Trwa ładowanie...

Wariant Omikron. Czy potrzebne będą nowe szczepionki?

Światowa Organizacja Zdrowia bardzo szybko uznała Omikron za "wariant budzący obawy". Teraz wszyscy zadają pytanie, czy dostępne obecnie szczepionki zapewnią ochronę również w przypadku tego wariantu. Eksperci apelują o spokój i niewyciąganie pochopnych wniosków, zanim pojawią się wyniki badań. Pierwsze dane na temat nowego wariantu powinny się pojawić za dwa tygodnie.

spis treści

1. Czy osoby zaszczepione są chronione przed zakażeniem w przypadku wariantu Omikron?

Czy obecnie dostępne szczepionki będą chroniły przed Omikronem? Czy będą mniej skuteczne? - Bardzo chciałabym odpowiedzieć na te pytania. Na razie niewiele wiadomo. Potrzebujemy wyników badań laboratoryjnych. To zajmie od 2 do 4 tygodni - przyznaje dr Emilia Skirmuntt, wirusolożka ewolucyjna z Uniwersytetu w Oksfordzie.

Zobacz film: "Co wiemy o wariancie Omikron?"
Czy Omikron pokona ochronę poszczepienną?
Czy Omikron pokona ochronę poszczepienną? (Getty Images)

Dr Skirmuntt przypomina, że obserwacje przebiegu zachorowań w samej Afryce nie pozwalają na razie na wyciągnięcie szerszych wniosków, bo tam odsetek osób zaszczepionych jest zbyt niski. - W samej Republice Południowej Afryki wyszczepialność jest na poziomie ok. 20 proc., w skali kontynentu to kilka procent, więc tam obserwujemy głównie zachorowania w grupie niezaszczepionej. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w przypadku populacji z wyższym odsetkiem zaszczepionych.

Podobnego zdania jest dr Konstanty Szułdrzyński, który zauważa, że obecność Omikronu w Europie pozwoli nam lepiej poznać przeciwnika i określić skalę zagrożenia. Obecność Omikronu potwierdzono już m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, we Włoszech, Portugalii, Danii, w Czechach, Austrii i Francji. Nikt nie ma wątpliwości, że wcześniej, czy później dotrze również do Polski.

- To jest tak samo, jak na początku z Deltą. Póki te dane pochodzą z krajów Trzeciego Świata, gdzie jest słabo rozwinięty system opieki zdrowotnej - są mało miarodajne. Niestety więcej wiemy, dopiero kiedy wirus trafia do krajów rozwiniętych. Wtedy dopiero można zaobserwować - kto najczęściej choruje, jak ciężki jest przebieg, czy osoby zaszczepione chorują, a jeśli tak - to jak ciężko? To jest pierwszy wariant z taką ilością mutacji, natomiast jak to się przełoży na zagrożenie z tym związane trudno powiedzieć - wyjaśnia dr n. med. Konstanty Szułdrzyński, kierownik kliniki anestezjologii szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie i członek rady medycznej przy premierze. - Na razie mówi nam to jedno: prawdą jest, że wirusy mutują tam, gdzie jest mało zaszczepionych ludzi, ponieważ im więcej ludzi zachoruje, i im dłużej trwa choroba, tym większe ryzyko, że pojawi się nowy wariant. W związku z tym jedyną ucieczką przed tym jest zaszczepienie również krajów Trzeciego Świata - dodaje lekarz.

Zobacz także: Dr Rzymski ostrzega: To obszar, który będzie jeszcze długo potencjalną wylęgarnią kolejnych wariantów

2. To nie pierwszy raz, kiedy naukowcy zmieniają szczepionki

Dr Skirmuntt przypomina, że obecnie dostępne szczepionki mają nieco niższą skuteczność również w przypadku wariantu Delta, ale nadal działają, nadal chronią nas przed ciężkim przebiegiem i śmiercią z powodu COVID-19. Ryzyko zakażenia jest trzy razy mniejsze u zaszczepionych, a ryzyko zgonu dziewięć razy niższe. Bardzo możliwe, że podobnie będzie również w przypadku Omikronu.

- Jest mało prawdopodobne, że dostępne szczepionki będą całkowicie nieskuteczne w kontekście tego wariantu. To jest ten sam wirus. Glikoproteina kolca jest trochę zmieniona, ale nie całkowicie, bo wtedy wirus nie mógłby się przyłączyć do komórki. W najgorszym wypadku szczepionki można stosunkowo szybko dostosować, zresztą i Moderna, i Pfizer, i AstraZeneca już zadeklarowały, że pracują nad nową wersją szczepionki - wyjaśnia dr Skirmuntt.

Podobnego zdania jest immunolog prof. Paul Morgan z Cardiff University. - Wirus nie może stracić epitopu na swojej powierzchni, bo gdyby tak się stało, to białko kolca nie spełniałoby swojej funkcji. Nawet jeżeli niektóre przeciwciała i limfocyty T wytworzone przeciwko wcześniejszym wersjom wirusa mogą się okazać nieskuteczne, wciąż pozostaną inne, które będą skuteczne - przekonuje prof. Paul Morgan.

Zdaniem wirusolożki istnieje ryzyko, że bardziej narażeni mogą być ozdrowieńcy, którzy nie zdecydowali się na szczepienia. - W tej chwili na podstawie dostępnych danych podejrzewamy, że może być większe ryzyko reinfekcji u ozdrowieńców. Ale to są bardzo wstępne dane - dodaje ekspertka.

Naukowcy przypominają, że już wcześniej optymalizowano szczepionki pod kątem poprzednich wariantów. Za każdym razem w praktyce okazało się, że aktualizacje nie były potrzebne.

- W przypadku wariantu Delta też podjęto takie działania, szczepionka była uaktualniana. Badania prowadzono, żeby sprawdzić, czy jest jakakolwiek zmiana w efektywności uaktualnionych szczepionek podanych jako booster. Badania kliniczne trwały dość długo, ale jeszcze się nie zakończyły. W obecnej chwili nawet nie bardzo wiadomo, czy jest sens wprowadzania nowego boostera, bo możliwe, że działanie będzie podobne, jak obecnie dostępnych. Możliwe, że tak samo będzie w przypadku Omikronu - wyjaśnia dr Skirmuntt.

- Najpierw trzeba sprawdzić, czy booster uaktualniony na nowy wariant ma sens. Znowu będzie nabór do testów klinicznych, żeby sprawdzić, czy ukatualnione boostery dają nam przewagę w porównaniu ze szczepionkami, które mamy teraz. Widzimy, że boostery podawane po dawkach podstawowych dobrze działają, więc nie ma potrzeby wprowadzania od początku szczepień - dodaje ekspertka.

3. Koncerny już zaczęły pracę nad dostosowaniem szczepionek do nowego wariantu

Prace nad nową wersją szczepionki dostosowaną do wariantu Omikron ogłosiły już BioNTech, Moderna, Johnson & Johnson oraz AstraZeneca. Przedstawiciel firmy BioNTech zapewniają, że będą w stanie "dostosować" szczepionkę do nowego wariantu w ciągu sześciu tygodni i wysłać ją w ciągu około 100 dni.

"Pierwsze etapy opracowania potencjalnej nowej szczepionki pokrywają się z badaniami niezbędnymi do oceny, czy potrzebna będzie nowa formuła preparatu" - wyjaśnia firma w wydanym oświadczeniu. "Nie chcąc tracić czasu, zajmujemy się tymi dwoma zadaniami równolegle, dopóki nie otrzymamy danych i więcej informacji na temat tego, czy szczepionka powinna być dostosowana, czy nie" – dodaje rzeczniczka BioNTech.

Stephane Bancel, dyr. generalny koncernu Moderna w wywiadzie dla dziennika "Financial Times" przyznaje, że jest duże ryzyko, że obecne szczepionki będą miały znacznie niższą efektywność wobec wariantu. W związku z tym firma pracuje nad stworzeniem ulepszonej wersji swojego preparatu.

Pod uwagę brane jest również podanie wyższej dawki istniejącego boostera. Wirsuolog i immunolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska wyjaśnia, że badania prowadzone przez National Institutes of Health wykazały, że wyższa dawka szczepionki (100 µg) dawała najwyższe miana neutralizujące w stosunku do wcześniejszych szczepów SARS-CoV-2.

To nie jedyne rozwiązanie testowane przez koncern. "Moderna bada już dwa preparaty, kandydatów na multiwalentne dawki przypominające, uwzględniające przewidywane wcześniej mutacje, właśnie te, które pojawiły się w wariancie Omikron" - tłumaczy prof. Szuster-Ciesielska.

Mimo tego, że badania rozpoczęły się błyskawicznie, zanim preparat zostanie skierowany do badań klinicznych minie co najmniej dwa miesiące.

- Sama zmiana formuły preparatu może zająć kilka godzin, ale produkcja trwa znacznie dłużej. Jeżeli faktycznie sytuacja będzie bardzo zła i trzeba bezie wprowadzić nagle nowy booster, to jestem pewna, że ten proces zostanie przyspieszony, jednak wyprodukowanie milionów dawek, a następnie dystrybucja może zająć więcej czasu - wyjaśnia dr Skirmuntt.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza