Trwa ładowanie...

Prof. Horban: Nie mamy szans na odporność populacyjną. Lekarze wyjaśniają dlaczego i wskazują winnych

Zdaniem głównego doradcy premiera do spraw COVID-19 prof. Andrzeja Horbana uzyskanie odporności zbiorowej dzięki szczepieniom nie będzie w Polsce możliwe. - Nie ma na to szans – stwierdził lekarz. Co gorsza, jeśli do uzyskania odporności populacyjnej dojdzie, stanie się to tylko wtedy, kiedy osoby niezaszczepione zachorują na COVID-19.

Zobacz film: "Prof. Zajkowska wyjaśnia dlaczego powrót dzieci do szkół może nie być taki prosty"

spis treści

1. Osiągnięcie odporności populacyjnej niemożliwe

Jeszcze do niedawna politycy zapewniali, że szczepienia przeciwko COVID-19 umożliwiają uzyskanie odporności populacyjnej, dzięki której realny stałby się powrót do rzeczywistości sprzed pandemii. W kwietniu na jednej z konferencji prasowych premier Mateusz Morawiecki oznajmił:

- Rozpędzając proces szczepień, mamy wreszcie podstawy sądzić, że do końca drugiego kwartału będzie już tyle osób zaszczepionych, że osiągniemy, czy zaczniemy osiągać pułap odporności zbiorowej. Może nawet wcześniej, ale wydaje się, że do końca drugiego kwartału jest to wysoce prawdopodobne – zapewniał Morawiecki.

Właśnie mija trzeci kwartał, a jak twierdzi prof. Andrzej Horban, osiągnięcie odporności populacyjnej wynikającej ze szczepień jest w Polsce po prostu niemożliwe.

- Nie będziemy mieli odporności populacyjnej, nie ma na to szans. Osiągniemy ją wtedy, kiedy te osoby, które nie przechorowały, przechorują – powiedział na antenie TVN24 główny doradca premiera ds. COVID-19.

Polacy bez odporności populacyjnej
Polacy bez odporności populacyjnej (East News)

2. "60 proc. to wszystko, czego można było się spodziewać w warunkach polskich"

Prof. Horban uważa, że w społeczeństwie są ludzie, których do szczepień przekonać się po prostu nie da. Jest ich na tyle dużo, że poprzez nieszczepienie istotnie uniemożliwią osiągnięcie odporności populacyjnej.

- Są to osoby bierne, które nie głosują, nie biorą udziału w życiu publicznym, nie czytają gazet. Paradoksalnie nawet nie oglądają telewizji. Żyją poza tym. Ci ludzie nie chodzą do restauracji, nie chodzą do kin. To jest właśnie ta grupa, która nie bierze udziału w tym życiu. To na tym polega. "Nie, bo nie" – mówił w rozmowie z TVN24.

Profesor dodał, że jego zdaniem zaszczepi się ok. 60-70 proc. osób dorosłych, a w niektórych grupach wiekowych nawet 80 proc.

- Pozostałe 20 proc., jeżeli będzie nabierało odporność, to w przykry sposób, mianowicie poprzez przechorowanie – podkreślił.

3. Co na to Rada Medyczna?

Podobnego zdania jest prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

- Zgadzam się z prof. Horbanem. Mamy teraz 60 proc. populacji, która się szczepiła i nie wierzę w to, że ci, którzy się zapierają i nie uznają istnienia choroby, zdecydowali się zaszczepić. To wszystko, czego było można się spodziewać w warunkach polskich. W związku z tym reszta może się uodpornić tylko w warunkach naturalnych – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Flisiak.

4. Jak wariant Delta wpłynął na osiągnięcie odporności populacyjnej?

Na ten moment w pełni zaszczepionych jest 19,5 mln Polaków, a część społeczeństwa nabyła odporność po przechorowaniu COVID-19. Zdaniem prof. Tomasza J. Wąsika, szefa Katedry i Zakładu Mikrobiologii i Wirusologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, za fakt, że to za mało, aby uzyskać odporność populacyjną, odpowiada także bardzo infekcyjny wariant Delta.

To właśnie mutacja z Indii sprawiła, że do uzyskania odporności populacyjnej nie wystarczy już zaszczepienie 65 proc. społeczeństwa.

- Na początku pandemii współczynnik zakaźności wirusa z Wuhan był na poziomie 1,3 - 1,4. Teraz ten współczynnik wynosi 7, czyli upraszczając, jedna osoba jest w stanie zakazić 7 kolejnych. Zatem dla uzyskania odporności populacyjnej musiałoby być wyszczepione 85 proc. mieszkańców, nie tak jak w przypadku wariantu Alfa (wariant brytyjski), gdzie zakładaliśmy, że wystarczy 65 proc. populacji – tłumaczy wirusolog.

Tę samą argumentację przyjmuje prof. Flisiak.

- Wariant Delta znacząco przyczynił się do niemożności uzyskania odporności populacyjnej. Poziom odporności jest ustalany w zależności od zakaźności wariantu wirusa. Więc jeśli Delta jest bardziej zakaźna, to oczywiste jest, że następuje podwyższenie progu potrzebnego do uzyskania odporności zbiorowej – wyjaśnia.

Mimo że szczepienia mogą nie wystarczyć do osiągnięcia odporności populacyjnej, to eksperci przypominają, że w dalszym ciągu warto przyjąć preparaty przeciwko COVID-19. Przede wszystkim dlatego, że wysoce chronią przed ciężkim przebiegiem choroby, hospitalizacją i zgonem.

Przechorowanie COVID-19 wiąże się zaś z groźnymi, nierzadko nieodwracalnymi powikłaniami i uszkodzeniem niemal wszystkich narządów wewnętrzynych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także:

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza