Toksyczne związki

Toksyczny związek niszczy pozytywne uczucia, które były jego podstawą. Partnerzy zaczynają być wobec siebie podejrzliwi i nieufni. Chorobliwa zazdrość, kłamstwo, manipulacja uczuciami i uzależnienie to wrogowie miłości. Paradoksalnie, niełatwo wyrwać się z toksycznego związku. Jeżeli osoba prześladowana kocha swojego prześladowcę, ciągle ma nadzieję, że ich związek ma jeszcze szansę. Tymczasem z takiego układu warto zrezygnować. Wykańcza on obojga partnerów, czasami rozstanie jest jedynym wyjściem. Uzależnienie emocjonalne od partnera, współuzależnienie, zespół Otella czy związek z psychopatą to tylko niektóre przykłady patologii relacji na linii partner-partner.

1. Dlaczego tkwimy w toksycznych związkach?

Brak komunikacji w związku

Lekceważenie potrzeb drugiej osoby, brak komunikacji i wzajemne oskarżenia niszczą związek. W toksycznym związku cierpią obie strony, częstym problemem...

Gdy dwoje ludzi zakochuje się w sobie, decydują się na utworzenie związku. Początkowo jest pięknie, uczucie się rozwija, a para nie może żyć bez siebie. Czasami jednak związek rozwija się w złym kierunku i zaczyna być toksyczny. Psychologia takiego związku jest prosta. Jedna osoba tak mocno pragnie być z drugą, że ucieka się do manipulacji i kłamstwa. A ponieważ nie jest pewna uczuć partnera, staje się chorobliwie zazdrosna.

Ponieważ jesteśmy uzależnieni od bycia z kimś, panicznie boimy się samotności i nawet w ten sposób chcemy być w związku. To zaspokaja naszą potrzebę bycia kochanym. Tymczasem warto zakończyć toksyczny związek. Im wcześniej, tym lepiej. Jeżeli sami nie umiemy podjąć decyzji, może pomóc terapia psychologiczna. Toksyczny związek ma destrukcyjny wpływ na partnerów.

2. Zazdrość i nieszczerość w związku

Zazdrość nie zawsze jest negatywnym uczuciem. Każda pani lubi, gdy jej partner jest odrobinę o nią zazdrosny. To podtrzymuje temperaturę związku i czyni go pikantniejszym. Problemy zaczynają się, gdy zazdrość przybiera formę patologiczną i zmienia związek w toksyczny. Nagle kończy się zaufanie, a na jej miejsce wchodzą zaborczość, podejrzenia i wyrzuty. Relacje między partnerami zaczynają być przepełnione chorobliwą zazdrością.

Toksyczny związek funkcjonuje napędzany podejrzliwością. Partner lub partnerka (nie tylko mężczyźni bywają zazdrośni) po kryjomu kontrolują komórkę drugiej osoby, czytają jej SMS-y, sprawdzają połączenia. Posuwają się też do naruszania prywatności i włamują się na konta e-mailowe. Osoby chorobliwie zazdrosne żądają cały czas dowodów miłości, nie przepadają za znajomymi partnera i chcą go zatrzymać cały czas przy sobie.

Jeszcze nasze babcie mówiły, że kłamstwo ma krótkie nogi. Tej starej mądrości powinni bać się kłamcy. Podstawą związku jest zaufanie. Jedna osoba przyjmuje, że słowa drugiej są prawdą. Jeżeli partner lub partnerka kłamią, muszą liczyć się z tym, że prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. Kłamstwo w związku, dotyczące rzeczy błahej lub poważnej, pociąga za sobą konsekwencje. Partnerzy przestają sobie ufać, zaczynają sprawdzać prawdomówność, zaczynają kontrolować drugą osobę.

3. Manipulacja w związku

Podstawową formą manipulacji w związku jest szantaż emocjonalny. Gdy jeden z partnerów zastanawia się, jak zakończyć toksyczny związek, drugi ucieka się do argumentów, takich jak:

  • nie umiem żyć bez ciebie;
  • zrobię sobie krzywdę, jeśli mnie zostawisz;
  • pożałujesz, jeżeli ode mnie odejdziesz.

