Trwa ładowanie...

W szpitalach brakuje szczepionek. Część medyków może dostać drugą dawkę z opóźnieniem

Agencja Rezerw Materiałowych zabezpieczyła ponad 600 tys. szczepionek na COVID-19, które mają być podane jako druga dawka. Niemniej jednak wiele szpitali nie otrzymało w poniedziałek zamówionych preparatów i musiało odwołać szczepienia personelu. Zdaniem dra Michała Sutkowskiego (który sam nie otrzymał jeszcze szczepionki) dzieje się tak, ponieważ rząd zamierza rozpocząć wakcynację seniorów i część szczepionek została zabezpieczona na ten cel.

Zobacz film: "Dr Michał Sutkowski: powinniśmy szczepić dwutorowo"

spis treści

1. Lekarze mogą dostać drugą dawkę z opóźnieniem

We wtorek 19 stycznia resort zdrowia opublikował nowy raport, z którego wynika, że w ciągu ostatniej doby 4835 osób otrzymało pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2. Z powodu COVID-19 zmarło 291 osób.

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, przeciw COVID-19 zaszczepionych zostało 475 264 Polaków (stan na 18.01.2021). Łącznie do Polski sprowadzono 1257 300 dawek szczepionki, z czego 647 325 tys. trafiło do punktów szczepień. Ponad 600 tys. szczepionek zarezerwowano na podanie drugiej dawki. Niemniej jednak wielu lekarzy może otrzymać drugie szczepienie z opóźnieniem.

- Dziś nie mamy ani jednej dawki szczepionki. Nasze zamówienie na ten tydzień zostało anulowane w sobotę przez Agencję Rezerw Materiałowych. Teraz dzwonimy do umówionych już pacjentów i przepraszamy za sytuację - mówi WP Agnieszka Woźniak, rzecznik prasowa Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie. Aktualnie szczepieni są medycy, którzy mogą nie dostać drugiej dawki na czas.

W podobnej sytuacji znalazło się wiele szpitali w Polsce. Szczepienia personelu medycznego są przesuwane. Czasami jest to kwestia kilku dni, a najczęściej nowy termin szczepień nie jest podawany. Dotyczy to również personelu, który trzy tygodnie temu przyjął pierwszą dawkę szczepienia, a teraz według planu musi zostać zaszczepiony drugą. W szpitalach panuje chaos, ponieważ setki umówionych wizyt muszą zostać odwołane.

Główną przyczyną tej sytuacji jest ograniczenie dostaw szczepionek ze strony producenta szczepionek - firmy Pfizer.

2. Rząd: Każdy z zaszczepionych pacjentów ma zarezerwowaną drugą dawkę preparatu

W poniedziałek 18 stycznia Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu ds. szczepień przedstawił najnowsze dane ws. szczepionek na COVID-19. Podkreślił, że mimo opóźnień w dostawach szczepionki od firmy Pfizer-BioNTech, każdy z zaszczepionych pacjentów ma zarezerwowaną drugą dawkę preparatu.

"Będziemy musieli jednak wydłużyć okres szczepienia osób z "grupy 0". Szczepienia mają przyspieszyć w drugiej połowie lutego" - powiedział.

Dworczyk również podkreślił, że jest duża szansa, że do końca stycznia do obrotu zostanie dopuszczona kolejna szczepionka na COVID-19. Chodzi o preparat firmy AstraZeneca, który już jest stosowany w wielu krajach na świecie.

3. Seniorzy będą zaszczepieni kosztem lekarzy?

Jak podkreśla dr Michał Sutkowski, szef Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, ciężko wytłumaczyć, dlaczego skoro są rezerwy na drugą dawkę, nie wszyscy dostaną ją na czas.

