Profilaktyka i leczenie grypy u dzieci

Dziecko nagle zaczyna narzekać na łamanie w kościach, cieknie mu z nosa, dostaje wysoką gorączkę. Pewnie dopadła go grypa i należy go położyć do łóżka. Najlepiej jednak unikać tej choroby, wzmacniając mechanizmy obronne malucha. Grypa jest chorobą wirusową i przenosi się przeważnie drogą kropelkową. Nic więc dziwnego, że dzieci chodzące do przedszkola czy szkoły tak łatwo na nią zapadają.

1. Objawy grypy u dzieci

Okres rozwoju wirusa grypy od momentu zarażenia to zwykle dwa dni. Ponieważ grypa jest chorobą wirusową, nie leczy się jej antybiotykami. Jej objawy to przede wszystkim złe samopoczucie, łamanie w kościach, ból głowy, a także dreszcze i gorączka dochodząca nieraz do 40 stopni Celsjusza. Zwykle chorobie towarzyszy jeszcze kaszel, katar i ból gardła. Grypa tym różni się od zwykłego przeziębienia, że pojawia się nagle, a nie rozwija stopniowo.

2. Jak postawić dziecko na nogi?

Przede wszystkim dobrze jest, żeby chore dziecko poleżało w łóżku. Oczywiście, dobrze zadbać o jakieś zajęcia dla malucha, żeby się nie stresowało, że musi spędzać czas, leżąc. Można mu czytać książki, grać w gry planszowe itp. Choć wiadomo, że dziecko z dużą gorączką raczej nie będzie się broniło przed leżeniem w łóżku.

Zobacz film: "Podstawowe badania, jakie powinna wykonać każda kobieta"

Grypę zwykle się leczy, podając środki przeciwgorączkowe. Ważne jest, żeby w czasie choroby podawać dziecku dużo płynów. Warto przy tym skorzystać z możliwości, jakie daje nam natura i przygotować chociażby herbatę z sokiem malinowym czy miodem i cytryną. Należy też często wietrzyć mieszkanie.

Dziecku należy przygotowywać lekkie posiłki, ale nie należy zmuszać go do jedzenia. Nie warto się przejmować, kiedy chory maluch straci apetyt. Jest to normalne. Kiedy tylko wyzdrowieje, wszystko wróci do normy.

Po kilku dniach chorowania na grypę stan zdrowia się zazwyczaj poprawia. Jeżeli jednak mimo domowych sposobów to nie nastąpi, należy odwiedzić lekarza. Poza tym, wizyty w przychodni nie można odpuszczać w przypadku małych dzieci do drugiego roku życia. W ich przypadku ta choroba jest dużo niebezpieczniejsza, a ryzyko powikłań znacznie większe niż w przypadku starszych.

Jak dziecko już lepiej się poczuje, nie oznacza to, że należy go już posłać do przedszkola. Choć maluch będzie się chętnie bawić, należy pamiętać, że jego organizm jest osłabiony. Dlatego przez co najmniej dwa dni nie powinien wychodzić z domu, a przez tydzień nie wracać do przedszkola czy szkoły. Wiadomo, że w miejscu, gdzie jest dużo ludzi łatwiej jest ”złapać” jakąś nową infekcję, zwłaszcza kiedy organizm jest wciąż osłabiony.

3. Lepiej zapobiegać niż leczyć

Na grypę można się szczepić i to nawet już półroczne dzieci. Jest to wskazane, kiedy maluch łatwo choruje, chodzi do żłobka, przedszkola, czyli tam, gdzie szanse na zarażenie znacznie wzrastają. Niestety, ponieważ wirus mutuje, szczepienie na grypę trzeba powtarzać co roku. Szczepi się w okresie jesiennym.

Kłucie nie zabezpiecza w 100%, jednak znacznie zmniejsza ryzyko zachorowania. Poza tym, nawet jeżeli maluch zachoruje, to lżej przejdzie chorobę, a ryzyko wystąpienia niebezpiecznych powikłań, takich jak zapalenie płuc, ucha środkowego, zapalenie zatok, a nawet problemy kardiologiczne czy zapalenie mózgu, opon mózgowo-rdzeniowych, znacznie się zmniejszy.

Poza tym, w okresie zachorowań na grypę lepiej unikać zabierania malucha w miejsca, gdzie jest dużo ludzi, takich jak chociażby galerie handlowe.

4. Recepta na zmniejszenie liczby zachorowań

Oprócz szczepienia warto zadbać o to, żeby dziecko jak najmniej chorowało. Szalejąca w szkole grypa nie oznacza, że wszyscy muszą leżeć w łóżku. Przecież zdarza się, że nawet jak cała klasa po kolei choruje, to choroby ”omijają” kilkoro dzieci. To zasługa ich odporności. A wzmocnienie organizmu wbrew pozorom nie jest takie trudne. Możemy dosłownie przebierać w najróżniejszych naturalnych metodach, które nie tylko pozwolą nam przetrwać sezon przeziębień i grypy, ale przy okazji także pomogą dbać o serce, przewód pokarmowy czy bronić się przed nowotworami.

Dlatego zwróć koniecznie uwagę na dietę dziecka. Musi zawierać warzywa, owoce, chude mięso, mleko, produkty zbożowe, jaja i ryby, które są źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, czyli przede wszystkim kwasów omega-3 i omega-6. Należy również wprowadzić do diety produkty zawierające dobre kultury bakterii, np. kefiry, jogurty.

Warto nie zapominać również o naturalnych produktach znanych z tego, że zwiększają odporność organizmu. Są to czosnek, cebula czy miód. Doskonałym sposobem jest również sięgnięcie po preparaty ziołowe, np. z jeżówką, która nie tylko wzmacnia organizm, działa antywirusowo, antybakteryjnie i antygrzybicznie, ale również zapobiega nawrotom grypy.

Odporność dziecka poprawia również hartowanie. Dlatego opłaca się zabierać malca na codzienne spacery i zachęcać go do jak największej ilości ruchu. Należy również wietrzyć jak najczęściej mieszkanie i wprowadzić w nim bezwzględny zakaz palenia. Z kolei nie można za grubo ubierać dziecka. Za to można je np. hartować prysznicem – na przemian ciepłym i letnim. Dbanie o naturalną odporność zawsze procentuje. Zamiast martwić się o zdrowie malucha, brać zwolnienie, żeby się nim opiekować i z napięciem śledzić informacje o kolejnej epidemii grypy, lepiej cieszyć się chwilami na spacerach czy wspólną grą w planszówki, popijając herbatę z miodem.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy