Niektórzy pacjenci z glejakiem mogą wyciągnąć korzyści z "nieskutecznego leczenia"

Według badań przeprowadzonych w Szkole Medycznej Uniwersytetu Stanford podgrupa pacjentów z glejakiem wielopostaciowym zareagowała na chemioterapie klasą leków, które wykazały brak skuteczności w walce z chorobą w dwóch poprzednich dużych badaniach klinicznych.

W szczególności, pacjenci z podgrupy, która była leczona chemioterapią lekami, które blokują wzrost nowych naczyń krwionośnych w nowotworze, żyli średnio około jeden rok dłużej niż ci, którzy byli leczeni inną klasą leków stosowanych w chemioterapii.

"Tradycyjnie, pacjenci z glejakiem zostali zdiagnozowani na podstawie badania histologicznego ich guza, a następnie określono ocenę i stadium" - powiedział Daniel Rubin, profesor nauk biomedycznych.

"Ale ta informacja nie zawsze jest wystarczająco szczegółowa, aby jasno określić leczenie. Opracowaliśmy nową metodę klasyfikacji ilościowej glejaka przez analizę rezonansu magnetycznego, który jest rutynowo wykonywany podczas diagnozy" - dodaje.

Glejak jest jednym z najczęstszych i najbardziej śmiertelnych nowotworów mózgu. Mediana przeżycia wynosi około 15 miesięcy po diagnozie. Do niedawna, lekarze i pacjenci pokładali nadzieje w klasie leków stosowanych w chemioterapii zwanych związkami antyangiogennymi, które są przeznaczone do blokowania wzrostu nowych naczyń krwionośnych do guza.

Dzięki lepszemu poznaniu biologii glejaka lekarze są w stanie zaproponować pacjentom skuteczniejsze metody leczenia
Dzięki lepszemu poznaniu biologii glejaka lekarze są w stanie zaproponować pacjentom skuteczniejsze metody leczenia (Shutterstock)

Zablokowanie tego wzrostu, ich zdaniem, powinno zablokować dopływ tlenu i składników odżywczych do guza. Jednak dwa duże, 3-fazowe badania kliniczne w ostatnim czasie opisane w "New England Journal of Medicine" wykazały, że jeden z takich leków, bewacizumab, nie wykazał żadnych korzyści przeżycia u chorych na glejaka.

Naukowcy zastanawiali się, czy może istnieć podgrupa pacjentów z glejakiem, która nadal może reagować na to leczenie. Przeanalizowali oni dokumentację medyczną i obrazy diagnostyczne 69 pacjentów z glejakiem, którzy byli leczeni w miejscowym centrum medycznym oraz 48 pacjentów z krajowej bazy danych znanej jako Atlas Genomu Raka.

Naukowcy wykorzystali wyspecjalizowane oprogramowanie do sklasyfikowania każdego pacjenta do jednej z dwóch grup na podstawie stopnia unaczynienia guzów. Ci, których guzy były silniej unaczynione (określane techniką perfuzji MRI), mieli większe szanse, że leczenie terapią antyangiogenną da pozytywne efekty niż ci, których guzy były słabiej unaczynione.

Perfuzja MRI jest rutynowo wykonywana jako część procedury diagnostycznej u pacjentów z guzami mózgu. Naukowcy odkryli, że każdy z tych 117 pacjentów klasyfikował się do jednej z dwóch grup: 51 pacjentów z guzami, które były silnie unaczynione, a 66 miało guzy, które nie były tak dobrze unaczynione.

Dalsze badania wykazały, że wysoce unaczynione nowotwory miały również więcej genów biorących udział w rozwoju naczyń krwionośnych i w ochronie komórek przed niedotlenieniem niż nowotwory pacjentów w drugiej grupie. Następnie naukowcy przyjrzeli się indywidualnym zabiegom, jakie pacjenci otrzymali i jakie dały one efekty.

ZOBACZ TAKŻE:

"Najbardziej ekscytującym odkryciem było to, że ci pacjenci w wysoce unaczynionej grupie, którzy otrzymali leczenie antyangiogenne, żyli znacznie dłużej - średnio ponad rok  - niż inni w tej samej grupie, którzy nie dostali terapii antyangiogennej" - powiedział Rubin.

"Analizę przeprowadzono za pomocą obrazów, które już istnieją w ramach procedury diagnostycznej glejaka. Wyniki badań wskazują, że biologia glejaka może znacznie różnić się wśród pacjentów i że pewne podgrupy pacjentów mogą skorzystać z metod leczenia, które są nieskuteczne, gdy są testowane na dużej niewyselekcjonowanej grupie pacjentów" - dodaje.

Rubin i jego współpracownicy mają nadzieję, że ich badania będą powodem wznowienia rozmów na temat wykorzystania terapii antyangiogennych w leczeniu glejaka, przy jednoczesnym zwiększeniu zrozumienia zróżnicowanej biologii choroby.

"Jest to punkt zwrotny" - powiedział Rubin. "Wierzymy, że uda nam się zidentyfikować tych ludzi, którzy mogą skorzystać z zabiegów antyangiogennych, a także zacząć myśleć nieszablonowo, aby zidentyfikować inne rodzaje terapii dla tych, którzy mają mniejsze szanse, aby zareagować na leczenie. To pokazuje, że podtyp glejaka może mieć ogromny wpływ na sposób, w jaki leczymy chorobę".

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!