Pierwszy przeszczep w Polsce

W Polsce po raz pierwszy procedurę przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego przeprowadzono 20 lat temu. - Było to pionierskie przedsięwzięcie możliwe dzięki grupie trzech zapaleńców, dla których najważniejszy był chory człowiek – mówi Monika Sankowska – współtwórca tamtego sukcesu.

WP abcZdrowie: Jak to się wszystko zaczęło?

Zobacz film: "Przeszczepili mu rękę"

Monika Sankowska: Zaczęło się 20 lat temu. 19 lutego 1997 roku został wykonany pierwszy zabieg przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego. Wtedy zdiagnozowanie białaczki oznaczało dla pacjenta wyrok śmierci. Jedynym ratunkiem dla chorych był przeszczep szpiku od kogoś bliskiego, ale wtedy takich zabiegów robiło się mało. Natomiast przeszczepów od dawców niespokrewnionych nie wykonywało się w ogóle. Zaczynałam właśnie pracę w Instytucie Hematologii i dostałam zadanie opracowania metod, które miałyby służyć doborowi dawców szpiku do przeszczepienia.

To było trudne przedsięwzięcie, ale w 1997 roku udało się doprowadzić do pierwszego zabiegu przeszczepienia szpiku. Odbył się on w Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. Lekarzem prowadzącym był prof. Mirosław Markiewicz - on też sprowadził szpik. Natomiast szefem odcinka przeszczepowego był dr Jerzy Wojnar - dziś profesor.

Zobacz także:

Dlaczego przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego było takim trudnym zadaniem?

Przeszczepienie szpiku, nic nie ujmując transplantacjom narządowym, jest najwyższą szkołą jazdy jeśli chodzi o dobór dawcy. Dawca jest żywy i musi być perfekcyjnie dopasowany do biorcy. W czasach, w których zaczynaliśmy, po prostu nie było dobrych i sprawdzonych metod diagnostycznych pozwalających na to, aby perfekcyjnie dobrać, skojarzyć dawcę i biorcę. To był zaszczyt, że mogłam to zrobić. Potem znalazła się klinika, która zdecydowała się na przeprowadzenie przeszczepienia według moich wskazówek.

Teraz mamy ogromną bazę kandydatów, jak wówczas szukano dawcy dla przeszczepu w Katowicach?

W tamtych czasach znalezienie dawcy było niezwykle trudne. Musieliśmy najpierw odszukać pacjenta, który miałby popularne dla populacji europejskiej antygeny. Pacjent musiał mieć dopasowanych do siebie kilku dawców. Znalazła się taka pacjentka. Sprowadziliśmy dla niej próbki krwi, ale nie było to łatwe. Nie można było, ot tak sobie, wystąpić o próbki dawców z powodu niezwykle rygorystycznych przepisów.

Dawców na świecie było mało a my, w polskiej bazie danych mieliśmy ich tylko 69. Trzeba było przejść skomplikowane, międzynarodowe procedury administracyjne, żeby dostać do badania próbki krwi. W końcu udało się wyselekcjonować jednego dawcę. Przedstawiliśmy go klinice transplantacyjnej. Szczęśliwie został zaakceptowany i przeprowadziliśmy ten przeszczep. Teraz śmiało można użyć słowa: historyczny.

Przeszczep się udał. Pacjentka żyje do dzisiaj. Odnieśliśmy sukces! Kiedy przeprowadza się tak pionierskie i ważne przedsięwzięcie sukces jest niezwykle ważny. Niemal życiodajny!

Jak obecnie wygląda taka procedura, jest łatwiejsza niż 20 lat temu?

Przede wszystkim teraz mamy do dyspozycji ponad 30 mln dawców na całym świecie. Jest to nieporównywalnie lepsza sytuacja. U nas, w Medigenie udaje się znaleźć dawcę dla ponad 95 proc. pacjentów. Z tej grupy, według naszych danych, żyje ponad 70 proc. pacjentów.

To są bardzo dobre wyniki! Nie jest to oczywiście tylko nasza zasługa, chociaż dobór dawcy jest pierwszym i niezwykle ważnym etapem. Przeszczepienia dokonuje się w klinikach transplantacyjnych, a my współpracujemy z najlepszymi w Polsce. Są to kliniki, które lokują się również na pierwszych miejscach w Europie.

6 nietypowych rzeczy, o których możesz dowiedzieć się z testu krwi
6 nietypowych rzeczy, o których możesz dowiedzieć się z testu krwi [7 zdjęć]

Wystarczy kilka kropel krwi, aby zdobyć wiele zaskakujących informacji o nas samych. Morfologia pozwala...

zobacz galerię

A jak to wygląda w liczbach?

W 1997 roku były wykonane dwa zabiegi przeszczepienia, jeden na początku, drugi pod koniec roku. Natomiast w ubiegłym roku (2016) w Polsce wykonano 411 zabiegów przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego.

To ogromny, choć wciąż niewystarczający postęp. Na różnego rodzaju nowotwory krwi, które można wyleczyć przeszczepieniem, zapada w Polsce każdego roku ok. 10 tysięcy osób. Idealny do zabiegu przeszczepienia jest szpik od dawcy rodzinnego.

Co będzie w przyszłości?

Mam nadzieję, że będzie można przeprowadzać więcej przeszczepień od dawców rodzinnych, zwłaszcza u dzieci. Że nie będzie barier administracyjnych w finansowaniu przeszczepów tzw. haploidentycznych, czyli od dawcy rodzinnego, ale w połowie zgodnego. Ten rodzaj przeszczepu rozwiązuje sytuację wówczas, kiedy nie znajdziemy dawcy niespokrewnionego lub kiedy potrzebujemy dawcę bardzo szybko.

Poza tym, rejestry dawców na całym świecie rozwijają się i jest ich coraz więcej, więc mamy z czego i kogo wybierać dla naszego chorego. Jedyną barierą jest to, że pacjenci są kierowani do procedury poszukiwania i przeszczepienia szpiku zbyt późno. Często jest już za późno na to, aby mogli być poddani tej formie leczenia. Bo dawca i przeszczep to najczęściej jedyne lekarstwo, które może uratować śmiertelnie chorego człowieka.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy