Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Warchoł brał amantadynę na COVID-19. Prof. Simon: Wstyd, że urzędnik mówi takie głupstwa publicznie

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, będąc gościem programu "Newsroom", przyznał się do tego, że bez konsultacji z lekarzem wziął lek przepisany dla innej osoby. "To był stan wyższej konieczności" - przekonywał. Prof. Krzysztof Simon nie przebiera w słowach. - To wstyd, że urzędnik państwowy mówi takie głupstwa. Niestety, ale taką mamy klasę polityczną - podkreślił specjalista chorób zakaźnych.

Zobacz film: "Marcin Warchoł przyznaje, dlaczego leczył się amantadyną i skąd ją pozyskał"

1. Wiceminister wziął leki przepisane dla innej osoby

Marcin Warchoł postanowił sięgnąć po amantadynę w trzecim dniu od wystąpienia pierwszych objawów COVID-19. Jak przekonywał polityk, choroba była "prawdziwym koszmarem".

- To było jak tsunami. Ból całego ciała, gorączka 38°C, dreszcze - mówił dla WP. Wtedy wiceminister sprawiedliwości postanowił przyjąć amantadynę. Jest to lek, który od 30 listopada jest oficjalnie wycofany z obrotu i jest ściśle reglamentowany.

Jak twierdzi Warchoł, amantadyna, którą zażył, była przepisana dla osoby z rodziny jego żony przed jej wycofaniem. Oznacza to, że wiceminister sprawiedliwości naruszył prawo, stosując leki przepisane dla innej osoby.

Wiceminister sprawiedliwości leczył COVID-19 amantadyną
Wiceminister sprawiedliwości leczył COVID-19 amantadyną (East News)

- Żona pochodzi z Podkarpacia, gdzie ten lek jest bardzo popularny. Amantadyna zadziałała wcześniej u wielu osób z rodziny i znajomych - argumentował.

Prof. Krzysztof Simon, ordynator Oddziału Chorób Zakaźnych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu nie przebiera w słowach:

- Urzędnik państwowy nie może takich rzeczy publicznie opowiadać. Amantadyna nie jest uznana za lek na COVID-19 nigdzie na świecie. Nie ma żadnych badań potwierdzających, że może wpływać na stan pacjentów zakażonych SARS-CoV-2. Kiedyś amantadynę stosowano na grypę, ale teraz jest to lek na zaburzenia neurologiczne i chorobę Parkinsona. Dopóki badania nie potwierdzą czegoś innego, to musi tak pozostać - mówi.

Prof. Simon krytykuje zachowanie wiceministra
Prof. Simon krytykuje zachowanie wiceministra (East News)

- Jeśli ktoś chce sobie przeprowadzić badania na temat skuteczności leku, to musi najpierw zgłosić się do komisji bioetyki, a nie opowiadać takie straszne głupoty. Na jakiej podstawie są wyciągane takie wnioski o tym, że preparat działa lub nie działa? Skąd Warchoł może wiedzieć, że po prostu nie miał lekkiego przebiegu choroby. To wstyd, ale niestety taką mamy klasę polityczną - podkreśla prof. Simon.

2. Amantadyna. Co to za lek?

Amantadyna zrobiła w ostatnich tygodniach zawrotną karierę. Wszystko za sprawą publikacji lekarza z Przemyśla, dra Włodzimierza Bodnara, który twierdzi, że dzięki jej zastosowaniu można wyleczyć COVID-19 w 48 godzin. Jego publikacja wzbudziła wiele kontrowersji.

Prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak, kardiolog, internista i farmakolog kliniczny z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego tłumaczy, że amantadyna jest znanym od dziesięcioleci lekiem przeciwparkinsonowskim o łagodnym działaniu przeciwwirusowym.

- Uczy się tego każdy student medycyny na zajęciach farmakologii klinicznej. To żadne nowe odkrycie. Niestety, po pierwsze lek zarejestrowany jest tylko w chorobie Parkinsona, po drugie - działa tylko na wirusy grypy typu A, nawet więc w grypie nie zawsze jest skuteczny. Stosowanie amantadyny jako leku przeciwgrypowego jest określane jako "off label", czyli zastosowanie poza zarejestrowanymi wskazaniami klinicznymi - tłumaczy prof. Filipiak.

- W medycynie znamy wiele innych leków o działaniu przeciwwirusowym, co nie oznacza, że są skuteczne w walce z koronawirusem. Brak jest takich badań dla amantadyny, stąd też publikowane w sieci informacje, że "można nią wyleczyć koronawirusa w ciągu 48 godzin" należy uznać w chwili obecnej za medyczny fake news - dodaje ekspert.

Zobacz również: Amantadyna - co to za lek i jak działa? Będzie wniosek do komisji bioetycznej o rejestrację eksperymentu terapeutycznego

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.