Trwa ładowanie...
Przeczytaj raport abcZdrowie
Temat miesiąca: Alkohol

Każdego dnia z powodu raka prostaty umiera w Polsce ok. 10 mężczyzn. Chorują już nawet trzydziestolatkowie

To on był przyczyną śmierci Bronisława Cieślaka i Krzysztofa Krauzego. Lekarze alarmują: rośnie liczba zachorowań na raka prostaty. Już teraz zajmuje w Polsce trzecie miejsce na liście najbardziej śmiertelnych nowotworów i jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u mężczyzn. Prognozy wskazują, że w perspektywie najbliższych 25 lat liczba nowo zdiagnozowanych przypadków na świecie wzrośnie aż o 72 proc. 15 września obchodzimy Europejski Dzień Prostaty.

spis treści

1. Rak prostaty w Polsce zabija więcej mężczyzn niż rak płuc czy rak jelit

Urolog dr Paweł Salwa przyznaje, że liczba zachorowań na raka prostaty zastraszająco szybko rośnie. Utarło się przekonanie, że problem dotyczy tylko starszych mężczyzn. Lekarz wyjaśnia, że rzeczywiście ryzyko rozwoju raka gruczołu krokowego z wiekiem wzrasta, zwłaszcza po 55. roku życia, ale trafiają do niego coraz młodsi pacjenci. Widok 40-latka w gabinecie nie jest już rzadkością, a choroba dotyka nawet 30-latków.

- Rak prostaty jest już problemem społecznym, chorobą cywilizacyjną. W krajach zachodnich od lat, a od niedawna również w Polsce, jest to najczęściej diagnozowany nowotwór złośliwy wśród mężczyzn, wyprzedził nawet raka płuc czy jelita grubego. Nie jest najgorszym zabójcą, ale jest najczęstszym nowotworem złośliwym – mówi dr n. med. Paweł Salwa, kierownik oddziału urologii Szpitala Medicover w Warszawie. - Tylko w tym tygodniu diagnozowałem drogą biopsji fuzyjnej dwóch 40-latków, którym musiałem powiedzieć, że mają raka prostaty, a jeden z nich tzw. raka wysokiego ryzyka. Na szczęście, poza poważnym rozpoznaniem, mogłem zaproponować operację urządzeniem da Vinci, które w doświadczonych rękach ma ogromną skuteczność - dodaje lekarz.

Proste badanie PSA pozwala na wczesne wykrycie raka prostaty
Proste badanie PSA pozwala na wczesne wykrycie raka prostaty (Getty Images)

2. Nawet zdrowy tryb życia nie uchroni przed tym nowotworem

Lekarze przyznają, że podobnie jak w przypadku innych nowotworów nagminnym problemem jest to, że pacjenci za rzadko się badają, za późno trafiają do lekarza. Sytuację utrudnia fakt, że choroba często przebiega bezobjawowo.

- Potwierdzono, że dwa najważniejsze czynniki ryzyka zachorowania na raka prostaty to: genetyka i wiek. Im mężczyzna starszy, tym ryzyko zachorowania większe, podobnie jeśli raka prostaty stwierdzono wśród męskich przodków. Palenie papierosów, alkohol, zła dieta, które przyczyniają się do rozwoju wielu innych nowotworów, w tym wypadku nie mają znaczenia. Nawet zdrowy styl życia nie uchroni nas przed tym rodzajem raka - podkreśla lekarz. - Szwedzcy badacze udowodnili jedynie, że jeżeli mężczyzna ma regularnie co najmniej 5 wytrysków w tygodniu, to zmniejsza to o kilkanaście proc. ryzyko zachorowania. Ale podchodziłbym raczej ostrożnie do tych rewelacji - dodaje dr Salwa.

Pacjenci zbyt często trafiają do lekarza w zaawansowanym stadium raka prostaty, gdy już pojawiają się u nich bóle kości. U zdecydowanej większości oznacza to, że rak jest już w fazie zaawansowanej i doszło do przerzutów. W zaawansowanym stadium choroby mogą się pojawić krwiomocz, krew w nasieniu albo zatrzymanie moczu. Dr Salwa tłumaczy, że jedynym sposobem na wykrycie raka prostaty na wczesnym etapie jest profilaktyka.

- Dla wielu mężczyzn nadal jest to wstydliwy temat, boją się wizyty u lekarza, nawet jeżeli zauważają jakieś nieprawidłowości. Prawie każdego mężczyznę dotykają problemy z oddawaniem moczu, natomiast najczęściej przyczyną nie jest rak. Nowotwór rzadko daje dolegliwości, ale pacjenci w pewnym sensie są w pułapce, bo uważają, że skoro nie mają problemów z oddawaniem moczu, to rak prostaty ich nie dotyczy. Pierwszym, prostym sposobem, aby sobie pomóc, jest wykonanie badania z krwi – oznaczenie poziomu PSA - antygenu swoistego dla prostaty, który powinniśmy kontrolować raz w roku - wyjaśnia urolog.

