Trwa ładowanie...

Czy mutacje SARS-CoV-2 wywołają trzecią falę pandemii? Dr Dzieciątkowski odpowiada

Koronawirus wciąż mutuje, a cały świat zastanawia się, czy szczepionki są skuteczne na nowe warianty. Eksperci nareszcie mają dobre wiadomości. - To też nie będzie trwało w nieskończoność, bo jeżeli wirus za bardzo zmieni swoje białko kolca, to będzie miał problem, żeby wnikać do naszych komórek - mówi dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zobacz film: "Prof. Flisiak: Nie ma dowodów, że śmiertelność po szczepionce wśród seniorów jest większa"

spis treści

1. Koronawirus w Polsce. Raport Ministerstwa Zdrowia

We wtorek 9 lutego resort zdrowia opublikował nowy raport, z którego wynika, że w ciągu ostatniej doby 4 029 osób otrzymało pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2.

Z powodu COVID-19 zmarły 53 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 174 osoby.

2. Czy nowe mutacje koronawirusa SARS-CoV-2 grożą trzecią falą zakażeń?

Mimo programu szczepień czy licznych obostrzeń w niektórych krajach mówi się o trzeciej fali zakażeń SARS-CoV-2. Wysokie statystyki są zauważalne tam, gdzie rozprzestrzeniają się nowe warianty koronawirusa - brytyjski, południowoafrykański oraz brazylijski.

Wiadomo, że zarówno pierwszy, jak i drugi wariant wirusa posiadają większy potencjał zakaźny. Przy czym ani jeden, ani drugi nie powodują cięższego przebiegu zakażenia. Mimo to wciąż istnieje ryzyko, że przez mutacje szczepionki przeciwko COVID-19 będą miały obniżoną skuteczność.

- Jeżeli chodzi o wariant brytyjski, zarówno preparaty Pfizera, Moderny, jak i AstraZeneca mają taką samą skuteczność, albo niewiele się różnią. Wariantem brytyjskim jako takim, nie musimy się przejmować. Owszem, pojawiają się pewne spekulacje, dotyczące obniżonej skuteczności szczepionek, jeśli chodzi o wariant południowoafrykański czy brazylijski. Natomiast dopóki nie zostanie to potwierdzone w badaniach naukowych, dopóty będziemy wciąż traktowali je jako spekulacje - powiedział w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ekspert wyjaśnił też, dlaczego szczepionki w przypadku tych dwóch mutacji mogą mieć obniżoną skuteczność.

- Większość z tych mutacji polega prawie na tym samym, co oznacza, że nie jest to jedna mutacja, a zespół mutacji. W większości przypadków dotyczą tzw. delecji, czyli usunięcia fragmentów materiału genetycznego z genu kodującego białko kolca koronawirusa, co powoduje pewne zmiany w jego wyglądzie zewnętrznym - wyjaśnia lekarz. - Te zmiany mogą powodować, że przeciwciała wytwarzane przez szczepionki, będą trudniej rozpoznawały nowy wariant białka kolca i trudniej go neutralizowały. To też nie będzie trwało w nieskończoność, bo jeżeli wirus za bardzo zmieni swoje białko kolca, to będzie miał problem, żeby wnikać do naszych komórek - wyjaśnił naukowiec.

Czy to oznacza, że czeka nas gwałtowny wzrost zakażeń?

- W pewnej kwestii przyczyniają się do tego nowe warianty koronawirusa, które szybciej się rozprzestrzeniają, natomiast w dużej mierze zależy to tak naprawdę od nieprzestrzegania obostrzeń - mówi dr Dzieciątkowski i dodaje, dlaczego w przypadku Polski nie można mówić o ewentualnej "trzeciej fali" zakażeń.

- Najpierw należałoby policzyć ile tych fal było u nas, czy mieliśmy drugą? W Polsce tak naprawdę nie było drugiej fali, bo sztucznie stworzono pierwszą, która gdzie indziej na świecie miała miejsce na wiosnę zeszłego roku, a później druga pojawiła się jesienią. Myśmy nie mieli drugiej, mieliśmy de facto szczyt zachorowań jesienią zeszłego roku. Więc jeżeli cokolwiek się pojawi, to w Polsce będzie to druga fala, a gdzie indziej faktycznie może być trzecia - tłumaczy ekspert.

3. Lekceważenie obostrzeń i lekkomyślne zachowania społeczeństwa

Wirusolog zaznacza, że olbrzymi wpływ na przebieg pandemii i wysokie statystyki zakażeń koronawirusem ma zachowanie społeczeństwa. Jakich obostrzeń najczęściej nie przestrzegają Polacy?

- Mam na myśli zwłaszcza nieutrzymywanie dystansu i nienoszenie maseczek. Nadal spora część społeczeństwa jest przekonana, że "wie lepiej". Trzeba podkreślić, że Polacy popełniają te błędy notorycznie - zauważa ekspert.

Wirusolog nie pochwala też zniesienia przez rząd niektórych obostrzeń, które przyczyniają się do szerzenia zakażeń w kraju.

Powszechnie wiadomo, że w większych miastach takich jak Warszawa czy Wrocław istnieje tzw. podziemie imprezowe. Pod przykrywką zajęć, odbywają się imprezy taneczne i choć policja zjawia się na miejscu, nie egzekwuje prawa.

- Jeżeli ktoś w tak prostacki sposób próbuje naginać prawo, to z całą stanowczością powiem, powinien odpowiadać za narażenie zdrowia i życia oraz stwarzanie zagrożenia epidemiologicznego. Jeżeli wszyscy wiedzą, że są jakieś przepisy, a one potem nie są egzekwowane, to co to jest za prawo, z którego wszyscy się śmieją i prawie każdy je lekceważy? Prawo należy egzekwować, tylko od tego nie jest ani wirusolog, ani lekarz, ani naukowiec, tylko policja i sądy - kończy wirusolog.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także:

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.