Czy czekolada do wciągania jest bezpieczna?

Czekolada w proszku zamiast energetyków? W Europie i Stanach Zjednoczonych pojawiła się nowa moda na wciąganie proszku nosem. Firma Legal Lean opracowała sypką czekoladę i sprzedaje ją pod nazwą "Coco Loko". Twórcy twierdzą, że to legalny, wolny od narkotyków kopniak energetyczny.

Zobacz film: "Czy czekolada z białym nalotem nadaje się tylko do wyrzucenia?"

Proszek może stać się zamiennikiem napojów energetycznych, ponieważ zawiera m.in. guaranę i ginkgo-biloba. Jednak jego negatywny wpływ na zdrowie jest nadal nieznany, a amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków jeszcze nie zatwierdziła go w Stanach Zjednoczonych.

Chirurg dr Paul Chatrath ostrzega, że proszek może powodować nieprzyjemne efekty uboczne. Wyjaśnia on, że nie są znane skutki stosowania czekoladowego proszku przez dłuższy czas.

Legal Lean, z siedzibą w Orlando, sprzedaje produkt w puszce zawierającej dziesięć porcji za 25 dolarów (ok. 90 zł). Założyciel firmy, 29-letni Nick Anderson, wpadł na ten pomysł kilka miesięcy temu, kiedy usłyszał o nowym trendzie, który zyskuje coraz większą popularność w Europie. Na początku myślał, że to oszustwo. Jednak gdy spróbował sam, od razu stwierdził, że to świetny pomysł na biznes.

Czekolada po wciągnięciu działa przez ok. 30 minut do godziny. Anderson porównuje efekty do tych, które uzyskuje się po wypiciu napoju energetycznego. Opisuje on to jako uczucie euforii i motywacji do pracy.

Śmiertelna kawa, czekolada i woda – czy wiesz, że można je przedawkować?
Śmiertelna kawa, czekolada i woda – czy wiesz, że można je przedawkować? [5 zdjęć]

To, że zbyt dużo alkoholu i innych używek może cię zabić, z pewnością wiesz nie od dziś. Czy jednak zdajesz...

zobacz galerię

Tak jak w przypadku leków przeznaczonych do inhalacji, składniki substancji rozpuszczają się w błonach śluzowych nosa. Dr Chatrath wyjaśnia, że nabłonek nosa jest dobrze ukrwiony, dzięki czemu substancje są szybko wchłaniane do krwiobiegu, co wyjaśnia, dlaczego ludzie próbują wciągać ten proszek nosem. Nie jest jednak jasne, czy produkt faktycznie dostaje się do krwiobiegu.

Proszek nie powinien powodować uszkodzeń błony śluzowej nosa, choć dokładne konsekwencje nie są jeszcze znane.

Zdaniem dr Chatratha, może pozostawić szkodliwe resztki, które mogą zablokować nos, wysuszyć kanały nosowe lub powodować uczucie pieczenia, co grozi rozwojem stanu zapalnego.

Ekspert wyjaśnia, że czas, w jakim kakao będzie wchłaniane przez błonę śluzową nosa, zależy od tego, jak dokładnie rozdrobniony został proszek. Dodaje również, że dopóki nie zostanie udowodnione bezpieczeństwo czekolady w proszku, odradza jej stosowanie.

PYTANIA I ODPOWIEDZI LEKARZY NA TEN TEMAT

Zobacz odpowiedzi na pytania osób, które miały do czynienia z tym problemem:

Wszystkie odpowiedzi lekarzy

Czekolada w takiej formie wcale nie jest nowością. Ponad 10 lat temu belgijska firma Dominique Persoone wynalazła małe urządzenie służące do wciągania nosem czekolady w proszku.

Trend powraca, jednak lekarze ostrzegają. Dr Jordan Josephson ze szpitala Lenox Hill w Nowym Jorku twierdzi, że wciąganie wszelkiego rodzaju proszków może uszkodzić małe rzęski w nosie, podobnie jak błonę śluzową nosa.

Choć powszechne jest przeświadczenie, że naturalne produkty są bezpieczne, to dopóki nie zostaną przeprowadzone odpowiednie testy, nie powinno się uważać czekolady do wciągania za bezpieczny produkt.

Legal Lean nie od razu zareagowała na prośbę o komentarz w kwestii skutków zdrowotnych. Na swojej stronie internetowej firma twierdzi, że ich produkty mogą pogorszyć zdolność prowadzenia samochodu lub obsługiwania maszyn i mogą powodować problemy zdrowotne.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.