Inwalidztwo a depresja

Najogólniej, inwalidą jest człowiek, u którego występują wady lub defekty fizyczne albo umysłowe, o charakterze trwałym. Odpowiednikiem pojęcia „inwalidztwo” jest termin „kalectwo” (często potocznie używane). Inwalidztwo to stan, w którym występują wady lub defekty fizyczne czy umysłowe o charakterze obiektywnym, który może być określony przez lekarza. Skutki inwalidztwa to trudności przy takich czynnościach, jak zabawa, nauka, praca w osiągnięciu pełnego fizycznego lub umysłowego i społecznego rozwoju albo też niemożność osiągnięcia normalnego wzrostu lub rozwoju.

1. Skutki inwalidztwa a ryzyko depresji

Przeszkody, które stwarza niepełnosprawność, mogą mieć charakter zarówno społeczny, jak i fizyczny. Przy niektórych rodzajach inwalidztwa, jak np. zniekształcenie twarzy, istota upośledzenia polega niemal wyłącznie na negatywnym oddziaływaniu środowiska. Choroba powoduje również różnorodne ograniczenia w postaci poruszania się, przyjmowania pewnej pozycji ciała, samodzielnego wykonywania podstawowych czynności (przyjmowanie posiłków, załatwianie potrzeb fizjologicznych, mycie), sposobu odżywiania się (dieta), konieczności stałego przyjmowania leków. Inwalidztwo to częsta przyczyna depresji z powodu czynników i ograniczeń osoby niepełnosprawnej. Wpływa na zaburzenia relacji interpersonalnych z powodu obniżonego nastroju osoby niepełnosprawnej oraz długotrwałego stresu i napięcia bliskich mu osób. Ryzyko depresji jest o wiele większe, gdy niepełnosprawność jest nabyta podczas życia, a nie wrodzona. Osoba niepełnosprawna czuje się często wyobcowana z powodu swojej dysfunkcji oraz braku możliwości radzenia sobie z czynnościami dnia codziennego.

Zobacz film: "Choroby serca najczęstszą przyczyną zgonów Polaków"

Im niepełnosprawność jest większa, tym bardziej odbija się to na samopoczuciu psychicznym dotkniętego nią człowieka. Zależność od innych pogłębia obniżone poczucie własnej wartości oraz jego poczucie niezależności i sprawstwa. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy przed powstaniem inwalidztwa człowiek był bardzo aktywny i świetnie radził sobie sam, był samowystarczalny. Niepełnosprawność z reguły może nastąpić m.in. w wyniku urazu fizycznego oraz w wyniku postępu chorobowego. Powstanie niepełnosprawności zawsze wymaga od chorego adaptacji do nowej sytuacji życiowej. Im większe dysfunkcje, tym większy szok i rozgoryczenie. Można powiedzieć, że inwalidztwo powoduje u człowieka nim dotkniętego poczucie ogromnej straty, która wymaga „odżałowania”, aby dalej móc funkcjonować.

2. Kalectwo a depresja

Istnieje powszechne przekonanie, że depresja jest powodowana przez przykre wydarzenia życiowe. Większość przypadków depresji poprzedza nagła strata, a jeśli nie jest ona rzeczywista, to przynajmniej ma się poczucie, że utraciło się coś wartościowego. W przypadku inwalidztwa jest to strata lub uszkodzenie jakiejś części ciała, związana ze znacznym ograniczeniem w funkcjonowaniu psychospołecznym człowieka. Inwalidztwo wpływa na percepcję świata i własnej osoby. Jeśli osoba niepełnosprawna ma realną pomoc, grupa wsparcia, złożona z rodziny lub przyjaciół, daje większe szanse niepełnosprawnemu przejść korzystnie okres adaptacji do nowej dla niego sytuacji oraz zaakceptować swoje dysfunkcje. Jeśli jednak czuje się samotna lub osamotniona w swojej sytuacji, prawdopodobieństwo wystąpienia depresji jest znacznie większe. Ogólnie rzecz ujmując, osoba dotknięta inwalidztwem czuje się wyalienowana z powodu swojej niepełnosprawności czy to ze środowiska rówieśniczego, czy też rodzinnego. Niepełnosprawność jest często czynnikiem, który wyzwala depresję. Jeśli inwalidztwo nastąpiło nagle, w wyniku wypadku czy też zagrożenia celowo spowodowanego przez człowieka, mamy często do czynienia z zespołem stresu pourazowego. Depresja z kolei jest powiązana z tym zespołem jako główne zaburzenie współistniejące.

