Trwa ładowanie...

Lekarze nie chcą pracować w Polsce. "Szukanie winnych i karanie tylko pogłębi kryzys w ochronie zdrowia"

Coraz więcej lekarzy wnioskuje o zaśwadczenia potrzebne do pracy za granicą. Do wyjazdu motywują ich już jednak nie tylko pieniądze. Jeśli dojdzie do zaostrzenia kodeksu karnego, grozi im bezwzględna kara więzienia za błąd medyczny. - Dla lekarza najważniejszy powinien być pacjent, a zastąpi go strach przed leczeniem - ostrzega dr n. med. Renata Florek-Szymańska, chirurg naczyniowy i przewodnicząca Porozumienia Chirurgów “Skalpel”.

spis treści

1. Lekarze będą masowo wyjeżdżać za granicę?

Od stycznia do końca maja już 391 lekarzy dostało zaświadczenia potrzebne do pracy w innych krajach Unii Europejskiej. Dla porównania w całym 2021 roku Naczelna Izba Lekarska wydała 486 takich zaświadczeń, w 2020 - 505, w 2019 - 617, a w 2018 - 649.

Zobacz film: "Z jakimi problemami boryka się NFZ?"

Okazuje się, że to nie warunki finansowe są głównym powodem decyzji o wyjeździe za granicę.

Coraz więcej lekarzy chce pracować za granicą
Coraz więcej lekarzy chce pracować za granicą (Getty Images)

- Liczba zaświadczeń o postawie etycznej wydanych w tym roku lekarzom i lekarzom dentystom ubiegającym się o uznanie kwalifikacji w innych krajach Unii Europejskiej nie dziwi samorządu lekarskiego. Od dawna zwracaliśmy uwagę na problemy systemowe i warunki leczenia, które zniechęcają lekarzy do pracy w polskim systemie ochrony zdrowia - zaznacza w rozmowie z WP abcZdrowie Renata Jeziółkowska, rzeczniczka NIL.

- Lekarzy jest za mało, są przeciążeni, a pomysły decydentów dotyczące kadr medycznych często nie są konsultowane ze środowiskiem bądź są sprzeczne z jego sugestiami i propozycjami rozwiązań - dodaje rzeczniczka NIL.

Wskazuje na poczucie bezpieczeństwa zarówno pacjentów, jak i lekarzy. - Głęboko niepokojąca w tym kontekście jest perspektywa zaostrzenia kodeksu karnego (projekt jest na etapie komisji sejmowej - przyp.red.), a co za tym idzie groźba bezwzględnej kary więzienia za nieumyślny błąd medyczny - tłumaczy Jeziółkowska.

2. "Żyjemy w ciągłym niepokoju"

Potwierdza to Michał Matuszewski, który jest w trakcie specjalizacji z anestezjologii w jednym z warszawskich szpitali. Na razie wybiera się na staż do Słowenii, ale nie wyklucza wyjazdu na dłużej. - Po stażu wracam do Polski, ale w dalszej perspektywie nie wykluczam, że wyjadę na dłużej, być może do Wielkiej Brytanii. To, co się dzieje teraz w Polsce, sprawia, że lekarze żyją i pracują w ciągłym niepokoju - zaznacza Michał Matuszewski.

- Mamy poczucie, że za chwilę nie będzie już takich barier, których decydenci nie będą w stanie przekroczyć. To stawia pod dużym znakiem zapytania nasze bezpieczeństwo. Skończy się na tym, że lekarze nie będą się podejmować ryzykownych procedur, które mogą skończyć się karą więzienia. Tylko czy o to chodzi w ochronie zdrowia? - pyta lekarz.

Dlaczego medycy wyjeżdżają z Polski?

- Jest wiele czynników, ale na pewno nie chodzi już o pieniądze, które jeszcze do niedawna były czynnikiem dominującym. Część moich znajomych, którzy zdecydowali się już na taki wyjazd, wskazuje przede wszystkim na warunki pracy, między innymi w kontekście planowanych zmian prawnych - zaznacza Matuszewski.