Manipulacja powoduje, że partner staje się uległy. Pozwala decydować o swoim życiu, zarówno o sprawach fundamentalnych, jak i błahych. Pamiętajmy, że każda forma manipulacji w związku to rodzaj przemocy psychicznej. Warto zastanowić się, czy rzeczywiście partner kocha, skoro zaczyna krzywdzić w imię źle pojętej miłości.

4. Czynniki wpływające na związki uczuciowe

Niektóre osoby przeżywają tak silnie uczucia (np. wstyd, lęk, ból i gniew), że prawie nigdy nie opuszcza ich niepokój, że „coś z nimi jest nie tak”. Uważają często, że powinny uszczęśliwiać ludzi wokół siebie, a kiedy okazuje się, że nie jest to możliwe, czują się mniej wartościowe. Tacy ludzie przesadnie angażują się w codzienne wydarzenia, troskę o innych, spełnianie życzeń innych, aby w konsekwencji „zasłużyć” na miłość. Osoby takie mają większy potencjał do wchodzenia w toksyczne związki, przez co stają się ofiarami szeroko rozumianego nadużycia. Osoby tkwiące w toksycznych związkach dźwigają bagaż problemów określanych jako uzależnienie od drugiej osoby. Toksyczna miłość to wielki ból.

Na budowanie związku i nasze zachowania w związkach miłosnych wpływa wiele czynników, z których najważniejsze, to:

  • zdeterminowane genetycznie skłonności charakterologiczne,
  • poziom równowagi biochemicznej wpływający na nastrój i temperament,
  • relacje z rodzeństwem,
  • relacje z rówieśnikami z okresu dzieciństwa,
  • młodzieńcze doświadczenia miłosne.

Każdy z tych czynników może mieć wpływ na kształtowanie naszych związków uczuciowych. Badania wykazały, że uwarunkowania genetyczne mogą silnie wpływać na nasze podstawowe rysy osobowości. Brak równowagi biochemicznej w naszym ciele może powodować przygnębienie lub nadmierną zmienność nastrojów. Rezultatem wadliwych relacji z rodzeństwem lub rówieśnikami bywa agresywność, skłonność do zazdrości lub zamykania się w sobie. Zaś nieudane młodzieńcze romanse mogą nas zranić akurat w czasie, kiedy nasze wyobrażenie o sobie jest podatne na ciosy. To z kolei może wpływać na nasz sposób myślenia o sobie, nasze poczucie własnej wartości, brak akceptacji siebie.

Jednakże dla większości z nas to zachowanie rodziców jest pierwszą lekcją na drodze, która prowadzi do przyszłych związków miłosnych. Od rodziców uczymy się, jak mężczyźni i kobiety powinni odnosić się do siebie. Sposób, w jaki nasi rodzice traktują się wzajemnie, jest dla nas wzorem. Sami zazwyczaj podobnie traktujemy naszych partnerów oraz takiego traktowania oczekujemy od nich. Sposób, w jaki nasi rodzice traktują nas, stanowi podstawę dla naszego rozumienia miłości.

5. Czynniki ryzyka toksycznego związku

Istnieje wiele czynników, które mogą nas predysponować do zbudowania toksycznego związku. Pośród nich można wskazać następujące:

  • poczucie bycia niekochanym, odrzuconym (jako doświadczenie w relacjach rodzinnych),
  • doświadczanie agresji i przemocy w środowisku rodzinnym,
  • przekonanie o konieczności zasługiwania na miłość,
  • niska samoocena, brak wiary w siebie,
  • obsesyjna kontrola partnera bądź bycie ofiarą takiej kontroli,
  • trudności z wytyczaniem właściwych granic w relacjach z partnerem,
  • trudności z doświadczaniem i wyrażaniem swoich uczuć, emocji, myśli, oczekiwań, marzeń, pragnień itp.,
  • trudności z zaspokajaniem swoich potrzeb bądź rezygnacja z nich na rzecz partnera,
  • trudności z doświadczaniem i wyrażaniem swojej rzeczywistości w sposób umiarkowany (tzn. bez nadmiaru emocji, ale też bez nadmiernej bladości emocji),
  • mylenie zazdrości z miłością bądź przekonanie, że zazdrość jest wyznacznikiem miłości,
  • szantaż emocjonalny,
  • doświadczanie przemocy (psychicznej, fizycznej) ze strony partnera.

