Trwa ładowanie...

Życie z plusem. Gdy test na HIV jest pozytywny

Od 18 r. ż był honorowym dawcą krwi. To właśnie w centrum krwiodawstwa usłyszał druzgocącą diagnozę. Patryk opowiedział nam o życiu z wirusem HIV.

Zobacz film: "Conchita Wurst zmaga się z HIV"

1. Zakażenie przez niewierną partnerkę

Patryk ma 23 lata. Od roku jest nosicielem wirusa HIV.

- Do zakażenia doszło w zeszłym roku - wspomina. - Moja dziewczyna mnie zdradziła i zakaziła wirusem HIV.

Patryk miał to szczęście w nieszczęściu, że został szybko zdiagnozowany. Nosiciele mogą czasem żyć w niewiedzy nawet kilkanaście lat.

- Zdiagnozowano mnie w centrum krwiodawstwa. Od 18 r. ż. oddawałem krew regularnie co 2 miesiące. Nagle dostałem list, że mam się zgłosić do RCKiK, pierwszy raz coś takiego miało miejsce. Od początku wiedziałem, że coś nie gra, myślałem, że to może nowotwór. Gdy przyszedłem do placówki, pielęgniarki szeptały między sobą, a ordynator, który poinformował mnie o chorobie, zapytał, czy wypełnię ankietę... Nawet on nie wiedział, jak ze mną postąpić... A skąd miałem wiedzieć to ja?!

Patryk przyznaje, że pozytywny wynik testu był dla niego szokiem.

- Dowiedziałem się tylko dlatego, że byłem krwiodawcą - podkreśla. - Testy na obecność wirusa HIV nie są wykonywane np. podczas standardowej morfologii. Można zbadać się wyłącznie intencjonalnie pod tym kątem. Krwiodawcy są badani, ale w trosce o biorców krwi.

Pytam, jak mogło dojść do zakażenia.

- Szczerze? Miałem wówczas stałą partnerkę, z którą byłem już 3 lata. Moje zakażenie wynikało z jej zdrady, która na chwilę zakończyła moje życie...

Związek nie przetrwał tej sytuacji.

- Rozstaliśmy się wtedy. Od niedawna jestem w nowym związku, świeża sprawa, dopiero 5 miesięcy. To też osoba "pozytywna". W sumie to właśnie choroba trochę nas połączyła.

Polacy wciąż za rzadko badają się pod kątem obecności wirusa HIV we krwi
Polacy wciąż za rzadko badają się pod kątem obecności wirusa HIV we krwi (123rf.com)

2. Test na HIV zdany na plus

Jak się czuje osoba, która dowiaduje się, że jest nosicielem wirusa?

- To jest szok, który niespodziewanie uderza w ciebie. Ta informacja pozostawia setki pytań. Zaczynasz się zastanawiać, jak i dlaczego ty?

Patryk przyznaje, że początki były najtrudniejsze.

- Pierwsze chwile są trudne. Nie wiesz, czy jesteś gotowy prosić o pomoc. Boisz się zadawać pytania, a masz ich w głowie setki dziennie. Na chwilę czas się zatrzymuje. Wtedy rzeczywiście świat odwraca się do góry nogami. To te kilka, może kilkanaście dni, które spędzasz sam ze sobą, żeby poukładać sobie w głowie plan na resztę życia.

Zdaniem Patryka, to nie chwila zakażenia, lecz informacja o tym fakcie jest najbardziej znacząca.

- Samo zakażenie wirusem HIV nie wywraca twojego życia - tłumaczy. - To raczej konflikt, który masz w sobie zmienia to życie. W tym momencie, gdy się o tym dowiadujesz, tylko ty możesz podjąć odpowiednią decyzję.

Zakażenie nie wymusza zmiany trybu życia.

- Ogranicza nas tylko nasza głowa - podkreśla Patryk. - Nowe decyzje mogą w ogóle nie wpłynąć na dotychczasowe życie, może jedynie pozytywnie: ograniczasz alkohol, rzucasz palenie...

Patryk podkreśla, co jest bardzo istotne po diagnozie.

- Ważne jest, żeby nie bać się nigdy poprosić o pomoc. Komfort psychiczny jest najważniejszy. A wsparcie daje kopniaka, by działać szybciej i sprawniej.