25 stycznia ruszają szczepienia seniorów
25 stycznia ruszają szczepienia seniorów (Getty Images)

- Prawdopodobnie jest to związane z decyzją o rozpoczęciu od 25 stycznia szczepień w grupie seniorów. Podejrzewam, że część dawek po prostu musi zostać zabezpieczona dla osób, które już się umówiły na konkretny termin szczepienia. Stąd te opóźnienia - wyjaśnia dr Sutkowski.

Lekarz zwraca uwagę, że rząd rozpoczyna "Etap I szczepień", choć nie został zakończony "Etap 0". - Nie cały personel medyczny został zaszczepiony przeciw COVID-19. Ja przykładowo w dalszym ciągu nie otrzymałem pierwszej dawki szczepionki i nie wiem, kiedy to się wydarzy - dodaje.

Czy opóźnienie w podaniu drugiej dawki może wpłynąć na skuteczność szczepionki?

- Sytuacja nie jest dramatyczna. Nawet jeśli podanie drugiej dawki zostanie przesunięta o kolejne 2-3 tygodnie, nie powinno to wpłynąć na poziom odpowiedzi immunologicznej. Jedynie w przypadku seniorów nie zalecałbym przesuwania podania drugiej dawki dłużej, niż o kolejne 2 tygodnie - tłumaczy dr Michał Sutkowski.

4. Dlaczego Pfizer ogranicza dostawy szczepionek do UE?

W piątek 15 stycznia koncern Pfizer poinformował o tymczasowym ograniczeniu dostaw szczepionek przeciw COVID-19 dla całej Europy. Dostawy mają być spowolnione na przełomie stycznia i lutego, i trwać od trzech do czterech tygodni. Firma tłumaczyła to koniecznością przeprowadzenia prac remontowych w fabryce Puurs w Belgii, gdzie szczepionki są produkowane. Koncern chce zwiększyć liczbę produkowanych w tym roku dawek szczepionki do 2 mld sztuk. Jednak w trakcie prac modernizacyjnych wielkość dostaw może ulec wahaniom.

Oświadczenie koncernu wywołało wiele spekulacji. Eksperci wskazują na niespójność w działaniach. Dlaczego bowiem koncern postanowił zająć się przebudową właśnie teraz, kiedy w wielu państwach ruszyły masowe szczepienia, a nie zrobił tego jeszcze w lecie?

Zdaniem dr hab. Ewy Augustynowicz z Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru NIZP-PZH, obecnie nie ma podstaw, aby nie ufać tłumaczeniom Pfizera.

- Sytuacja jest wyjątkowa. Proszę zwrócić uwagę, że już następnego dnia po dopuszczeniu szczepionki na rynek UE, producent rozpoczął dostawy preparatu. Mieliśmy od razu miliony dawek szczepionki do dyspozycji w całej Unii Europejskiej. Oznacza to, że firma rozpoczęła produkcję szczepionki dużo wcześniej, właściwie równolegle z rozpoczęciem badań klinicznych. To jest niezwykła sytuacja i ma miejsce wyłącznie w czasie pandemii. W normalnych warunkach dopiero po otrzymaniu zgody Europejskiej Agencji Leków firma zaczyna przygotowanie do produkcji szczepionki i ten proces może trwać nawet kilka miesięcy – opowiada dr Augustynowicz.

Ekspertka podkreśla, że Pfizer zadeklarował, iż obecne ograniczenie dostaw jest tylko okresowe i zostanie nadrobione z nadmiarem.

- Podczas masowych akcji szczepień należy liczyć się z pojawieniem takich niespodziewanych sytuacji. Ważne jest, że firma planuje znaczne zwiększenie liczby wytwarzanych dawek, więc jeżeli ta informacja się potwierdzi, Polska podobnie, jak inne kraje UE, będzie miała możliwość zwiększenia planowanego zamówienia na szczepionkę w ramach umów z Komisją Europejską – dodaje dr Ewa Augustynowicz.

Zobacz także: #SzczepSięNiePanikuj. Do Polski może trafić nawet pięć szczepionek przeciw COVID-19. Czym się będą różnić? Którą wybrać?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.