Trwa ładowanie...

Szczepionka na COVID-19. Dr Feleszko wyjaśnia, dlaczego biurokracja spowalnia program szczepień

Do Polski dotarło prawie 700 tys. dawek szczepionki przeciw COVID-19, ale zaszczepionych zostało 200 tys. osób, w tym tylko 1235 osób w ciągu ostatniej doby. Zdaniem dr hab. Wojciecha Feleszko, pediatry i immunologa, Narodowy Program Szczepień można byłoby realizować znacznie szybciej, gdyby nie biurokracja i niezwykle czasochłonny sposób raportowania o każdym wykonanym szczepieniu.

Zobacz film: "Prof. Zajkowska: tempo szczepienia przyspieszy"

1. Mniej niż jedna trzecia szczepionek trafiła do przychodni

W niedzielę 10 stycznia resort zdrowia opublikował nowy raport, z którego wynika, że w ciągu ostatniej doby 9 410 osób otrzymało pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2. W ciągu ostatniej doby 177 osób zmarło z powodu COVID-19.

Biurokracja spowalnia program szczepień przeciw COVID-19?
Biurokracja spowalnia program szczepień przeciw COVID-19? (Getty Images)

Zgodnie z informacjami Ministerstwa Zdrowia, przeciwko COVID-19 zaszczepiło się 200 022 Polaków (stan na 10.01.2021). Uwagę jednak zwraca fakt, że do kraju sprowadzono prawie 700 tys. dawek szczepionki, ale do punktów szczepień przekazano mniej niż jedną trzecią, czyli 204,3 tys. dawek. Dlaczego tak dużo dawek szczepionki pozostaje niewykorzystanych?

Dr hab. Wojciech Feleszko, pediatra i immunolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego tłumaczy ten stan rzeczy tym, że szczepionka firmy Pfizer, która jest obecnie stosowana w całej UE, ma bardzo restrykcyjne warunki przechowywania - musi być trzymana w temperaturze od -70 do -90°C, a po rozmrożeniu podana w ciągu 120 godz., czyli w ciągu 5 dób.

- Nie każdy punk szczepień jest wyposażony w sprzęt, który może zapewnić tak głębokie mrożenie. Dlatego szczepionki są chronione w specjalnych magazynach, z których są dostarczane do miejsc szczepień - tłumaczy dr Feleszko.

Wyjaśnia to również, dlaczego w ciągu ostatniej doby zaszczepiono tylko 1235 osób, kiedy dla porównania w piątek 8 stycznia szczepienie otrzymało 28,5 tys. osób. Okazuje się, że dostawy szczepionki odbywają się głównie w poniedziałki. Wakcyny trafiają do punktów szczepień już rozmrożone, a w dokumentacji jest wskazany dzień oraz godzina, do której szczepionka musi zostać podana. W praktyce to oznacza, że szczepienia przeciw COVID-19 mogą się odbywać w Polsce od poniedziałku do piątku.

2. Dlaczego szczepienia idą tak wolno?

Zdaniem eksperta to jednak nie aspekty techniczne powodują, że program szczepień przeciwko COVID-19 jest realizowany w tak wolnym tempie, tylko m.in. niezwykle zbiurokratyzowana forma raportowania o szczepieniach.

- Każde szczepienie musi być odnotowywane na rządowej stronie pacjent.gov.pl. Wymaga to każdorazowego logowania się i potwierdzania każdej czynności za promocą profilu zaufanego albo podpisu elektronicznego. Ta procedura zajmuje bardzo dużo czasu - opowiada dr Feleszko. - Szczepienia można byłoby realizować znacznie szybciej, gdyby sposoby raportowania były prostsze. Żyjemy w czasach, kiedy każdy ma komórkę, wystarczyłoby więc stworzyć aplikację, która sczytywałaby kod kreskowy - dodaje.

Rząd już zapowiedział, że w styczniu rozpocznie się kolejny etap programu szczepień, który obejmie osoby w wieku 70+ oraz pensjonariuszy DPS-ów. Zdaniem dr Feleszko dotrzymanie tego terminu jest realne.

- Za chwilę na europejskim rynku pojawią się szczepionki firm Moderna i AstraZeneca, więc w obrocie pojawi się więcej dostępnych dawek. Ważne jest też, że nowe szczepionki mają mniej restrykcyjne wymagania dotyczące przechowywania, zatem i dystrybucja będzie prostsza i szybsza. Być może dzięki temu też można będzie uruchomić większą liczbę punków szczepień. Obecnie jest ich tylko 8 tys. i to jest zdecydowanie za mało - podkreśla dr Feleszko.

3. Skutki uboczne szczepionki na COVID-19

Ministerstwo Zdrowia poinformowało również, że na ponad 200 tys. zaszczepionych przeciw COVID-19 osób odnotowano 31 przypadków odczynów niepożądanych.

Dr Feleszko zwraca uwagę, że resort zdrowia nie wyszczególnił listy konkretnych działań niepożądanych.

- W rzeczywistości niemal każdy, kto dostaje szczepionkę na COVID-19 ma jakiś odczyn niepożądany. Najczęściej chodzi o ból w ramieniu, czyli w miejscu wkłucia. Część osób odczuwa senność i osłabienie, które mijają po jednym dniu. Są to jednak zjawiska standardowe i towarzyszą podaniu niemal każdej szczepionki. Do tej pory ani u siebie, ani nikogo z kolegów medyków nie zaobserwowaliśmy jakichś nietypowych reakcji na szczepionkę - podkreśla dr Wojciech Feleszko.

Zobacz także: Koronawirus. Szczepionka przeciwko COVID-19. Analizujemy ulotkę

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.