Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Psycholog z covidowego szpitala: Dla wielu osób pobyt w placówce to czas na podsumowanie życia

- To nie jest tak, że wszyscy boją się śmierci. Dla wielu osób zakażonych koronawirusem pobyt w szpitalu to czas na podsumowanie życia. Wyznacznikiem szczęścia najczęściej są relacje rodzinne. Osoby, które miały udane związki, nawet jeśli doświadczyły w życiu ciężkich traum, postrzegają swoje życie jako szczęśliwe. Przeciwnie jest w przypadku nieudanych małżeństw - na koniec pozostaje gorycz i uczucie zniewolenia – opowiada Justyna Cieślak, psycholożka z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Zobacz film: "Dbaj, nie panikuj. Akcja specjalna Wirtualnej Polski"

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #DbajNiePanikuj.

1. "Pobyt w szpitalu powoduje, że ludzie zaczynają bilansować swoje życie"

Przed epidemią koronawirusa Justyna Cieślak pracowała głównie z osobami po udarach oraz urazach czaszkowo-mózgowych. W marcu CSK MWSiA w Warszawie został przekształcony w szpital zakaźny i zaczął przyjmować pierwszych chorych na COVID-19.

- Wstrząsnęła mną historia jednej z naszych pacjentek, której przyjaciela wyproszono z lokalnego sklepu, ponieważ tamtejsza społeczność dowiedziała się o jej zakażeniu SARS-CoV-2. Wtedy uświadomiłam sobie, jak bardzo samotni czują się pacjenci z COVID-19 i uznałam, że moje umiejętności mogą okazać się przydatne – opowiada Justyna Cieślak.

Czego się boją pacjenci z COVID-19?
Czego się boją pacjenci z COVID-19? (Getty Images)

Tatiana Kolesnychenko, WP abcZdrowie: Na całym świecie trwają liczne badania, która mają wykazać jaki wpływ zakażenie koronawirusem ma na ludzką psychikę. Niektórzy lekarze uważają, że pacjenci, zwłaszcza ci, którzy doświadczyli ciężkiego przebiegu COVID-19, rozwijają symptomy zespołu stresu pourazowego – tak silnie stresujące jest to doświadczenie. Czy takie zjawisko również jest obserwowane wśród polskich pacjentów?

Justyna Cieślak, psycholożka z CSK MWSiA w Warszawie: Nie zaobserwowałam u naszych pacjentów, aż tak silnych objawów, ale może wynika to z faktu, że pracuję głównie z osobami we względnie dobrej kondycji. Nasze rozmowy odbywają się głównie telefonicznie, dlatego warunkiem jest, aby pacjent był w stanie utrzymać komórkę w ręku, a samo mówienie nie sprawiało mu dużego kłopotu.

O czym najczęściej chcą rozmawiać chorzy na COVID-19?

Ludzie chcą rozmawiać o różnych rzeczach. Na pewno nie jest tak, że wszyscy pacjenci myślą i chcą rozmawiać o śmierci. Dzielą się ze mną obawami o przebieg choroby, o zdrowie bliskich czy frustracją z powodu przedłużającej się hospitalizacji.

Dla wielu osób największym stresem jest sama diagnoza. Często powtarzają, że dodatni wynik testu był dla nich, jak grom z jasnego nieba. Przecież stosowali się do zasad bezpieczeństwa, ograniczali kontakty, nosili maseczki, a jednak się zakazili. Czują olbrzymie napięcie aż do momentu hospitalizacji. Kiedy już się znajdują w szpitalu, zaczynają zdawać sobie sprawę, że to nie jest takie straszne, jak sobie wyobrażali.

Teraz pacjenci traktują sam fakt hospitalizacji z pewną ulgą i niemal wdzięcznością, ponieważ zdają sobie sprawę, że system opieki zdrowotnej w Polsce jest na skraju wyczerpania. Na wiosnę, czy jeszcze nawet latem, pacjenci bardziej akcentowali niechęć do pozostawania w szpitalu. Wtedy też pobyty były dłuższe, aż do otrzymania kolejno dwóch negatywnych wyników testów na obecność SARS-CoV-2.

Chorzy na COVID-19 nie boją się śmierci?

Osoby młode i w średnim wieku mówią o tym rzadko. Najbardziej się boją długotrwałych następstw choroby albo stresują się, że po wyjściu ze szpitala nie będą samodzielni. Dla tych osób najcięższe jest wyrwanie z codziennego rytmu pracy i popadanie w bezczynność, tęsknota za rodziną.

W przypadku osób starszych lęk przed śmiercią wydaje się naturalnym. Najbardziej jednak boją się nie samej śmierci, tylko bólu, który z nią się wiąże oraz ostatecznej rozłąki z bliskimi.

