Trwa ładowanie...

Koronawirus. Lekarka spędziła w izolatce cztery tygodnie. "Czułam się tak, jakby całe moje ciało gniło"

Pochodząca z USA prof. Sondra S. Crosby przeszła COVID-19 w wyjątkowo nieprzyjemnej formie. Przez miesiąc oprócz charakterystycznych objawów, doświadczała halucynacji oraz zaburzenia pamięci. Nie mogła znieść "okropnego zapachu własnego ciała". Po dwóch miesiącach od zakażenia koronawirusem wciąż czuje się wyczerpana.

Zobacz film: "Koronawirus. Prof. Krzysztof Simon o rozporządzeniu ministra zdrowia z 28 kwietnia 2020 r. (Dz.U. poz. 775)"

1. Szpital okazał się w centrum burzy koronawirusa

Świat prof. Sondry S. Crosby z Boston University stanął na głowie 13 marca 2020 roku, kiedy lekarka wróciła do miasta z podróży. Jak tylko włączyła swój telefon, zaczęły spływać wiadomości. Epidemia koronawirusa w USA zaczynała nabierać rozmachu. Okazało się, że kliniki zostały zamknięte, a pacjenci konsultowani są telefoniczne. Syn Sondry przeniósł się z akademika do domu, ponieważ zajęcia na uczelni odbywały się w formie zdalnej. Szpital, w którym pracowała, przygotowywał się na przyjęcie pacjentów z COVID-19.

Izolatka dla zakażonych koronawirusem
Izolatka dla zakażonych koronawirusem (East News)

Lekarka przeszła krótki kurs zakładania i zdejmowania pełnego PPE (środki ochrony osobistej – red.) i wróciła do pracy w nowo utworzonej klinice chorób grypopodobnych. Oznaczało to, że większość szpitalnych oddziałów zmieniło się w odziały dla pacjentów z COVID-19. W placówce było pełno chorych, a personelu brakowało.

"Nasz szpital był w centrum burzy koronawirusa. W szczytowym momencie 7 na 10 przyjęć dotyczyło COVID-19" - pisze lekarka na łamach "Annal of Internal Medicine" .

2. Objaw COVID-19. Halucynacje

Jako pierwszy symptom zakażenia koronawirusem u Sondry wystąpiło niewytłumaczalne zmęczenie. Lekarka musiała szybciej skończyć dyżur i wrócić do domu. Następnego dnia obudziła się z gorączką, bólem głowy i kaszlem. Jak przyznaje, kiedy dostała pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa SARS-CoV-2, nawet się nie zdziwiła.

prof. Sondra S. Crosby
prof. Sondra S. Crosby (Boston University)

Sondra postanowiła, że będzie leczyć się sama i po prostu odizolowała się od innych domowników. Tak spędziła cztery tygodnie.

Jak opisuje, doświadczyła niemal wszystkich objawów COVID-19, które wcześniej były opisywane w literaturze medycznej. Kobieta miała duszności, nudności, wymioty, biegunkę, problemy z nietrzymaniem moczu. Pojawiły się też objawy neurologiczne: problemy z koncentracją, halucynacje, zaburzenia pamięci.

"Nie potrafiłam włączyć telefonu. Widziałam jaszczurki pełzające po ścianach. Bałam się ich, dlatego starałam się mieć cały czas zamknięte oczy. Byłam odwodniona, miałam przesuszoną skórę" - opisuje Sondra.

3. COVID-19 to katusze zarówno fizyczne, jak i psychiczne

Przez cztery tygodnie Sondrą opiekował się jej mąż. Wchodził do izolatki żony, zachowując wszystkie środki ostrożności. Kobieta jednak była wyczerpana, prawie ciągle spała, nie miała apetytu.

"Zdaję sobie sprawę, że mój osąd był osłabiony i w tym najgorszym czasie powinnam zwrócić się o pomoc lekarską. Zamiast tego zapewniałam męża, że wszystko jest w porządku i jakoś sobie poradzę" - przyznaje lekarka.

W rzeczywistości Sondra przeżywała katusze zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Jak wspomina, "czuła się tak, jakby jej ciało gniło". Nie mogła znieść dokuczliwego zapachu własnego ciała, potu, oddechu i moczu. Raz spadła z łóżka i uderzyła się w głowę i biodro.

"Bałam się samotności, ale jeszcze bardziej bałam się, że zarażę moich bliskich, więc wymusiłam izolację" - piszę Sondra.

4. Koronawirus. Powrót do zdrowia

Powrót do zdrowia okazał się równie długi i uciążliwy. Sondra określa postępy jako "stałe, lecz powolne". W praktyce oznacza to, że po upływie ponad dwóch miesięcy od zakażenia, kobieta wciąż odczuwa duże zmęczenie. Po wysiłku fizycznym u Sondry pojawiają się problemy z oddychaniem. Częste są też bóle mięśniowo-szkieletowe.

"Mój mózg nadal nie działa w 100 proc. i mam problemy. Początkowo nie pamiętałam haseł do mojego komputera. Niedawno spanikowałam, gdy farmaceutka poprosiła o mój numer DEA (numer identyfikacyjny lekarza w USA - red.) – było tak, jakby został całkowicie wymazany z mojego mózgu. COVID-19 to złośliwa i upokarzająca choroba. Nie znamy jeszcze efektów długoterminowych" - alarmuje Sondra.

Zobacz także: "Najgorszy był piekący ból od środka". Pacjentki, które przeszły COVID-19 opowiadają o długim powrocie do normalności

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.