6. Sprzeczność uczuć a toksyczność związku

Można wskazać na sprzeczne tendencje powszechnie doświadczane w związku. Należą do nich:

  • wahanie pomiędzy doświadczaniem namiętności a poczuciem przytłoczenia,
  • poczucie, że w jednej chwili kochamy swojego partnera, by w następnej wściekać się na niego,
  • poczucie, że intensywność troski naszego partnera pochlebia nam i jednocześnie powoduje poczucie inwazji w nasze sprawy,
  • ekscytacja nieprzewidywalnością naszego związku,
  • poczucie winy wskutek obrony naszych spraw w związku.

Funkcjonowanie w toksycznej relacji powoduje trudności w ocenie, które z naszych zachowań – aktywnych lub pasywnych – powodują obsesyjne zachowanie partnera. Jednakże do czasu uzyskania pełnej jasności co do naszej roli w związku wszelka jego zmiana na lepsze może okazać się trudna do osiągnięcia. Z czasem możemy doświadczać uczuć stłamszenia.

7. Jak uwolnić się od toksycznej miłości?

Wiele osób nie dostrzega niszczycielskiego charakteru swoich związków i przez lata pozostaje w relacji, która unieszczęśliwia. Zerwanie takiego związku nie jest łatwe. Często partner odmawia zgody na odejście, a z drugiej strony – brakuje nam odwagi na podjęcie takiego kroku.

  • Pierwszy krok to dostrzeżenie symptomów destrukcyjnego funkcjonowania naszego związku. Kiedy zaczniemy rozpoznawać te symptomy i próbować zmieniać nasze wieloletnie zachowania, może obudzić się w nas opór i ogarną nas irracjonalne emocje. Jest to jednak nieuniknione. Trudno jest bowiem zmienić nawyki z dnia na dzień. Warto jednak nad tym pracować. Konieczna wydaje się także zmiana sposobu myślenia o sobie, szczególnie jeśli te myśli oscylowały wokół przekonania, że jest się kimś złym, bezwartościowym, niezasługującym na miłość, niegodnym partnera itp. Taki sposób myślenia o sobie może powodować przekonanie, że nie zasługujemy na kogoś lepszego, że nikt nas nie chce, że powinniśmy być wdzięczni partnerowi, że jest z nami. Nic bardziej błędnego! Zmiana sposobu myślenia o sobie może skutkować przekonaniem, że możemy wybierać i wydobywać swoje zachowanie spod kontroli systemu błędnych przekonań.
  • Drugi krok to praca nad zachowaniem – należy rozpocząć od określenia własnych frustracji, ograniczeń i oczekiwań.
  • Trzeci krok to przekształcanie impulsów w wybory – samo myślenie o tym, co zamierzamy zrobić, przekształca impuls w świadomy wybór.
  • Czwarty krok to „wyszukiwanie kotwicy emocjonalnej” – jeśli mamy bliskiego przyjaciela lub krewnego, z którym czujemy się na tyle bezpiecznie, by powierzyć mu szczegóły swojej sytuacji, to warto zwrócić się do niego po pomoc. Poczucie wsparcia dodaje siły i woli do działania. Możemy mieć opory przed proszeniem przyjaciela o tak głębokie zaangażowanie w nasze sprawy. Może to się wydawać zbyt dużym obciążeniem. Jednak zaskakująco wielu przyjaciół i krewnych chętnie się godzi.
  • Piąty krok to wychodzenie z izolacji – toksyczny związek jest stanem samotności i wyizolowania. Warto pomyśleć jednak o sobie. Powrócić być może do dawnych pasji, zainteresowań, przyjemności, które zostały zaniedbane w czasie trwania destrukcyjnego związku. Jest szansa, że to spowoduje, że poczujemy się lepiej. Warto spróbować przywołać wspomnienia i uczucia, które sprawiały nam przyjemność, zanim związek opanował nasze życie.
  • Szósty krok to zmiana kierunku – warto pomyśleć o zmianie trybu życia, wzbogacając go, np.o większą aktywność fizyczną. Kiedy podejmujemy wysiłek fizyczny, nasz mózg produkuje substancje chemiczne zwane endorfinami. Stanowią one część naturalnego systemu ochrony przed bólem i podobnie jak wiele farmaceutycznych środków przeciwbólowych w rezultacie podnoszą nas na duchu. W przeciwieństwie jednak do tabletek endorfiny nie mają efektów ubocznych, a po ustaniu ich działania nie doznajemy obniżonego nastroju.

Warto też skorzystać z pomocy specjalisty, jeśli trudno jest nam podjąć samodzielne działanie. Rozmowa z psychologiem pomoże nam spojrzeć na problem i siebie samych z innej perspektywy. Czasami pomocą służą także grupy wsparcia.

Beata Kłoczko, psycholog Izabela Gieryszewska,

Polecane wideo:

Bibliografia

  • Augustynek A., Wstęp do psychologii, Difin, Warszawa 2009, ISBN 978-83-7251-992-4.
  • Forward S., Toksyczne namiętności, Wydawnictwo Jacek Santorski & CO, Warszawa 2006, ISBN 978-83-6020-783-3.
  • Myers D., Psychologia, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2003, ISBN 83-7150-695-3.
  • Wojciszke B., Psychologia miłości, GWP, Gdańsk 2009, ISBN 978-83-7489-254-4.

Relacje z partnerem

Komentarze (74)
~Jaaaa
~Jaaaa

Jak dobrze poczytać że nie tylko ja jestem,a właściwie byłam w takim związku... Gdyby nie to że z tego związku jest córka,to śmiało mogłabym powiedzieć że zmarnowałam 3 lata swojego życia... Od początku wszyscy mi mówili że on się nie nadaje ani na partnera,ani na ojca... Ja oczywiście byłam głucha na to co ktoś widzi z boku... On był dla mnie "idealny".. Do czasu aż wreszcie zaczęły mi sie otwierać oczy i zaczełam analizować związek od samego początku... Zaszłam w ciąze była to moja wina,wszystko przeze mnie,po urodzeniu córki ciągłe wysłuchiwanie że nie potrafię się nią zająć,ponoszenie głosu nawet o to że chusteczki były nie domknięte..Itp,itd. Byłam w strasznie złej kondycji psychicznej bo raz że poporodowe hormony,a dwa że córka urodziła się nie całkiem zdrowa. No a pózniej juz poszło z gorki.. Ostanimi czasy tylko słyszałam że oszukuje,ze pewnie cos ukrywam,że poczekam aż Mała podrośnie i go zostawie,a jak go zostawie to on tego nie przezyje.. I tez było z tysiąc rozstań i powrotów.Z milion obietnic że się poprawi.Emocje opadały i od nowa było to samo.I te jego hustawki nastrojów gdzie pózniej sie juz zastanawiałam czy powiedziec to czy tamto bo się obawiałam jego reakcji... Aaa no i do tego nie pracuje bo mu się poprostu nie chce... To tak w skrócie,bo bym do rana mogła pisać ;) Dlatego powiedziałam juz DOSC bo szkoda życia żeby go sobie marnować.Żyjemy sobie teraz z córą spokojnie i bez nerwów :)

Odpowiedz
~xoxo
~xoxo

@~czerwona: jestem od 2 lat w takim samym związku..nie mogę być sobą gdy powiem coś nie tak obraża się mówi ze to koniec wtedy ja panikuje lece za nim i przepraszam choc nie mam za co..i tak trwa juz to od 2 lat ciagłe rozstania ,powroty ,płacz ,gniew ..a jest co raz gorzej każdy ma już nas dość nawet jego rodzice którzy lubią mnie nie chcą nas już.