Dla większości osób pobyt w szpitalu zakaźnym, w warunkach ścisłej izolacji, odcięcia od świata, jest momentem na bilansowanie swojego życia.

Justyna Cieślak, psycholożka z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie
Justyna Cieślak, psycholożka z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie

Do jakich wniosków dochodzą pacjenci?

Najczęściej wyznacznikiem szczęścia w życiu są relacje rodzinne. Osoby, które miały udane związki, gdzie partner był wspierający, postrzegają swoje życie jako bardzo udane. Nawet jeśli doświadczyły ciężkich traum, to rodzina jest główną motywacją powrotu do zdrowia. Pacjenci powtarzają, że chcieliby jeszcze pożyć, jeszcze pobyć ze swoimi dziećmi czy wnukami.

Wiele osób żałuje popełnionych w życiu błędów?

Wbrew pozorom niewielu. Zwłaszcza osoby starsze nie zadręczają siebie poczuciem winy. Z wiekiem przychodzi mądrość, że żal nic nie pomoże, skoro czasu nie można cofnąć.

Jeśli jednak pojawia się temat nieudanych decyzji albo rzeczy, których nie udało się zrobić, staram się pomóc pacjentom zmienić perspektywę patrzenia. Omawiamy czy rzeczywiście na tamten moment było inne wyjście, czy mogli postąpić inaczej? Inaczej wybrać? To uwalnia ich od poczucia winy i żalu.

Czy pacjenci nie mają oporów zwierzać się przez telefon?

Nie, w końcu istnieje coś takiego jak telefon zaufania. Z tą różnicą, że to ja wychodzę z inicjatywą i dzwonię do nich pierwsza, przedstawiam się i pytam, czy zechcą chwilę ze mną porozmawiać. A to, czy z tego skorzystają, zależy do nich. Cieszę się, że mają możliwość wyboru.

Jak reagują, słyszą, że po drugiej stronie jest psycholog?

Różnie, ale głównie pozytywne. Czasami jednak jest konsternacja, nieufność i dociekanie: "kto panią na mnie nasłał?".

Rozmowa przez telefon ma to do siebie, że pacjenci mogą zachować prywatność, będąc nawet na małej sali, w otoczeniu innych osób. Nikt nie wie, że rozmawiają z psychologiem, więc nikt im nie przykleja łatki "zaburzony". Kiedy się przełamują i widzą, że nie dzwonię po to, aby ich diagnozować problemy psychiczne, że może to być zupełnie nieinwazyjna rozmowa, bardzo chętnie przystają na kontakt. Dla nich to okazja na odsunięcie myśli od choroby, chwilowe remedium na samotność.

Jestem po prostu dodatkową osobą, która o nich pamięta.

Czy poprawa stanu psychicznego wpływa na zdrowie fizyczne pacjentów?

Tak, pozytywne nastawienie i redukcja stresu mają wpływ na odporność organizmu. Dlatego czasami dostaję zlecenia od lekarzy, że któryś z pacjentów szczególnie potrzebuje wsparcia.

Ostatnio miałam okazję konsultować pacjenta osobiście na sali. Ta osoba miała bardzo obniżony nastrój i poprosiła lekarzy o możliwość rozmowy z psychologiem. Ze względu na to, że stan tego pacjenta już nie pozwalał na rozmowę przez telefon, postanowiłam włożyć cały strój ochronny i porozmawiać z nim osobiście.

Czy ten pacjent wyzdrowiał?

Niestety, stan jego zdrowia stopniowo się pogarszał. To jest właśnie najtrudniejsze w mojej obecnej pracy. Jednego dnia rozmawiam z pacjentem, jest we względnie dobrej kondycji, ale już dzień później rozmowa nie może się odbyć, ponieważ jego stan się pogorszył.

Następnie dowiaduję się, że ten człowiek już nie żyje. Szczególnie jest to przykre, kiedy dochodzi do niewydolności oddechowej u osób, które miały lęk o to, że umrą z powodu duszności. Mam świadomość, że rozmowa ze mną była jedną z ostatnich, jakie przeprowadziły w życiu. Takie historie zapadają w pamięć na zawsze.

Justyna Cieślak jest absolwentką psychologii o specjalizacji psychologia kliniczna i neuropsychologia Uniwersytetu Marii Curie- Skłodowskiej w Lublinie.

Przez 3 lata pracowała w obszarze rehabilitacji neuropsychologicznej, czyli treningów funkcji poznawczych dla osób po udarach lub urazach czaszkowo- mózgowych, od listopada 2018 roku zatrudniona na Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA, a od kwietnia tego roku zajmuje się pomocą psychologiczną pacjentom z rozpoznaniem zakażenia wirusem SARS- CoV- 2 w tym samym szpitalu.

Zobacz również: Koronawirus. Syndrom chronicznego zmęczenia po COVID-19. Czy można go wyleczyć?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.