Trwa ładowanie...

Nowy wymiar usług społecznych

Demencja i inne schorzenia wieku podeszłego sprawiają, że senior wymaga całodobowej opieki. Na szczęście, procesy chorobowe postępują stosunkowo wolno. Starszy człowiek może długo zachować margines samodzielności i – o ile nie zaniedba rehabilitacji – na lata odsunąć moment uzależnienia się od innych.

Artykuł sponsorowany

Godne życie osób zależnych

W Polsce zwykle rodzina opiekuje się osobą starszą. Świetnie się to sprawdza, kiedy senior nie potrzebuje rehabilitacji, a codzienne czynności wykonuje sam, albo z niewielkim wsparciem. Nadchodzi jednak dzień, gdy nawet ubieranie się i toaleta przerastają jego siły.

Opieka nad osobą całkowicie zależną dla wielu rodzin oznacza całkowitą zmianę życia. A nie każdy w domu może stworzyć optymalne warunki.

Bywa, że bliscy sprawują opiekę kosztem wyrzeczeń, poświęcenia i rezygnacji z normalnej aktywności, a senior i tak czuje się zaniedbany. Doskwiera mu izolacja, „zamknięcie w czterech ścianach”, niepokój, o którym nie może porozmawiać z kimś w swoim wieku i sytuacji.

Dzienna opieka może rozwiązać problem

Wyjściem z sytuacji są centra dziennego lub okresowego pobytu. Senior spędza tam kilka godzin dziennie albo jeździ na turnusy rehabilitacyjne. Jego bliscy mogą wtedy odpocząć.

– Ośrodek czasowego pobytu to świetna opcja. Nasza ciocia ma szansę na przeżycie swoich ostatnich lat w jak największym komforcie – ocenia pani Wanda z Lublina. – To centrum gwarantuje lepsze warunki niż ciocia miała u siebie. Pieniądze z wynajmu jej mieszkania wydajemy na potrzeby i zachcianki cioci. Gdy nie jest w ośrodku, wraca do nas.

Pani Wanda jest emocjonalnie bardzo związana ze swoją 78-letnią ciotką Ludwiką. – To siostra mojej mamy. Nie miała dzieci, a dla nas stała się drugą mamą. Pamiętam wspaniałe wakacje u niej na działce. Była dla nas bardziej wyrozumiała niż rodzice.

Pani Wanda wspomina, że jej ciotka wraz z mężem całe życie przeżyli aktywnie, wiele zrobili dla innych. – Niestety, niedługo po śmierci wuja, ciocia zaczęła wykazywać oznaki demencji. To mądra osoba, zdawała sobie sprawę, że nie funkcjonuje jak dawniej. Prosiła, byśmy jej załatwili jakąś rehabilitację, aby jak najdłużej zachowała sprawność – mówi.

W centrum opieki pani Ludwice spodobało się od razu. Podopieczni mieszkają w pokojach jedno- lub dwuosobowych. Każdy pokój ma łazienkę dostosowaną do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Obok jest gabinet pielęgniarek, jadalnia i sala spotkań, gdzie odbywają się zajęcia terapeutyczne. Jest też kaplica. Sześć razy w tygodniu można w niej uczestniczyć we Mszy Świętej, są odprawiane nabożeństwa majowe, czerwcowe, kolędy.

Są bezpieczni

Opiekującym się seniorami krewnym grozi wypalenie. Opieka angażuje fizycznie i emocjonalnie, nieustannie towarzyszy jej świadomość, że jesteśmy uczestnikami odchodzenia bliskiej osoby. Jeśli opiekun nie ma okazji odprężenia, spędzenia czasu wśród ludzi, którzy to jemu poświęcą uwagę, grozi mu depresja.

Centrum czasowego pobytu seniora pozwala bliskim wygospodarować czas dla siebie. Personel pomaga seniorom radzić sobie ze zwykłymi czynnościami codziennego życia. Mieszkańcy korzystają z zabiegów usprawniających. Mają opiekę psychiatryczną i psychologiczną, możliwość terapii psychologicznej, psychoterapii, poradnictwa dla siebie i

rodzin. Ośrodek, w którym jest Ludwika, współpracuje z lekarzem rodzinnym, gwarantuje rehabilitację, w tym zabiegi specjalistyczne zgodnie ze skierowaniem lekarskim. Wszystko to służy budowaniu poczucia bezpieczeństwa seniorów i ich rodzin.

– Najbliżsi mają możliwość współpracy i życzliwej rozmowy z kadrą ośrodka. To bezcenne, że wiemy co dzieje się z bliską osobą i nie musimy się o nią zamartwiać – podkreśla pani Wanda.

Wanda wie, że jej ciotka ma stałą opiekę pielęgniarską i pomiary parametrów życiowych, leki są jej podawane zgodnie ze zleceniem lekarza. Ma dostęp do kinezyterapii i fizykoterapii. Może pójść na masaż, zajęcia relaksacyjne albo po prostu pospacerować po ogrodzie ośrodka.

Bez nudy i bezczynności

Zajęcia w ośrodku zagospodarowują seniorom czas. – Rozwijają zainteresowania i pozwalają zdobywać nowe umiejętności – ocenia pani Wanda. – Mamy tu lekcje z rękodzieła, gry edukacyjne i zagadki – dodaje 78-letnia Ludwika. Podopieczni chwalą ćwiczenia pisemne, słuchowe, obrazkowe, zajęcia z muzykoterapii, biblioterapii, czy kulturoterapii, które stawiają przed nimi intelektualne wyzwania. – No i wreszcie możemy się wygadać – uśmiecha się pani Ludwika. Emeryci uwielbiają dyskusje o interesujących ich zagadnieniach społecznych, z obszarów kultury i nauki. – To ważne, że kogoś obchodzi, co myślimy, co mamy do powiedzenia. Tu nie traktują nas, jak dziadków – podkreśla.

Wsparcie funduszy z UE

Jedną z najnowocześniejszych placówek opiekuńczych działających na Lubelszczyźnie jest Środowiskowy Ośrodek Wsparcia „Kalina”. Podlega samorządowi Miasta Lublin. Koszt inwestycji to 15 mln zł. Jej powstanie wsparł Regionalny Program Operacyjny Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020 przyznając 9 milionową dotację z Funduszy Europejskich. Ośrodek tworzy na Lubelszczyźnie nową jakość w zakresie opieki i rehabilitacji osób starszych i niepełnosprawnych. Pozwala na ich włączenie społeczne oraz aktywizację społeczno-zawodową ich opiekunów.

Lubelskie Fundusze Europejskie Dowiedz się więcej na: rpo.lubelskie.pl https://www.facebook.com/LubelskieFunduszeEuropejskie

Artykuł sponsorowany

Polecane dla Ciebie

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

    Pomocni lekarze

    Szukaj innego lekarza