoby. Dopiero wtedy sąd, w ciągu 7 dni od otrzymania stosownych dokumentów, podejmuje decyzję.

Tak skomplikowana procedura ma swoje uzasadnienie – w ten sposób minimalizowane jest ryzyko handlu narządami.  Zdarzają się oczywiście przypadki, kiedy ktoś z czysto altruistycznych pobudek decyduje się oddać własny organ osobie niespokrewnionej. Przekonał się o tym choćby 6-letni Tomek, którego wątroba została zniszczona na skutek zatrucia grzybami.  Dziesiątki całkowicie mu obcych, poruszonych jego historią osób oferowało swą bezcenną pomoc, kiedy okazało się, że przeszczep rodzinny nie jest w jego przypadku możliwy. Istnieje jednak wiele przypadków nielegalnej sprzedaży narządów. Za udział w takiej transakcji grozi w Polsce od 6 miesięcy do nawet 5 lat więzienia.

3. Korzyści i ryzyko związane z przeszczepami od żywych dawców

Mimo niezaprzeczalnych korzyści, jakie wiążą się z przeszczepem rodzinnym, niesie on pewne ryzyko wystąpienia problemóz zdrowotnych u dawcy.
Mimo niezaprzeczalnych korzyści, jakie wiążą się z przeszczepem rodzinnym, niesie on pewne ryzyko wystąpienia problemóz zdrowotnych u dawcy. (Zdjęcie kobiet / Shutterstock)

Oczekiwanie na narządy od zmarłego dawcy może ciągnąć się miesiącami. W przypadku pobrania ich od konkretnej, żywej osoby proces ten trwa o wiele krócej, a w dodatku istnieje możliwość szczegółowego zaplanowania zabiegu. Co więcej, lekarze mogą dokładnie przebadać dawcę, a operacja przeprowadzana jest w najbardziej odpowiednim dla obydwu stron momencie. W wielu przypadkach, np. podczas transplantacji nerek, wyniki zabiegu są bardziej zadowalające.

Największym ryzykiem związanym z  pobieraniem organów w taki sposób jest natomiast możliwość wystąpienia komplikacji zdrowotnych.

Pacjenci po transplantacji narządów, np. nerki muszą zażywać leki immunosupresyjne, których zadaniem jest zapobieganie odrzuceniu przeszczepionego organu przez organizm. Mimo ich stosowania przypadki odrzucenia zdarzają się bardzo często, co objawia się na różne sposoby. Najcześciej występuje uczucie osłabienia i podwyższone ciśnienie. Może pojawić się także gorączka, trudności z oddychaniem oraz obrzęk nóg.  Co więcej, wspomniane leki osłabiają system odpornościowy, zwiększając ryzyko choroby nowotworowej, którą najczęściej okazuje się rak skóry.

Najpoważniejszym zagrożeniem dla biorcy jest jednak poprzeszczepowa choroba limfoproliferacyjna, występująca najczęściej w postaci chłoniaka złośliwego.  Stanowi ona zagrożenie dla życia pacjenta, w którego ciele namnażają się patologicznie zmienione limfocyty atakujące narządy wewnętrzne. Ich uszkodzenie, a w konsekwencji niewydolność, to bezpośrednia przyczyna śmierci biorcy aż w 80% przypadków.

A co z dawcą? Efekty uboczne związane z taką operacją rożnią się w zależności od rodzaju przeszczepu. W przypadku oddania szpiku są one zazwyczaj niewielkie i ograniczają się do nudności i bólu głowy po narkozie, bolesności stawów oraz nakuwanych miejsc, czy też uczucia ogólnego zmęczenia.  Dawca może jednak opuścić szpital już po jednym dniu, a w walce z nieprzyjemnymi dolegliwościami pomagają tabletki przeciwbólowe.

Sprawa staje się nieco bardziej poważna w przypadku transplantacji nerki. Objawy niepożądane mogą wiązać się z samym zabiegiem - w krótkim czasie po operacji istnieje ryzyko wsytapienia zakażenia, krwawienia czy komplikacji po znieczuleniu, lecz sytuacje tego typu mają miejsce stosunkowo rzadko i wystarczy zazwyczaj drobna ingerecja chirurgiczna, aby zażegnać dolegliwości. Niebezpieczeństwo niewydolności wynosi ok. 0,2%, natomiast zgonu 0,03 - 0,05%. Do pełnej sprawności dawca powraca po upływie ok. 5 tygodni, a jego życie zasadniczo nie ulega zmianie, dzięki kompensacyjnemu rozrostowi drugiego z narządów.

Najczęściej występującymi komplikacjami, które występują u ok. 10-20% dawców fragmentu wątroby są: wrzody żołądka lub dwunastnicy, ostre bóle brzucha, przecieki zółciowe, infekcje, krwawienia czy też powikłania zakrzepowo-zatorowe. Śmiertelność wśród dawców oscyluje na poziomie 0,5%.

4. Trudna decyzja

Zanim dojdzie do zabiegu konieczne jest wykonanie wielu szczegółowych badań, które pozwalają określić zgodność tkankową, stan zdrowia potencjalnego dawcy oraz kondycję narządu, który chce on przekazać. Odbywa on także rozmowę z psychologiem, dzięki której ma upewnić się, że decyzja o przekazaniu narządu została podjęta świadomie i dobrowolnie. Lekarze natomiast informują go o wszelkich możliwych powikłaniach, które mogą wystąpić po operacji. Żywym dawcą nie może zostać osoba, która przekroczyła 65. rok życia, a także osoby, które nie są zdolne do samodzielnego podejmowania decyzji – dzieci czy ludzie z zaburzeniami psychicznymi.

Choć decyzja o ofiarowaniu komuś swojego narządu jest niezwykle trudna, podejmując ją, weźmy pod uwagę fakt, że w naszych rękach może leżeć życie innej osoby. Czy można podarować cokolwiek cenniejszego?

spis treści
rozwiń
Następny artykuł: Leczenie po transplantacji

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.