"Miażdżyca jest jak rozsiany nowotwór". Kardiolog wprost o objawach choroby
Przez wiele lat możemy nie wiedzieć, że w naszych naczyniach rozwija się miażdżyca. Prof. Maciej Banach w programie "O zdrowiu przy kawie" tłumaczy, jakie objawy mogą pojawić się wraz z postępem choroby.
Podstępna choroba
Miażdżyca jest chorobą rozwijającą się stopniowo i nie od razu daje wyraźne objawy. Dlatego przez wiele lat może nie zostać zauważona. Jak wyjaśnia w rozmowie z Martą Słupską z WP abcZdrowie prof. dr hab. Maciej Banach, kardiolog, hipertensjolog i lipidolog, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, u części osób pierwsze dolegliwości mogą pojawić się dopiero po dłuższym czasie. – Przez lata możemy nie mieć żadnych objawów – podkreśla ekspert.
Sygnałami, że w układzie krążenia zaczynają zachodzić niekorzystne zmiany, mogą być m.in. pogorszenie tolerancji wysiłku, ból w klatce piersiowej, zawroty i bóle głowy czy zaburzenia rytmu serca. Jednym z ważnych czynników towarzyszących postępowi chorób sercowo-naczyniowych jest także nadciśnienie tętnicze.
Jak rozpoznać nadciśnienie?
W przypadku nadciśnienia objawy mogą być bardziej odczuwalne. Prof. Banach wymienia m.in. kołatanie serca, złe samopoczucie, osłabienie czy bóle głowy. Wtedy też zapala się lampka alarmowa. – Odczuwamy po prostu, że coś jest nie tak i wtedy najczęściej pada: "A zmierzmy sobie ciśnienie" – mówi specjalista.
Ekspert zaznacza, że nie należy bagatelizować wysokich wyników pomiaru. Szczególnie niepokojąca jest wartość ciśnienia na poziomie 180/120 mm Hg lub wyższa. Takie wartości mogą wiązać się z bardzo wysokim ryzykiem poważnych powikłań i wymagają pilnej oceny medycznej, zwłaszcza gdy towarzyszą im dodatkowe objawy. – Naprawdę nie czekajmy, jeżeli te pomiary będą podwyższone – apeluje prof. Banach. – To oznacza ogromne ryzyko udaru czy zawału mięśnia sercowego – ostrzega.
Co dzieje się w naczyniach?
Wysokie ciśnienie oznacza większe obciążenie dla ścian naczyń krwionośnych. Kiedy już są w nich zmiany miażdżycowe, rośnie ryzyko groźnych powikłań. – Jeżeli jest jakaś miażdżyca, a u większości z nas jest jakaś miażdżyca, nawet jeżeli prowadzimy się bardzo dobrze, to blaszka miażdżycowa przy tak dużym ciśnieniu, przy tak szybkim przepływie krwi przez naczynia może po prostu się oderwać i zaczopować jakieś naczynie – wyjaśnia kardiolog. W zależności od tego, gdzie dojdzie do zaburzenia przepływu krwi, konsekwencje mogą być różne. Może dojść m.in. do zawału serca, udaru mózgu albo przemijającego ataku niedokrwiennego, czyli TIA.
Zmiany mogą też dotyczyć drobnych naczyń wieńcowych. Ich zwężenie może prowadzić do niedokrwienia mięśnia sercowego i powodować dolegliwości nawet wtedy, gdy duże tętnice nie są całkowicie zamknięte.
Miażdżyca atakuje nie tylko serce
Miażdżyca jest chorobą całego układu naczyniowego. Oznacza to, że zmiany mogą pojawiać się nie tylko w tętnicach prowadzących do serca czy mózgu, ale także w naczyniach kończyn dolnych. Jednym z objawów może być ból nóg podczas chodzenia. Taki sygnał może z kolei wskazywać na chorobę tętnic obwodowych.
Ekspert podkreśla, że właśnie dlatego miażdżycy nie należy traktować jako choroby jednego narządu. – Często używam określenia, które chyba najlepiej to oddaje, że miażdżyca jest jak rozsiany nowotwór. Ona nie pojawia się tylko w sercu. Ona pojawia się w całym naszym układzie naczyniowym – podsumowuje prof. Maciej Banach.
Dziennikarka i reporterka specjalizującą się w tematyce zdrowotnej. Na co dzień przygotowuje materiały dotyczące chorób cywilizacyjnych, polityki zdrowotnej, profilaktyki zdrowotnej. Szczególnie bliskie są jej reportaże i tzw. human stories, pokazujące wpływ choroby i systemu ochrony zdrowia na życie ludzi.
Z pracą w mediach związana od 2010 roku. Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim o specjalności zawodowej filologia dla mediów oraz studiów podyplomowych Redakcja językowa tekstu. W przeszłości związana m.in. z holdingiem Infor oraz wydawnictwem Edipresse Polska, dla których przygotowywała m.in. zdrowotne artykuły oraz filmy z udziałem ekspertów. W Wirtualnej Polsce od 2023 roku.