Trwa ładowanie...

Przyjęli 1 dawkę szczepienia przeciw COVID-19, ale i tak zachorowali. "Szczepienie nie zwalnia z ostrożności"

"Mamy pacjentów po pierwszej dawce szczepionki, którzy są teraz w ciężkim stanie. Mają zajęte 70-80 proc. płuc" - pisze Piotr Denysiuk, kardiolog z Lublina. Lekarze ostrzegają, że nawet osoby, które przyjęły dwie dawki szczepionki przeciw COVID-19 nie powinny lekceważyć środków bezpieczeństwa.

Zobacz film: "Marcin Jędrychowski o sytuacji w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie"

spis treści

1. "Zachorowali mimo dwóch dawek szczepienia przeciw COVID-19"

W Polsce trwa trzecia fala epidemii koronawirusa. Szpitale są przepełnione chorymi z COVID-19. W niektórych placówkach już teraz brakuje respiratorów.

Zachorowali mimo 2 dawek szczepienia przeciw COVID-19
Zachorowali mimo 2 dawek szczepienia przeciw COVID-19 (Getty Images)

"Morale spadają. Na 108 łóżek w szpitalu dostaliśmy remdesivir (lek przeciwwirusowy - red.) dla 3 chorych. Nie wiadomo, kiedy będą następne dostawy. Covidowe oddziały są praktycznie pełne - relacjonuje na swoim Twitterze Piotr Denysiuk, kardiolog oraz sekretarz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Lublinie. "Po względnym spokoju w lutym, w marcu mamy dużo więcej ciężkich pacjentów" - dodaje.

Lekarz również zaobserwował niepokojącą tendencję. "Znam 3 przypadki lekarzy, którzy zachorowali mimo 2 dawek szczepienia - pisze Denysiuk. - Trafiają się też chorzy, którzy zarazili się prawdopodobnie w okolicy podania szczepienia, zanim zdążyli uzyskać odporność. Dzisiaj mamy 2 pacjentów po pierwszej dawce szczepionki. Są w ciężkim stanie, mają zajęte 70 i 80 proc. płuc. Szczepienie nie zwalnia z ostrożności!" - podkreśla lekarz.

Podobną tendencję zauważyli wcześniej również prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych oraz dr Paweł Grzesiowski immunolog, doradca Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19. Eksperci wyjaśniają, w jakich przypadkach może dojść do zakażenia SARS-CoV-2 mimo przyjęcia szczepienia przeciw COVID-19.

2. Zakażenie koronawirusem po pierwszej dawce szczepionki

Choć Narodowy Program Szczepień jest realizowany bardzo wolno, pierwsze efekty wakcynacji już są dostrzegalne. Od kilku tygodni lekarze relacjonują, że do szpitali trafia coraz mniej pacjentów w wieku 70+. Niemniej jednak osoby starsze wiąż stanowią większość zakażonych na oddziałach covidowych.

Zdarzają się też osoby, które przyjęły pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19, a mimo to zakaziły się i zachorowały. Zdaniem lekarzy taka sytuacja nie jest zaskoczeniem. Od początku producenci ostrzegali, że szczepienie tylko częściowo chroni przed ewentualnym zakażeniem koronawirusem. Działanie preparatu jest natomiast skierowane na powstrzymanie choroby, którą wywołuje SARS-CoV-2. Oprócz tego wielu pacjentów po otrzymaniu pierwszej dawki szczepionki zaczyna bagatelizować środki ostrożności, co jest bardzo niebezpieczną praktyką.

- Jedna dawka szczepionki w pierwszych dwóch tygodniach po zaszczepieniu gwarantuje tylko 30 proc. ochrony przed zakażeniem SARS-CoV-2 i w 47 proc. zabezpiecza przed rozwojem choroby. W kolejnych tygodniach ten poziom ochrony wzrasta, a po podaniu drugiej dawki osiąga maksymalny stopień - wyjaśnia prof. Flisiak. - Dzięki szczepieniom zmniejszamy ryzyko, ale nie eliminujemy go całkowicie. Dlatego będą zdarzały się pojedyncze przypadki zaszczepionych pierwszą dawką, a nawet osób po pełnym szczepieniu, u których rozwinie się ciężka postać COVID-19, a nawet dojdzie do zgonu – podkreśla profesor.

3. COVID-19 po szczepionce. "Łagodne objawy"

- Dzięki badaniom przesiewowym, które miały miejsce w jednym z warszawskich szpitali covidowych wiemy, że wśród lekarzy i pielęgniarek, którzy otrzymali już dwie dawki szczepienia, zdarzają się przypadki zakażenia SARS-CoV-2. Niektóre z tych osób miały odporność potwierdzoną badaniem serologicznym, a i tak test PCR dał dodatni wynik. Oznacza to, że szczepionki nie chronią nas przed bezobjawowym czy skąpoobjawowym zakażeniem - wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski.

Jak podkreśla dr Grzesiowski, u większości osób zakażenie SARS-CoV-2 po szczepieniu przeszło w sposób bezobjawowy bądź łagodny.

- Musimy mieć świadomość, że żadna szczepionka nie będzie chronić nas w 100 proc. przed COVID-19. Z badań klinicznych wynika, że w przypadku szczepionek mRNA u 5 proc. zaszczepionych osób potwierdzono zakażenie. Jeśli chodzi o szczepionkę AstraZeneca, to SARS-CoV-2 był wykrywany nawet u 30 proc. ochotników - opowiada dr Paweł Grzesiowski.

Zdaniem eksperta powinniśmy więc przypomnieć sobie, jaki jest cel masowych szczepień. - Szczepimy przeciwko śmiertelnej, ciężkiej postaci COVID-19, ale to nie oznacza, że dzięki samym szczepionkom powstrzymamy pandemię. Całe społeczeństwo dalej powinno stosować się do środków bezpieczeństwa - podkreśla dr Paweł Grzesiowski.

Zobacz także: Koronawirus. Kiedy mimo zakażenia test może wyjść ujemny? Wyjaśnia diagnostka

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.