Normy różnią się w zależności od wieku, ale wynik powyżej 4 ng/ml może wskazywać na obecność komórek nowotworowych.

- To jest taka flaga alarmowa, jeżeli ten wynik jest powyżej normy, to powinniśmy jak najszybciej skonsultować się z urologiem. Jeśli są wskazania, warto wykonać dodatkowo wieloparametryczny rezonans magnetyczny (mpMRI), czyli nieinwazyjne badanie obrazowe - tłumaczy lekarz.

Dr Salwa jest jednym z najbardziej doświadczonych ekspertów w Polsce, który operuje nowotwory prostaty w asyście robota da Vinci. Ma na swoim koncie ponad 1500 takich zabiegów.

- Operacja jest wykonywana w znieczuleniu ogólnym. Polega na wykonaniu kilku małych otworów na skórze brzucha, wielkości zaledwie 1,5 cm, przez które wprowadzane są do ciała pacjenta cztery ramiona robota da Vinci. Trzeba koniecznie podkreślić: pomimo nazwy "robot" - całą operację, każdy ruch i każdy jego milimetr wykonuje operator, czyli ja, maszyna sama z siebie nie robi nic, nie ma więc możliwości, że coś pójdzie nie tak, bo robot się sam ruszy - podkreśla lekarz. - W ponad 90 proc. przypadków, jeśli rak jest jeszcze w prostacie, udaje się go całkowicie usunąć i tym samym wyleczyć pacjentów. Bez chemioterapii. Im później wykryjemy raka, tym szanse na wyleczenie maleją, kiedy są przerzuty, te rokowania nie są najlepsze - dodaje ekspert.

3. Olawski: Zastanawiam się, ilu moich kolegów nie dożyje tych badań

Problem w tym, że pacjenci najczęściej trafiają do lekarzy w zaawansowej chorobie, zanim padnie diagnoza mija często wiele miesięcy, które mogą być kluczowe dla rokowań. Nie zawsze z własnej winy, nawet ci, którzy badają się regularnie, padają ofiarą przeciążonego systemu. Na własnej skórze doświadczył tego Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia Osób z NTM "UroConti", który zachorował na raka prostaty 5 lat temu.

- Dowiedziałem się przez przypadek, nie miałem żadnych objawów, ale wykonywałem coroczne badania, w których okazało się, że mam podwyższone PSA - opowiada Olawski. - Na przyjęcie przez lekarza czekałem 3 miesiące, potem zostałem skierowany na konsultacje do drugiego specjalisty, na tę wizytę czekałem z kolei 2 miesiące, a potem spędziłem w przychodni 11 godzin. Tak wygląda nasza służba zdrowia. Zdrowy człowiek tego nie odczuje, ale chory nie dość, że cierpi, to jeszcze ma problemy z dostaniem się do lekarza - podkreśla zbulwersowany chory.

Eksperci nie mają wątpliwości, że pandemia tylko pogorszyła skalę problemu, wiele badań i zabiegów przekładano, a z drugiej strony część pacjentów unikała wizyt z obawy przed zakażeniem. - Kiedy czytam w mediach raporty m.in. Fundacji Alivia, że w niektórych województwach na badania rezonansem czy tomografem komputerowym czeka się po kilkadziesiąt dni, to zastanawiam się, ilu moich kolegów nie dożyje tych badań. Podobna sytuacja jest z wizytami u specjalistów, na które również czeka się po kilka miesięcy. Dla chorego ze zdiagnozowanym nowotworem to cała wieczność, ale dla urzędnika widocznie nie - podkreśla pacjent.

4. Pacjenci z rakiem prostaty pytają, czy doczekają zmian w refundacji

Stowarzyszenie "UroConti" zwraca uwagę, że to niejedyny problem. Bogusław Olawski razem ze Stowarzyszeniem walczy o rozszerzenie dostępu do nowoczesnych terapii antyandrogenowych na wczesnym etapie choroby. Chodzi o enzalutamid, apalutamid i darolutamid - teraz dostęp do terapii jest ograniczony.

Pacjenci byli zapewniani przez przedstawicieli resortu zdrowia, że refundacja zostanie rozszerzona "latem lub wczesną jesienią".

- Uwierzyliśmy urzędnikom z Miodowej, że naprawdę zależy im na poszerzeniu programu lekowego dedykowanego zaawansowanemu nowotworowi prostaty i umożliwieniu grupie pacjentów bez przerzutów dostępu do nowoczesnego leczenia. Założyliśmy, że na wrześniowej liście (opublikowanej 20 sierpnia - przyp. red.) zobaczymy wreszcie enzalutamid oraz apalutamid i darolutamid w tym konkretnym nowym wskazaniu. Lato właśnie się kończy... - podkreśla rozgoryczony Olawski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza