Lekarz tłumaczy, że o poranku doświadczamy naturalnego wyrzutu kortyzolu (tzw. hormonu stresu) oraz fizjologicznego wzrostu ciśnienia tętniczego. To sprawia, że serce jest w tym czasie silniej obciążone, a ryzyko wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych – wyższe. Dlatego tak ważne jest, by zaczynać dzień od posiłku, który wspiera układ krążenia. Niestety, nawyki śniadaniowe wielu osób przynoszą odwrotny skutek.
Kawa – tak, ale bez dodatków
Lubisz zacząć dzień od słodkiej kawy z mlekiem i syropem smakowym? Lepiej zmień to przyzwyczajenie. Duża kawa z popularnej sieciówki potrafi zawierać od 30 do nawet 50 g cukru. Wypicie takiego napoju na czczo wywołuje gwałtowny skok poziomu glukozy we krwi oraz silny wyrzut insuliny, co prowadzi do stresu metabolicznego. Co więcej, po tak słodkim początkowym zastrzyku energii poziom cukru równie szybko spada, wywołując wilczy głód i skłaniając do sięgania po kolejne niezdrowe przekąski.
WIDEOCzy 40-latek może mieć serce 70-latka?
Słodkie wypieki dobre tylko na filmach
Dla wielu poranna kawa ma sens tylko w towarzystwie słodkiego pieczywa. Tymczasem uwielbiane croissanty, drożdżówki, pączki czy muffiny jedzone na pusty żołądek to proszenie się o kłopoty. Te pszenne produkty dostarczają ogromnych ilości rafinowanych węglowodanów i tłuszczów nasyconych (a często też izomerów trans), zawierając śladowe ilości błonnika i białka, które spowalniają ich wchłanianie. Prowadzi to do gwałtownych wahań glikemii, co w dłuższej perspektywie obciąża nie tylko układ krążenia, ale także trzustkę i jelita.
Parówek i boczku również unikaj
Nie tylko słodkie śniadania są kiepskim wyborem. Również ciężkie, smażone posiłki – popularne w Wielkiej Brytanii, ale też bardzo powszechne w Polsce – stanowią poważne obciążenie dla organizmu. Dr Bhojraj stanowczo odradza zaczynanie dnia od parówek, boczku czy tłustych kiełbas.
Produkty te obfitują w sód (który podnosi ciśnienie krwi), tłuszcze nasycone oraz konserwanty, takie jak azotyny. Regularne spożywanie przetworzonego mięsa podnosi poziom tzw. złego cholesterolu (LDL) i przyczynia się do rozwoju miażdżycy, co bezpośrednio zwiększa ryzyko zawału serca oraz udaru mózgu. Warto dodać, że obecne w nich związki, które sprzyjają powstawaniu stanów zapalnych są również powiązane ze wzrostem ryzyka raka jelita grubego – nowotworu coraz częściej diagnozowanego u osób przed 50. rokiem życia.
Napoje energetyczne – najgorszy poranny wybór
Sięganie po energetyki zaraz po przebudzeniu to jeden z najniebezpieczniejszych nawyków. Połączenie uderzeniowej dawki kofeiny, cukru, tauryny oraz innych substancji stymulujących wywołuje gwałtowną reakcję organizmu: nagły skok tętna oraz wzrost ciśnienia tętniczego. U osób wrażliwych lub z niewykrytymi dotąd schorzeniami kardiologicznymi może to prowadzić do groźnych zaburzeń rytmu serca (arytmii).
Co zatem zjeść na zdrowe śniadanie?
Kardiolodzy i dietetycy są zgodni – idealny pierwszy posiłek powinien składać się z błonnika, zdrowych tłuszczów oraz pełnowartościowego białka. Zamiast tłustego pączka czy rogalika lepiej zjeść owsiankę lub jaglankę na wodzie bądź napoju roślinnym z dodatkiem orzechów, nasion siemienia lnianego i świeżych owoców jagodowych (bogatych w antyoksydanty). Inną śniadaniową alternatywą jest pełnoziarniste pieczywo.
Jako źródło białka od kiełbasy czy chrupiącego bekonu lepiej zjeść jajka (gotowane lub w formie lekkiej jajecznicy) podane z np. pomidorem oraz pieczywem pełnoziarnistym.
Lepszym napojem niż modne i reklamowane wszędzie energetyki będzie jogurt naturalny lub kefir albo ayran.
Jeśli nie wyobrażamy sobie poranka bez kawy, to zamiast lepkich i słodkich napojów z sieciowych kawiarni, lepiej wypić czarną kawę, jednak nigdy nie na pusty żołądek.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.