Osoby seropozytywne bywają stygmatyzowane nawet w placówkach medycznych
Osoby seropozytywne bywają stygmatyzowane nawet w placówkach medycznych (123rf.com )

3. Codzienne życie osób seropozytywnych

Zdaniem Patryka problem stanowi niewiedza społeczeństwa. To generuje lęki, powoduje trudności w relacjach towarzyskich i zawodowych.

- Dyskryminacja? Oczywiście, natomiast wynika to tylko z niewiedzy. Osoby seropozytywne, w codziennych relacjach nie mówią o swoim zakażeniu, jeśli np. ich wiremia jest niewykrywalna i wiedzą, jakie sytuacje mogę być zagrażające. A jest ich naprawdę bardzo mało.

Nadal pokutują krzywdzące stereotypy o osobach seropozytywnych.

- Słyszę dowcipy o brudasach i puszczalskich. Nie każdy zakażony wirusem postąpił źle, ale w oczach społeczeństwa tak jest odbierany.

Współcześnie leczenie nie jest tak uciążliwe, jak dawniej.

- Przyjmuję dziennie jedna tabletkę, dzięki niej jestem niewykrywalny.

Patryk obecnie na facebooku prowadzi stronę dla osób zakażonych wirusem HIV lub chorujących na AIDS. Stanowi to swoistą formę autoterapii.

- Miałem wiele pytań. Dużo odpowiedzi znalazłem sam, ale interesowało mnie też zdanie osób, które przez to przechodzą. Chodziło mi o znalezienie oparcia i ludzi, którzy też borykają się z tym samym problemem. Lekarze mają wielu pacjentów, są różni i czasem wiele pytań ich drażni. Gdzieś musiałem znaleźć człowieka, który ma wiedzę z pierwszej ręki.

Mimo poznania wielu wartościowych osób, wejścia w nowy związek, zmiany trybu życia na zdrowszy, Patryk nie uważa, że zdiagnozowanie go jako nosiciela można nazwać początkiem czegoś dobrego w życiu.

4. Wirus HIV. Fakty i mity

Wirus HIV, namnażając się w organizmie powoduje zniszczenie układu odpornościowego. Można żyć bez świadomości zakażenia wirusem nawet kilkanaście lat. Badanie pod tym kątem nie jest wykonywane podczas standardowej morfologii. Należy intencjonalnie wykonać test na obecność wirusa HIV we krwi. Badana jest krew dawców krwi, aby nie zakazić biorców.

Nie mając objawów, można nadal zakażać. AIDS to finalny etap nieleczonego zakażenia wirusem HIV. Współczesne terapie antyretrowirusowe zapobiegają wystąpienia AIDS u nosicieli wirusa HIV. Leczenie jest konieczne już do końca życia. Leki antyretrowirusowe nie są w stanie usunąć wirusa z organizmu osoby zakażonej, jednak hamują namnażanie się wirusa i spowalniają przebieg zakażenia.

W Polsce każdego dnia 2-3 osoby dowiadują się o zakażeniu, rocznie to kilkaset przypadków. Mowa tylko o rozpoznanych przypadkach. Rzesze chorych żyją w nieświadomości i mogą zakażać dalej.

Dawniejsze grupy ryzyka już nie istnieją. Kiedyś mówiono, że to choroba homoseksualistów lub narkomanów. Obecnie ten problem może dotyczyć każdego. HIV to na szczęście wirus, który szybko ginie poza organizmem. Nie może zarażać jak np. grypa.

1 grudnia to Światowy Dzień Walki z AIDS. U podstaw tej walki powinna leżeć świadomość, jak przenosi się choroba i jak zapobiegać zakażeniu. Coraz więcej osób ma skłonność do zachowań ryzykownych. Stosowanie innych metod antykoncepcji niż prezerwatywy, również może sprzyjać zakażeniom chorobami przenoszonymi drogą płciową, w tym wirusem HIV.

– Rozszerza się grupa, w której dochodzi do zakażenia. Najwięcej przypadków dotyczy osób w wieku 25–35 lat, ale HIV wykrywa się coraz częściej także u osób po 50., a nawet 60. roku życia – podkreśla dr n. społ. Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezes Fundacji Edukacji Społecznej.

W roku 2017 stwierdzono wirusa u 102 osób w przedziale wiekowym 50-59 lat i u 40 osób, które przekroczyły 60-tkę. Wciąż brakuje refleksji, że HIV może dotyczyć każdego.

Zobacz też: HIV. Od trądu do choroby przewlekłej, czyli dlaczego już go się nie boimy?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.