Trwa ładowanie...
Jak stres wpływa na zdrowie Polaków?

Jak stres wpływa na zdrowie Polaków?

Partnerem treści jest Sanprobi

Polacy stresują się na potęgę! Wielu z nas uznaje to za normę i zupełnie nie zważa na konsekwencje długotrwałego stresu. To poważny błąd, za który płacimy najwyższą cenę.

Stres jest częścią naszego życia. Nie da się go uniknąć. W odpowiedniej dawce motywuje nas do działania, pozwala się skupić i dodaje energii, by móc dążyć do rozwiązania kłopotliwej sytuacji. Kiedy jednak towarzyszy nam nieustannie, do tego rodzi wysoce intensywne emocje, może prowadzić do rozwoju nerwic i chorób psychicznych. Zdaniem niektórych badaczy stres stanowi też źródło chorób określanych jako psychosomatyczne. Zalicza się do nich m.in. wrzody trawienne, zaburzenia układu krążenia, alergie, astmę, migrenę [A]. To poważne zaburzenia, które obniżają jakość naszego życia oraz mogą wyłączyć nas z życia zawodowego i społecznego.

Co się dzieje w organizmie, kiedy się stresujemy?

Na co dzień niewiele myślimy o tym, jak stres wpływa na nasze zdrowie. Wielu z nas nie wie też, jakie zmiany w organizmie wywołują silne emocje. A tymczasem, kiedy mocno się denerwujemy, wszystkie procesy budulcowe, np. wzrost i naprawa uszkodzonych tkanek, zostają zahamowane. Znacząco zwalnia też trawienie. Rośnie zaś ciśnienie krwi, częstość akcji serca oraz oddychania, co pozwala krwi szybciej transportować składniki odżywcze i tlen. Z zakończeń nerwowych uwalniana jest z kolei adrenalina i noradrenalina, dzięki czemu możemy zachować czujność i mobilizację na wysokim poziomie.

To właśnie te reakcje pozwalały naszym przodkom przetrwać. Organizm adaptował się do sytuacji zagrożenia, jednak kiedy ono ustępowało, wracał do równowagi. Dzisiaj jednak coraz więcej osób stresuje się długotrwale, a to znacząco utrudnia wyłączenie alarmowych reakcji adaptacyjnych i powrót do homeostazy. Następstwa przewlekłego stresu mogą być więc poważne.

A tymczasem, jak wynika z badań przeprowadzonych przez Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat we współpracy z WP ABC Zdrowie, 36,1 proc. respondentów bardzo często doświadcza stresu, ale nie konsultuje tego ze specjalistą. Ponad 40 proc. ankietowanych nie wiedziało nawet, że istnieje taka potrzeba. Problem jest o tyle poważny, że biologicznymi następstwami przewlekłego stresu może być m.in. miażdżyca, która prowadzi do choroby niedokrwiennej serca, a także zwiększone ryzyko zachorowania na niektóre typy nowotworu, osłabienie układu odpornościowego i zaburzenia jelitowo-żołądkowe [B].

Jak Polacy reagują na stres?

Każdy z nas reaguje na stres inaczej. Wszystko bowiem zależy od rodzaju stresora i naszych indywidualnych zasobów, które pozwalają nam radzić sobie z daną sytuacją [C]. U 60,1 proc. ankietowanych stres wywołuje uczucie lęku i niepokoju. 52,8 proc. w sytuacjach kryzysowych czuje przyspieszone bicie serca, a 45 proc. ma kłopoty ze snem. U wielu osób pojawiają się też problemy ze strony układu pokarmowego. 39,1 proc. respondentów skarży się na stresogenne bóle brzucha, a 22,7 proc. miewa biegunki.

(AdobeStock)

Wszystkie te dolegliwości mogą być objawem zarówno reakcji organizmu na stres, jak i wielu chorób. Stąd nie należy ich bagatelizować. Nie wolno też zapominać o tym, że nasza psychika ma znaczący wpływ na kondycję całego organizmu.

Przewlekły stres znacząco wpływa na mikrobiom człowieka. Zmienia zarówno skład flory bakteryjnej, jak i liczebność mikroorganizmów, m.in. obniża zawartość bakterii z rodzaju Lactobacillus, a także Bacteroides spp. oraz Clostridium spp. [D]. Ale jest i druga strona medalu: to właśnie mikrobiom odgrywa istotną rolę w modyfikacji odpowiedzi organizmu na stres, a także w funkcjonowaniu mózgu.

Naukowcy zafascynowani tą wiedzą, zaczęli poszukiwać sposobów na to, by poprzez poprawę funkcjonowania mikroflory jelit zmniejszyć lęk, poprawić nastrój i złagodzić odpowiedź organizmu na stres. Tak powstała idea psychobiotyków, czyli żywych bakterii, które korzystnie wpływają na zdrowie psychiczne. Regulują oś mózgowo-jelitową, uczestnicząc w syntezie neuroprzekaźników i obniżając poziom kortyzolu, hormonu wydzielanego w czasie przewlekłego stresu. Zwiększają też syntezę cytokin przeciwzapalnych, wspierając tym samym układ odpornościowy.

(AdobeStock)

Warto więc włączyć odpowiednie probiotyki do diety, zwłaszcza wtedy, gdy stres towarzyszy nam na co dzień. Warto wybrać suplement diety zawierający dwa szczepy: Lactobacillus helveticus Rosell®-52 i Bidobacterium longum Rosell®-175, co do których dowiedziono, że pomagają łagodzić ogólne objawy lęku, wspomagają równowagę emocjonalną i łagodzą objawy ze strony przewodu pokarmowego wywołane przez stres.

Stres? Nie bagatelizuj go!

Stresu nie należy traktować jak wroga. To zjawisko naturalne, fizjologiczne, niezbędne w rozwoju każdego człowieka. Kiedy jednak przejmuje nad nami kontrolę, trzeba działać. W pierwszej kolejności warto wykonać badania, które wykluczą istnienie poważnych chorób. Wśród ankietowanych tylko 16,7 proc. otrzymało od lekarza zlecenie badania układu pokarmowego. Najczęściej kierowani byli na gastroskopię (63,5 proc.), badanie krwi (48,9 proc.), USG jamy brzusznej (30,9 proc.), kolonoskopię (27,5 proc.), badanie kału (14,6 proc.).

Warto też zadbać o odpowiednią dietę i aktywność fizyczną oraz sięgnąć po dobrej jakości psychoprobiotyk. Dobrym pomysłem jest też zgłoszenie się po wsparcie psychologiczne.

(AdobeStock)

Pamiętajmy też, by nie zamiatać stresu pod dywan. Mówmy o nim i pokażmy naszym dzieciom, że jest on częścią naszego życia, jednak nie wolno mu pozwolić go determinować. Uczmy najmłodszych, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych i w jaki sposób pokonywać życiowe trudności bez szkody dla organizmu.

Partnerem treści jest Sanprobi

polecamy

Polecane dla Ciebie