Odpowiedz
~xxx
~xxx

Mam 19 lat i od 7 miesięcy mieszkam z mężczyzną, który na początku związku pokazał mi, że jestem dla niego bardzo ważna. W tej chwili jesteśmy ze sobą prawie dwa lata, lecz od 10 miesięcy dostaję wyraźne znaki, że nie jestem już mu tak jakby potrzebna. Na każdym kroku uświadamia mi, że nie mam racji. Poniża mnie jak tylko ma okazję. Gdy próbuję porozmawiać, naprawić to, co się psuje, każe mi przestać "pierdolić głupoty". W domu zrobił ze mnie sprzątaczkę,nie mam prawa robić tego na co mam ochotę. Wiele razy próbowałam się przytulić, pocałować, lecz wtedy on ode mnie ucieka, nie chce mnie nawet dotknąć. Nie zgadza się na wspólne spacery,kolacje,czy.wyjście do kina, na cokolwiek. Na każdym kroku jestem poniżana, uświadamia mi, że nie mam nic do powiedzenia. Gdy mówię "stop,wyprowadź się, daj mi w spokoju Żyć" on przeprasza i zachowuje się jakby nigdy nic się nie stało. Mam dosyć już wszystkiego, nie wiem jak odejść. Jest między nami 8 lat różnicy...

Odpowiedz
~gość
~gość

@~lucy: Nie poddawaj się!! on na to czeka!! będzie to umyślnie rozwlekał w czasie, żebyś zrezygnowała! to tylko powinno Cię utwierdzić w tym, że robisz dobrze!! Jak chcesz pogadać na priv to pisz na maila: ewela0@vp.pl Trzymam kciuki!

Odpowiedz
~anonim
~anonim

No to ja mam level hard - 23 lata w związku, dwoje dzieci, ciężka choroba , rzdzielność majątkowa a cały majątek skupiony w jej rękach. Lata wysłuchiwania że jestem najgorszym facetem i ojcem na tej ziemi. Pełna kontrola z każdej strony. Ciągłe zniechęcanie do wszystkiego co było lub jest moim pomysłem. Wszystko wyrafinowane - w białych rękawiczkach - wszak kobita ma mgr przed nazwiskiem. Nawet co jakiś czas przewidziany oddech aby pacjent się nie udusił po czym hop łeb pod wodę. Na całe szczęście została jeszcze we mnie kropla nadziei - zamieszkałem osobno i dochodzę powoli do siebie. Trochę strasznie wygląda perspektywa całego życia układanego od nowa ale to będzie życie a nie umieranie. Pozdrawiam wszystkich - nie dajmy się !

Odpowiedz
~lucy
~lucy

Nie mam siły. ... nie wiem co mogę zrobić, nikt nie potrafi mi pomóc, a temu psycholowi wszyscy pomagają. Dzisiaj miala być ostatnia sprawa rozwodowa. ...miała .......okazało się, że ooinia z RODiK jest pozytywna dla mnie-pomimo ze toczy się przeciwko mnie sprawa o znęcanie, opinia z RODK jest dla mnie korzystna.No i moj oprawca zażądał przesluchania biegłych z RODK, bonie zgadza się z tą opinią. I co mam zrobić? ???? Nadal z nim mieszkać? Przecież o to mu chodzi. Nie wiem, nie mam siły, nie mam pomysłu. .....Jestem załamana. .....i chyba po prostu się poddam

Odpowiedz
~gosc
~gosc

mieszkam z psychopata który mnie niszczy, nie mam gdzie isc, nie mam siły dłużej tego znosic, nie mam siły dłuzej życ, nie mam nikogo do kogo mogłabym sie zwrócic o pomoc, dłuzej tego nie wytrzymam,nie mam siły juz

Odpowiedz
~kaśka
~kaśka

Powiedzcie proszę jak odejść z toksycznej relacji, jak to zakonczyć,nie umiem tego zrobić, odkładam to, wymyslam powody, które uniemożliwiają zakonczenie tego związku choć wiem ,ze on nie ma sensu.Co radzicie?

Odpowiedz
~Portfolio
~Portfolio

Witam wszystkich. Jestem w nerwach! Poniewaz moj kolega jest w zwiazku z dziewczyna ktora do niego wogole nie pasuje. Ona jest cicha, nie napije sie, nie wyluzuje, jest spieta itp. przeszla swoje z bylym facetem z ktorym ma dziecko. Jest taka pokraczna i strzela fochy. A ten kolega jest calkowicie inny. Lubi sie zabawic powyglupiac, napic sie. Problem polega na tym ze nikt nie potrafi mu wytlumaczyc ze ta laska leci na kase. Co chwila mu narzeka ze nie ma na to ani na to. A on jest dobrze ustawiony. Tym bardziej jego podejscie irytuje bo gada jedno robi drugie. Przyklad: za szybko dziewczyna wyznaje mu milosc - nie pasuje mu to ale chce by sie wprowadzila do niego. Sa ze soba jakies 2miechy. On twierdzi ze jest stary. Z reszta rodzice tez jakby na niego naciskaja. Wkurza mnie to bo nie potrafie mu wytlumaczyc ze golym okiem widac ze ten zwiazek nie ma sensu. Dodam ze ją klamie bo ona nie toleruje roznych rzeczy. Wogole to jest pokrecone. Bo kolega mowi ze stawia na swoim a przychodzi co do czego to podkula ogon i daje sie na jej litosc placz.

Odpowiedz
zapytaj lekarza

za darmo

  • Odpowiedź w 24 godziny
  • Bez żadnych opłat
  • Lekarze, psychologowie, dietetycy

lekarzy jest teraz online

0/500

Toksyczne związki
najnowsze pytania

grupy wsparcia i fora dyskusyjne

Artykuły Toksyczne związki
Toksyczne związki

Chorobliwa zazdrość

Zazdrość bardzo często towarzyszy miłości. Mówi się nawet, że nie ma miłości bez zazdrości. Uczucie zazdrości jest naturalne i pojawia się, gdy zaczynamy przypuszczać, że możemy stracić bliską nam osobę. Warto nauczyć się panować nad zazdrością, wtedy...

Toksyczne związki

Mizoginizm

Uprzedzenia są szkodliwe, dlatego warto z nimi walczyć. Mimo iż dyskryminacja kobiet jest niedozwolona, wiele pań odczuwa ją na własnej skórze. Niestety, nie ogranicza się ona jedynie do niższych płac. Poważnym problemem jest także niechęć do kobiet,...

Toksyczne związki

Uzależnienie od partnera

Uzależnienie od partnera

Każdy z nas, będąc w związku, w mniejszym lub większym stopniu czuje się zależny od tej drugiej, ukochanej osoby. Nie jest to jednak jeszcze w żadnym przypadku uzależnienie od partnera. Prawdziwe, chorobliwe uzależnienie od partnera oznacza utratę własnej...

Toksyczne związki

Zespół Otella

Zespół Otella

Zespół Otella to skrajny przykład toksycznego związku, polegający na uporczywych urojeniach związanych z niewiernością partnerki, nawet wtedy, gdy nie ma jakichkolwiek symptomów zdrady czy romansu. Występuje najczęściej u mężczyzn nadużywających...

Toksyczne związki

Przemoc psychiczna w małżeństwie

Przemoc psychiczna w małżeństwie

Przemoc psychiczna w małżeństwie najczęściej dotyczy kobiet. Przemoc psychiczna jest najpowszechniejszą formą przemocy, jaka występuje w rodzinie. Często osoby, wobec których jest ona stosowana, nie uważają się za ofiary. Jak zatem można im pomóc? Warto...

Toksyczne związki

Związek z psychopatą

Związek z psychopatą

(...) tendencja do poszukiwania wrażeń i adrenaliny. Toksyczne związki to takie związki, w których odczuwamy więcej cierpienia niż ... wyplątać się z destrukcyjnego związku. Zdaniem mgr Anny Ręklewskiej: "często osoby wchodzące w toksyczne związki mają...

Depresja

Depresja a związki

Związek dwojga ludzi jest związany ze wzajemnym przywiązaniem, głęboką relacją oraz dbaniem o partnera. Kiedy w znajomość dwojga ludzi zaczynają wkradać się uczucia, ich relacja zacieśnia się, wtedy tworzy się związek. W partnerstwie bardzo ważne jest,...

Barwniki i konserwanty

Związki mutagenne i kancerogenne w żywności

Zwyczajowo spożywane produkty spożywcze poza dostarczaniem składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego rozwoju naszego organizmu mogą być również niestety źródłem związków ch