Nie miała wirusa, ale wynik wyszedł dodatni. "Mogłam nawet stracić ciążę"
Choć była zdrowa, dostała z laboratorium fałszywie dodatni wynik wskazujący na infekcję wirusem, który może doprowadzić do wad płodu. Ciężarna pacjentka trafiła do szpitala zakaźnego, który wykluczył zakażenie, ale lekarze obserwują, że takich przypadków jest coraz więcej. - W takiej sytuacji pojawiają się już najgorsze myśli. Zdajesz sobie sprawę, że to pewne i nieodwracalne - wspomina Agata.