Trwa ładowanie...

Hulajnogi elektryczne nie takie bezpieczne. Wypadek grozi poważnym urazem

W ostatnim czasie Polskę ogarnął prawdziwy szał na hulajnogi elektryczne. Ekologiczne, niedrogie, wydawałoby się, że są świetnym sposobem na poruszanie się po mieście. Niestety, wprost proporcjonalnie do liczby sprzedanych hulajnóg rośnie liczba wypadków z ich udziałem.

1. Niepozorny pojazd – poważne konsekwencje

Dr Marcin Socha, chirurg czaszkowo-twarzowy, zamieścił na swoim profilu na Facebooku wpis, który udostępniło już ponad tysiąc osób.

- Dziś blisko 7 godzin składaliśmy roztrzaskaną żuchwę u 19-latka, który przewrócił się na hulajnodze. Potworny uraz, ekstremalny zabieg z dużym ryzykiem trwałego kalectwa, mimo naszych wysiłków. Przestrzegam, nie korzystajcie z elektrycznych hulajnóg. To jeden z najniebezpieczniejszych środków transportu. Niemal każdego dnia ktoś łamie sobie kości twarzoczaszki na hulajnodze w Warszawie – zaapelował lekarz.

O tym, że hulajnoga elektryczna to nie zabawka, przekonała się Iwona Cichosz, aktorka, Miss Świata Głuchych.

- W jednej sekundzie straciłam panowanie nad hulajnogą, potknęłam się o krawężnik i przewróciłam się, lewą ręką oparłam się o ziemię, by uchronić resztę ciała. Pół godziny później byliśmy w szpitalu – zrelacjonowała zdarzenie na Instagramie.

- Kochani, proszę uważajcie na siebie i jeśli możecie, to odstawcie hulajnogi. Ja obiecałam sobie, że więcej na coś takiego nie wsiądę – napisała Cichosz.

W tym przypadku skończyło się na pękniętej kości ramienia, ale konsekwencje mogą być dużo poważniejsze. Złamane szczęki, kości, urazy kolan, głowy, kręgosłupa, skręcenia stawów, krwiaki po wypadku na hulajnodze to ostatnio codzienność lekarzy.

Do wypadków na hulajnogach dochodzi bardzo często. Niestety, ich użytkownicy traktują pojazd jak zabawkę i nie zdają sobie sprawy, jakie niebezpieczeństwo im grozi. Hulajnoga elektryczna potrafi rozpędzić się do kilkudziesięciu km/h, co stwarza zagrożenie zarówno dla użytkownika pojazdu, jak i pieszego, który stanie na jego drodze.

2. Ministerstwo Infrastruktury szykuje zmiany

Elektryczne hulajnogi opanowały ulice i chodniki miast. I tutaj pojawił się problem. Nowoczesne urządzenia zaskoczyły ustawodawcę, który nie przewidział takiego sposobu przemieszczania się, dlatego do tej pory użytkownicy hulajnóg elektrycznych byli traktowani jak piesi, co budziło jednak wiele wątpliwości.

Aby uregulować sytuację prawną, Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło projekt zmian do ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Nowelizacja wprowadza definicję urządzenia transportu osobistego (UTO). Do tej kategorii mają być zaklasyfikowane hulajnogi elektryczne.

Kierujący takim urządzeniem powinien korzystać z drogi dla rowerów, pasa ruchu dla rowerów lub jezdni, na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. W razie ich braku dopuszczalne jest korzystanie z chodnika, przy czym nie może on mieć mniej niż 2 metry szerokości. Dodatkowo, ma zostać wprowadzony limit wieku. Osoby poniżej 10. roku życia nie będą mogły korzystać z hulajnóg elektrycznych nawet pod opieką osoby dorosłej.

Miejmy nadzieję, że zaproponowane zmiany zwiększą bezpieczeństwo i zmniejszą ilość wypadków z udziałem hulajnóg.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.