Fizjologia, bezdech czy objaw raka? Oto co nas budzi o 3:00 w nocy
Choć zjawisko nagłej pobudki w nocy może być jak najbardziej naturalne, to warto wiedzieć, że czasem budzenie się o 3:00 jest objawem choroby. Eksperci wyjaśniają, kiedy nie wolno tego ignorować.
Budzenie się o 3:00 to fizjologia
– To fizjologia. Co więcej, jest to zjawisko jak najbardziej naturalne. Wszyscy wybudzamy się po kilku godzinach snu, tylko większość z nas po prostu o tym nie pamięta – zauważa w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Michał Skalski, założyciel Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Klinice Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Tym, co sprawia, że jest inaczej, może być choćby wiszący na ścianie zegar lub wyraziste koszmary senne – dodaje.
Prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak, psychiatra, neurofizjolog kliniczny. Konferencja "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
Jak tłumaczy psychiatra, sen składa się z cykli trwających około półtorej godziny. Po dwóch pierwszych cyklach każdy człowiek się budzi i ma to charakter obronny: jest to moment, w którym możemy na przykład zmienić pozycję ciała i przewrócić się na drugi bok. Tym pobudkom często towarzyszy silne poczucie niepokoju, a poprzedzać mogą je koszmarne sny. To również nie ma wiele wspólnego z siłami nieczystymi.
– Jeśli czymś mocno się przejmujemy lub czegoś obawiamy, wpływa to na nasze sny. Jako neurofizjolog i lekarz nie zajmuję się interpretacją ich znaczeń. Przyjmuje się traktować je jako rodzaj "samoczyszczenia" mózgu. To, o czym myśleliśmy w trakcie dnia, znajduje swoje odbicie w nocy, jednak medycyna jako taka nie zajmuje się samą treścią marzeń sennych – podkreśla dr Skalski. Lekarz przedstawia też sposób na poradzenie sobie z takim problemem.
– Jeśli obudzimy się w nocy, a sen nie przychodzi, należy wyjść z łóżka i się zrelaksować. Można na przykład posłuchać spokojnej muzyki lub wartościowego podcastu – ja polecam materiały Wirtualnej Polski, zwłaszcza te o sporcie. Mamy się wyciszyć i odprężyć, szczególnie jeśli obudził nas zły sen lub zmagamy się z trudnymi emocjami. Jeśli nie zaśniemy w ciągu kilkunastu minut, to i tak musimy czekać około godziny na kolejną fazę snu. Lepiej spędzić ten czas na relaksie, niż leżeć w ciemnej sypialni i się zamartwiać czy liczyć barany. To jedynie nasila lęk i może zafundować nam bezsenną noc – mówi w rozmowie z naszym portalem dr Skalski.
Problemy ze snem
– Niektórzy pacjenci mówią: "nie chrapię, ale budzę się w nocy, gwałtownie łapiąc powietrze" – mówi w rozmowie z serwisem Webmd.com dr Priyanka Yadav z Robert Wood Johnson University Hospital Comprehensive Sleep Center.
Z jej doświadczenia wynika, że jeśli wykluczy się bezdech senny i inne potencjalne przyczyny fizjologiczne, okazuje się, że za problemami ze snem stoi właśnie lęk lub nocne napady paniki. – Osoby, u których występuje nocne łapanie powietrza i inne objawy związane z lękiem oraz napadami paniki, często mają za sobą historię bezsenności – mówi dr Yadav.
– Jeśli budzisz się gwałtownie, walcząc o oddech, twoje prześcieradło jest mokre od potu, serce wali, a ty jesteś śmiertelnie przerażony, możesz doświadczać jednego z tych problemów – dodaje. Lekarka przypuszcza, że liczba osób na całym świecie doświadczających takich ataków prawdopodobnie wzrosła podczas pandemii COVID-19.
Pacjentów, którzy mają tego typu problemy, Priyanka Yadav wysyła na konsultacje do psychologa lub psychoterapeuty. Bo wbrew pozorom złe sny mogą bardzo negatywnie wpłynąć m.in. na długość naszego życia.
Zły sen skraca życie
Badania dotyczące koszmarów sennych i ich wpływu na zdrowie przeprowadził również zespół pod kierownictwem dr. Abidemiego Otaiku z UK Dementia Research Institute i Imperial College London. Wyniki analizy zaprezentowane w ubiegłym roku podczas kongresu Europejskiej Akademii Neurologii (EAN) pokazały, że osoby zgłaszające koszmary pojawiające się co tydzień były ponad trzykrotnie bardziej narażone na śmierć przed 70. rokiem życia niż te, które twierdziły, że koszmary nie przytrafiają im się nigdy lub zdarzają się rzadko.
Dr Otaiku twierdzi, że zespół znalazł stałą zależność między częstymi koszmarami a przyspieszonym starzeniem we wszystkich grupach wiekowych. Badacz wskazuje na dwa czynniki. Pierwszym z nich jest fakt, że koszmary powodują długotrwały, wysoki poziom hormonu stresu – kortyzolu, co łączy się z szybszym starzeniem komórek. Drugim jest zaburzony sen, który upośledza nocne procesy naprawcze komórek. Przerwy w śnie są powiązane ze wzrostem ryzyka różnych schorzeń, w tym chorób serca.
To nie jest "tylko chrapanie"
Przyczyną przewlekłych problemów ze snem może być obturacyjny bezdech senny. Jednym z jego objawów są nagłe przebudzenia spowodowane uczuciem duszności.
– Chory najpierw zaczyna chrapać, z czasem coraz głośniej i częściej, później dochodzi do zatkania górnych dróg oddechowych, które powoduje bezdech – wyjaśnia w rozmowie z WP abcZdrowie dr Paulina Kołodziejczyk, laryngolog z Centrum Medycznego MML. Ekspertka przyznaje, że większość chorych z bezdechem trafia do niej za sprawą partnerów zaniepokojonych ich problemami z oddychaniem.
Ryzyko związane z problemami ze snem może być większe, niż się wydaje. Jak informuje na swojej stronie internetowej organizacja pozarządowa Sleep Foundation, niewystarczająca ilość snu może negatywnie wpływać na sprawność intelektualną, wyniki w nauce oraz produktywność w pracy. Człowiek permanentnie niewyspany jest za kierownicą równie groźny co kierowca pod wpływem alkoholu.
Kropelki zamiast strumienia
Problemy ze snem mogą być też objawem wielu przewlekłych chorób, w tym stłuszczeniowej choroby wątroby (NAFLD), chorób reumatoidalnych, ale też nowotworów. Szczególnie mężczyźni powinni być wyczuleni na objaw towarzyszący nocnym pobudkom.
– Takie nocne wycieczki nazywamy fachowo nykturią. U panów po 50. roku życia może to być objaw problemów – tłumaczy dr Tomasz Sarosiek, onkolog kliniczny i dyrektor medyczny Szpitala Fieldorfa w Warszawie.
Jeśli istnieje podejrzenie, że to nowotwór uciska na cewkę moczową, wykonuje się dwa proste badania: oznaczenie poziomu antygenu sterczowego (PSA) we krwi oraz badanie prostaty metodą per rectum. To drugie, choć budzi czasem obawy, jest dla pacjenta całkowicie bezbolesne, a pozwala lekarzowi ocenić wielkość i kształt narządu. Jeśli choć jedno z tych badań wykaże nieprawidłowości, pacjent jest kierowany na ścieżkę szybkiej diagnostyki onkologicznej (DiLO). Kolejnym krokiem jest rezonans magnetyczny gruczołu krokowego, który pozwala precyzyjnie wykryć raka.
– Często nykturia występuje na wczesnym etapie raka prostaty, gdy jest on łatwy do wyleczenia. Dlatego, jeśli budzimy się w nocy, by oddać mocz, który nie płynie pojedynczym strumieniem, powinien być to dla nas dzwonek alarmowy. Jeśli mamy wątpliwości, czy nykturia jest objawem raka, czy po prostu efektem tego, że wypiliśmy na kolację za dużo wody, wystarczy zrobić eksperyment i na dwie godziny przed snem nic nie pić – doradza dr Tomasz Sarosiek.
Źródła: WP abcZdrowie, webmd.com, newscientist.com, sleepfoundation.org.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.