W związku z tym, że depresja ma charakter nawrotowy i epizodyczny, przy czym okres jej trwania zwykle ogranicza się tylko do kilku miesięcy, zasadniczego znaczenia w jej przypadku nabierają działania prewencyjne. Okazało się, że o ile terapia farmakologiczna nie pomaga zapobiegać jej występowaniu, o tyle funkcję taką z powodzeniem pełnią techniki poznawcze. Wyniki badań potwierdzają, że terapia poznawcza, stosowana raczej w trybie edukacyjnym niż terapeutycznym, może zapobiegać wystąpieniu depresji u podatnych na nią ludzi.

3. Inwalidztwo a formy pomocy

  • Umysł lub ciało nie są zdolne trwać w ponurym nastroju na zawsze, więc z czasem nieodwołalnie muszą się podnieść z upadku.
  • To, co może utrudniać (lub ułatwiać) wyjście z depresji w sytuacji inwalidztwa, to (niestety) wyręczanie osoby niepełnosprawnej. Na początku może to być uznawane przez osobę niepełnosprawną np. jako wyraz troski. Jednak z czasem może pojawić się uczucie bezradności, bycia niepotrzebnym, skazanym na pomoc innych ludzi.
  • Ważna jest tu zasada optymalnej różnicy, która polega na takim dostosowywaniu zadań do wykonania, aby nie były one za łatwe ani za trudne dla danego człowieka. Jeśli zadanie okaże się zbyt łatwe, człowiek chory może zrezygnować z podjęcia się aktywności. A jeśli nawet zaangażuje się, nie uzna swej pracy za sukces. Natomiast w przypadku zbyt trudnego zadania, porażka może okazać się demobilizująca do dalszego działania.
  • Inwalidztwo samo w sobie jest niewątpliwie trudnym emocjonalnie doświadczeniem. Należy dążyć do jak największej aktywizacji osoby niepełnosprawnej na wszystkich obszarach funkcjonowania. Często następuje nieświadoma stygmatyzacja osób niepełnosprawnych poprzez pozbawianie ich możliwości działania i decydowania o sobie. Otoczenie, często z troski, nie umożliwia osobie dotkniętej inwalidztwem aktywności, nawet w ramach czynności, w których świetnie radzi sobie sama. Bezczynność, brak celu i zajęcia jest częstym podłożem depresji. Dlatego ważną rolę odgrywa tu również aktywizacja zawodowa, bowiem ogromną siłą motywującą do wyjścia z depresji jest poczucie sprawstwa oraz nadzieja.
  • W przypadku inwalidztwa ogromną rolę odgrywa także rehabilitacja, która nie tylko oddziałuje na ciało osoby niepełnosprawnej, ale również na jej funkcjonowanie psychiczne. Jeśli nawet nie uda się już usprawnić uszkodzonej części ciała, należy dbać o usprawnianie innych, na zasadzie kompensowania braków.

W terapii z pacjentem ważne jest pielęgnowanie nadziei poprzez fakt, że ten stan obniżonego nastroju z czasem minie. Nie pomniejszając cierpienia, jakie pacjent odczuwa w danej chwili, terapeuta powinien uświadomić mu, że wyjście z depresji jest realne i udaje się aż w 70-95% przypadków.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!