Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Mamy kolejny rekord zakażeń. Prof. Flisiak ostro o działaniach rządu: "Pluje się w twarz personelowi medycznemu"

Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowy raport dotyczący sytuacji epidemiologicznej w Polsce. W ciągu ostatniej doby potwierdzono rekordową liczbę 20 156 nowych przypadków zarażenia wirusem SARS-CoV-2. Prof. Flisiak nie ukrywa, że rządzący nie potrafią znaleźć właściwych rozwiązań w walce z pandemią. - To jest bezmyślność urzędników NFZ i lekceważenie losów pacjentów - mówi.

Zobacz film: "Prof. Horban: Zasady bezpieczeństwa, które zostały wprowadzone, nie zadziałały (WIDEO)"

1. Koronawirus w Polsce. Padł kolejny rekord zakażeń

Dobowe przyrosty zakażeń stale rosną. W czwartek 29 października Ministerstwo Zdrowia poinformowało o tym, że w ciągu ostatniej doby zakażenie koronawirusem zostało potwierdzone u 20 156 tys. osób. Z powodu COVID-19 zmarło 46 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 255 osób.

O komentarz do niepokojącego rozwoju sytuacji epidemicznej w Polsce zapytaliśmy profesora Roberta Flisiaka, kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Profesor jest zaniepokojony działaniami rządzących, których skutki będą krzywdzące zarówno dla personelu medycznego, jak i pacjentów.

- Jest straszna niespójność pomiędzy tym, co robi Ministerstwo Zdrowia, a NFZ. Wczoraj popełniono dwa straszne błędy. Pierwszym z nich był brak konsultacji rządzących ze specjalistami z NFZ dotyczących czynności, które podjął prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, który zmniejszył w sposób znaczący stawki za świadczenia na rzecz pacjentów hospitalizowanych z powodu COVID-19. Można powiedzieć, że cynicznie wykorzystano rekomendację PP-OHZ w celach zupełnie sprzecznych z założeniem - twierdzi lekarz.

2. Prof. Flisiak: rząd działa na niekorzyść pacjentów

Jak tłumaczy prof. Flisiak, okazuje się, że dotychczasowa dzienna stawka za pacjenta, przekazywana szpitalowi wedle nowego zarządzenia prezesa NFZ będzie przysługiwała tylko w dniu, w którym pacjent będzie w stanie zagrożenia życia.

- W momencie, kiedy pacjent będzie się klinicznie poprawiał, będzie w lepszym stanie, ale absolutnie nienadającym się do wypisania do domu, stawka będzie o połowę mniejsza. W dniu, w którym szykujemy pacjenta do wypisu, ale nadal przebywa on w szpitalu, ta stawka będzie stanowiła jedną czwartą stawki wyjściowej. Oznacza to, że przynajmniej o połowę spadną świadczenia NFZ na rzecz chorych, którzy są hospitalizowani z powodu COVID-19. A to z kolei oznacza, że my będziemy mogli przeznaczyć znacznie mniej pieniędzy na środki ochrony personalnej, urządzenia wspomagające oddychanie i życie pacjentów w szpitalach, dezynfekcję, sterylizację czy fumigację. Szpitale będą musiały drastycznie ograniczać wydatki, czego konsekwencje będą oczywiste - ostrzega profesor i dodaje:

- Jest to o tyle perfidne, że wykorzystano rekomendację Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, by działać na niekorzyść pacjentów. Co gorsze, stoi to w sprzeczności z przygotowywaną przez zespół doradców premiera kolejną strategią walki z COVID-19. Jak się dowiedziałem z otrzymanego przed chwilą maila od ministra zdrowia, decyzja ta, być może stoi także w sprzeczności z decyzjami samego pana Niedzielskiego - nie kryje oburzenia profesor.

3. "Szpitale polowe to cyrki w budowie"

Drugim problemem, o którym mówi prof. Flisiak jest dokładanie personelowi medycznemu pracy "papierkowej", która utrudni opiekę nad chorymi. Osoby pracujące w szpitalu w Białymstoku już zapowiedziały, że nie sprostają nałożonym na nie obowiązkom.

- Personel, zarówno ten szpitalny, jak i administracyjny, jest już zdziesiątkowany, i jemu dokłada się jeszcze pracę?! To jest bezmyślność urzędników NFZ i lekceważenie losów pacjentów. To będzie skutkowało tym, że szpitale będą musiały ograniczać się w wydatkach, które są niezbędne dla zachowania bezpieczeństwa personelu i pacjentów w czasie pandemii.

Profesor podkreśla, że nie akceptuje decyzji rządzących i krytykuje podjęte już działania.

- Wczoraj mieliśmy z jednej strony lekceważące podejście prezesa NFZ, a z drugiej strony Sejm, w podzięce oddziałom zakaźnym, które walczyły od początku pandemii, zabrał to, co będzie się teraz należało tym, którzy będą rekrutowani do szpitali polowych. Bez wahania nazywam je cyrkami w budowie. One są zagraniem propagandowym. Te szpitale polowe, nie poprawią warunków funkcjonowania opieki zdrowotnej. Wprowadzają tylko zamieszanie i chaos - twierdzi lekarz.

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku przypomina, że od kilku miesięcy proponował rozwiązania konieczne w walce z pandemią, dzięki którym moglibyśmy dziś uniknąć ponad 20 tys. zakażeń dziennie.

- Działania, które powinny być wdrożone, były przeze mnie i Polskie Towarzystwo Epidemiologów Lekarzy Chorób Zakaźnych wymieniane w punktach od początku pandemii. W zakresie szpitalnictwa miały być stworzone - w każdym szpitalu, bez wyjątku - oddziały obserwacyjne, które by stopniowo ewoluowały i pozwalały na edukację personelu. Ograniczałyby także ryzyko ucieczki personelu z jednego "zacowidowanego" szpitala do drugiego "niezacovidowanego". Mogłoby to wszystko inaczej przebiegać - twierdzi lekarz.

Profesor Flisiak krytykuje także tworzenie szpitali jednoimiennych i polowych.

- Robiono gwałtowne ruchy - tworzono szpitale jednoimienne, potem koordynujące. Teraz tworzymy szpitale polowe. Na dodatek, wczoraj, dowiedziałem się, że intencja jest taka, żeby te szpitale polowe koordynowały funkcjonowanie istniejącej sieci placówek opieki zdrowotnej.

- Określenie "kowalidacja covidowa", której dokonał wczoraj sejm, będzie dla nas symbolem plucia w twarz personelowi medycznemu i placówkom medycznym, które od 8-miesięcy walczą z pandemią - zakończył profesor.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.