3. Bezpieczeństwo zamiast karania

Rzeczniczka NIL podkreśla, że planowane zmiany prawne kłócą się z potrzebą wprowadzenia systemu opartego na bezpieczeństwie leczenia, o którą od dawna zabiega środowisko lekarskie.

- To system skoncentrowany na bezpieczeństwie i pacjentów, i lekarzy, sprawdzający się m.in. w Szwecji, określany jako no-fault (z ang. bez orzekania o winie). Chodzi tu o koncentrowanie się na szybkiej rekompensacie dla pacjenta, szybkiej identyfikacji nieumyślnego błędu, by móc eliminować go w przyszłości, a nie na winie i karaniu - wyjaśnia Renata Jeziółkowska.

Dodaje, że może to pogłębić kryzys w ochronie zdrowia.

- Polski system ochrony zdrowia od dawna zmaga się z problemami kadrowymi, które przy zaostrzeniu kodeksu karnego mogą się pogłębiać. Dotyczy to m.in. specjalizacji zabiegowych. Zaostrzenie kodeksu karnego może przyczynić się do rozwoju medycyny asekuracyjnej - zauważa rzeczniczka NIL.

4. Ucierpi pacjent

- Trudno się dziwić, że lekarze, zwłaszcza młodzi, wybierają pracę za granicą. Szukają normalności, o której w Polsce w naszym zawodzie coraz częściej można już tylko marzyć. Plany zaostrzenia kodeksu karnego, które przewidują karę więzienia za błąd medyczny, to niszczenie kadr. Ucierpi na tym przede wszystkim pacjent, który straci dostęp do specjalistów i leczenia - alarmuje dr n. med. Renata Florek-Szymańska, chirurg naczyniowy i przewodnicząca Porozumienia Chirurgów “Skalpel”.

- Dla lekarza najważniejszy powinien być pacjent, a przez pomysły ministra sprawiedliwości i ministra zdrowia jego miejsce zajmie strach przed leczeniem - dodaje przewodnicząca.

Zwraca uwagę, że wiele błędów medycznych nie jest winą lekarza.

- Wiele zależy od kwestii organizacyjnych w konkretnej placówce. W wielu szpitalach powiatowych w weekendy, święta czy w godzinach nocnych nie ma dyżuru radiologa. Nie można więc wykonać np. badania USG, które jest podstawą właściwej diagnozy. Szczególnie ma to znaczenie w stanach ostrych, kiedy liczy się czas. Jeśli pacjent umrze, to jego rodzina pociągnie do odpowiedzialności nie szpital, a lekarza, który był na dyżurze, mimo że z niezależnych od siebie przyczyn, nie mógł zlecić podstawowego badania - zwraca uwagę dr Florek-Szymańska.

5. "Nie uciekamy od odpowiedzialności"

- System no-fault, o który od lat zabiega środowisko medyczne to nie ucieczka od odpowiedzialności, jak interpretuje resort zdrowia. To system, który ma chronić pacjenta, ma doprowadzić do szybkiego naprawienia błędu medycznego, żeby do podobnych sytuacji w przyszłości nie dochodziło - podkreśla dr Florek-Szymańska.

- Jeśli kodeks karny zostanie zaostrzony, lekarze ze strachu przed więzieniem, nie będą zgłaszali błędów, przez co takie sytuacje będą zamiatane pod dywan. Lekarze nie będą się też podejmowali skomplikowanych procedur medycznych, które z jednej strony mogłyby uratować pacjentowi życie, ale z drugiej będą się wiązały z ryzykiem. Po prostu nie będą chcieli się narażać - zaznacza przewodnicząca Porozumienia Chirurgów “Skalpel”.

Katarzyna Prus, dziennkarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza