Nowe szczepionki wprowadzamy bardzo rzadko

O typach szczepień, niebezpieczeństwach wynikających z ich stosowania, a także o konsekwencjach nieszczepienia dzieci rozmawiamy z profesorem nauk medycznych Jackiem Wysockim, przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, rektorem Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu

- W wyszukiwarkach internetowych rośnie popularność słowa polio, które wydawało się już szczęśliwie zapomniane. Czyżby radość, że ta groźna choroba zniknęła z mapy świata, była przedwczesna?

  • Radość była uzasadniona, zważywszy olbrzymi postęp w opanowaniu polio na świecie. Proszę porównać: w 1988 r. zarejestrowano około 350 tysięcy zachorowań w 125 krajach, a rok temu tylko 359 przypadków polio w jedynie 12 krajach. Redukcja wynosi 99 procent - przede wszystkim dzięki szczepieniom.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Dlaczego warto robić screening?"

- Mimo to, użył pan czasu przeszłego. Czy polio jest nadal niebezpieczne?

  • W tym roku, do 14 października, zanotowano tylko 65 zachorowań, przy czym wywołane dzikim wirusem polio wystąpiły tylko w dwóch krajach – Afganistanie i Pakistanie. Spośród trzech typów wirusa polio, typ 2 wykryto po raz ostatni w 1999 rok w Indiach, typ 3 nie spowodował zachorowań od 2013 roku. Pojawiają się jednak sporadycznie porażenia wywołane zmutowanym wirusem pochodzącym z żywej doustnej szczepionki przeciwko polio. Szczepionka ta ciągle jest jeszcze stosowana, gdyż jest tania i łatwa w użyciu – doustnie mogą podawać ją w masowych akcjach szczepień także osoby przyuczone.

Mutacje wirusa szczepionkowego, które przywracają mu zdolność porażenia układu nerwowego, obserwuje się przede wszystkim w populacjach o niskim odsetku w pełni uodpornionych ludzi (kompletnie zaszczepionych), w których używa się żywej, atenuowanej (czyli o osłabionych możliwościach wywoływania choroby - dop. red.) szczepionki. Trzeba dodać, że skuteczną metodą opanowania takiej sytuacji jest prowadzenie masowych, szybkich akcji szczepień. Gdy odsetek uodpornionych wzrasta, zjawisko porażennego polio, wywołanego mutantem wirusa pochodzącego ze szczepionki, zanika.  Wobec przytoczonych wyżej faktów, Światowa Organizacja Zdrowia podjęła decyzję, aby od 1 kwietnia 2016 wycofać żywą doustną szczepionkę z użycia na całym świecie. Także w polskim Programie Szczepień Ochronnych na 2016 rok pojawił się zapis, zabraniający jej stosowania po 31 marca 2016 r.

- Czym pan tłumaczy przypadki polio, jakie pojawiły się ostatnio na Ukrainie?

  • Powód powrotu przypadków choroby jest łatwy do rozpoznania: wynika z drastycznego spadku odsetka zaszczepionych dzieci, który spadł już poniżej 50 procent.

- A u nas?

- Brak odpowiedzialności?

  • Szczepienie, jak każda procedura medyczna, wymaga akceptacji pacjenta lub jego prawnych opiekunów. Powstaje jednak pytanie, na jakiej podstawie pacjent czy jego rodzice podejmują tę decyzję.  Mogą oczywiście pytać lekarza opiekującego się dzieckiem, ale czy na pewno mu ufają? Mogą sięgać po liczne informatory dla rodziców, czasopisma dla matek, czy trafiać na fachowe strony internetowe...

- Może wobec tego brak wiedzy? Najnowsze badania opinii publicznej wykonane w październiku br. przez Millward Brown dowodzą, że ponad 45 procent ludzi szuka informacji na temat szczepień na forach i w blogach internetowych?

  • Wiemy, że wybór źródeł wiedzy nie zawsze jest przemyślany, często przypadkowy. Ot po prostu coś się pokazało jako pierwsze w wyszukiwarce. Naszym zadaniem, ludzi zajmujących się profesjonalnie zdrowiem dzieci, jest budowanie świadomości pacjentów. Powinniśmy odpowiadać na wszystkie pytania, wskazywać **wiarygodne źródła, dzielić się naszym doświadczeniem. Decyzja należy oczywiście do pacjentów lub ich rodziców, ale powinni dobrze wiedzieć, co wybierają. To, że rodzice szukają wiedzy w internecie**, nie jest czymś złym, to raczej znak naszych czasów. Pytanie, czy potrafią rozpoznać źródła profesjonalne i unikać fałszywych podpowiedzi. Często radzę moim pacjentom – proszę znaleźć sobie lekarza, któremu państwo ufacie i podążać za jego radą. Tak ja robię, gdy chorują moi bliscy lub ja sam. Wybieram koleżankę lub kolegę, których uważam za dobrych fachowców i korzystam z ich porad. Proszę mi wierzyć, że nie usiłuję po przeczytaniu jednego artykułu nawet w fachowym czasopiśmie przekonywać ich, że wiem lepiej. Za tę pewność siebie można zapłacić naprawdę wysoką cenę.

- Jakie zalecenie przekazłąby pan profesor organizatorom akcji “Zaszczep się wiedzą”, promującej wiarygodne źródła informacji o szczepieniach?

  • Trzeba pamiętać o bezwzględnej uczciwości  informowania. Mówmy zgodnie z prawdą: ta szczepionka nie jest skuteczna w 100 proc., ale w 80 proc. Ta szczepionka z kolei nie zabezpiecza przed każdym zachorowaniem, ale znacznie zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu choroby – dziecko nawet jeśli zachoruje, nie trafi z powodu trudności w przebiegu choroby lub powikłań do szpitala. Myślę, że jest to ważne dla budowania wzajemnego zaufania.
6 szczepionek dla dorosłych, które mogą uratować ci życie
6 szczepionek dla dorosłych, które mogą uratować ci życie [9 zdjęć]

Szczepienia kojarzą nam się głównie z dziećmi, ale istnieją także szczepionki dla dorosłych, które mogą...

zobacz galerię

- Ci, którzy wahają się, czy zaufać szczepionkom, często pytają o ich medyczny certyfikat, drogę, jaką pokonuje preparat od momentu wynalezienia po wprowadzenie do sprzedaży. Zechce pan ją przybliżyć?

  • Proces wprowadzenia nowej szczepionki trwa często kilkanaście lat. Najpierw prowadzi się analizy epidemiologiczne – czy przechorowanie danej choroby daje trwałą odporność albo chociaż łagodzi przebieg kolejnych zakażeń. Jeśli tak, to jest nadzieja, na znalezienie szczepionki. Następnie następują żmudne badania immunologiczne – poszukiwanie antygenów, które wzbudzają w organizmie człowieka odporność przeciwko danej chorobie. Szukanie trwa niekiedy latami. Gdy już takie antygeny uda się znaleźć, następuje faza doświadczeń na zwierzętach – czy podanie takiego antygenu wzbudza produkcję przeciwciał i czy chronią one przed zakażeniem.  Nie chciałbym już komplikować sprawy, ale często dużym problemem jest znalezienie gatunku zwierząt, który jest wrażliwy na dane zakażenie, a najlepiej, jeśli jeszcze choruje podobnie do człowieka.

Gdy badania na zwierzętach dają nadzieję na sukces, to zaczynają się badania na ludziach. Najpierw badania I fazy – szczepionkę podaje się młodym zdrowym ochotnikom i prowadzi obserwacje, głównie dotyczące bezpieczeństwa – czy nie występują objawy niepożądane. Następnie badania II fazy – na małych grupach ludzi. Bada się immunogenność (wzbudzanie produkcji przeciwciał), dobiera się dawkę szczepionki, ocenia się bezpieczeństwo. Po pomyślnych wynikach badania III fazy na dużych populacjach – nadal ocena skuteczności i bezpieczeństwa. W tej fazie liczba osób badanych sięga tysięcy, a nawet dziesiątek tysięcy. Na podstawie badań III fazy dochodzi do rejestracji produktu. W tym momencie szczepionka trafia do aptek, a producent nadal pilnie śledzi każde działanie niepożądane.

- Jak wygląda formalna strona tego procesu?

  • Badania szczepionek rejestrują instytucje państwowe – na przykład w Polsce Państwowa Inspekcja Sanitarna i Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny. Są organizacje pozarządowe, które angażują się w sprawę bezpieczeństwa szczepionek, np. Brighton Collaboration. Wreszcie następuje najciekawsza dla nas faza obserwacji – ocena tak zwanej skuteczności rzeczywistej. Prowadzi się analizy zachorowań na daną chorobę w krajach czy też regionach, które wprowadziły masowe szczepienia. Można wówczas ocenić, co dana szczepionka daje w warunkach normalnego użycia, a nie tylko w szczególnych warunkach badania klinicznego. To takie ostateczne zweryfikowanie jej wartości.

- Współczesny świat jest wrażliwy na bezpieczeństwo szczepionek...

  • Nawet bardzo. Mógłbym dać przykłady, że producenci często wybierają do produkcji preparaty nawet nieco mniej skuteczne, ale bezpieczniejsze.

- Czy wiele szczepionek się odrzuca?

  • Odrzuca się kandydatów na szczepionki. Wielu. Ostatecznie rejestruje się tylko nieliczne. W przypadku niektórych chorób, nawet po wieloletnich badaniach nie uzyskano skutecznych i bezpiecznych szczepionek, np. przeciwko wirusowi C zapalenia wątroby, zakażeniu HIV, wirusom RS i wielu, wielu innym. Niekiedy musimy zadowolić się niedoskonałym produktem w oczekiwaniu na lepszy, np. przeciwko malarii czy tez gruźlicy. Ale to wszystko nie tyle warto, ile trzeba wiedzieć, do czego Polskie Towarzystwo Wakcynologii nieustannie dąży witając z radością sojuszników na froncie informacji i edukacji. Zastrzyk świadomości nie boli, a może być zbawienny w skutkach.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy