Trwa ładowanie...

Koronawirus i grypa. Nie będzie "twindemii"? Prof. Włodzimierz Gut o tym, jak dzięki COVID-19 możemy poskromić grypę

Zaskakujący efekt pandemii koronawirusa: cała południowa półkula notuje najniższą zachorowalność na grypę w historii. Czy to oznacza, że nie będzie twindemii, czyli jednoczesnej epidemii koronawirusa i grypy? Prof. Włodzimierz Gut tłumaczy, dlaczego tak się dzieje.

Zobacz film: "Chcę zaczepić się na grypę. Jak to zrobić?"

1. Historycznie łagodna epidemia grypy

Kraje półkuli południowej podsumowują sezon grypowy, który zgodnie z ustaleniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) trwa tutaj od kwietnia do września. Statystyki zachorowalności na grypę okazały się dużym zaskoczeniem.

Przykładowo w Australii w tym roku odnotowano 21 tys. przypadków grypy, a 36 osób zmarło z powodu powikłań. Dla porównania w 2019 r. było potwierdzonych laboratoryjnie 247 tys. przypadków grypy. Innymi słowy, odnotowano ponad dziesięciokrotny spadek zachorowalności na grypę. To historyczny rekord.

Szczepienia przeciwko grypie
Szczepienia przeciwko grypie (Getty Images)

"To praktycznie nie był sezon - powiedział prof. Ian Barr, mikrobiolog i immunolog z Uniwersytetu w Melbourne. - Nigdy wcześniej nie widzieliśmy takich liczb" - podkreślił w rozmowie z CNN.

Państwa z południa Afryki i Ameryki Łacińskiej raportują o podobnych doświadczeniach.

"Tam, gdzie można się spodziewać sezonu grypy - jak w Chile czy w Argentynie - nie widzieliśmy w tym roku tego sezonu" - powiedziała dr Andrea Vicari, doradca ds. chorób zakaźnych w Panamerykańskiej Organizacji Zdrowia.

Teraz kraje północnej półkuli stoją u progu sezonu grypowego. Zaczął się on we wrześniu i potrwa aż do marca. Czy nas również czeka łagodna epidemia grypy w tym roku? Eksperci zastanawiają się, czy uda się uniknąć "twindemii" czyli nałożenia się epidemii grypy i koronawirusa, której może nie wytrzymać służba zdrowia.

2. COVID-19 poskromnił grypę

Prof. Włodzimierz Gut z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego zwraca uwagę, że w Polsce już w ubiegłym sezonie grypowym zaczęła spadać liczba zachowań. Według danych Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, w sezonie 2019/2020 odnotowano łącznie 3,9 mln przypadków podejrzeń lub zachorowań na grypę. Z powodu grypy zmarło 65 osób. W poprzednim roku przypadków zachorowań było 4,5 mln, a zmarło 150 osób.

Zdaniem prof. Guta spadek zachorowań na grypę jest "skutkiem ubocznym" epidemii koronawirusa.

- Od marca zaczęliśmy przestrzegać wymogów sanitarnych - ograniczamy kontakty, nosimy maseczki, myjemy ręce, utrzymujemy dystans społeczny. To nie są metody, które mają powstrzymać COVID-19. Ograniczają one szerzenie się wszystkich wirusów przenoszonych drogą kropelkową, w tym przypadku również grypy. Statystyki tylko podkreślają, jak bardzo jest to skuteczne - wyjaśnia prof. Gut.

W Australii rozpoczęcie sezonu grypowego zbiegło się w czasie z wybuchem epidemii koronawirusa. Więc szybko wprowadzony lockdown oraz inne restrykcje, spowodowały, że liczba zachorowań na grypę gwałtownie się zmniejszyła.

Jak też podkreśla dr Andrea Vicari, na obniżenie statystyk również mogła wpłynąć rekordowa liczba szczepień przeciwko grypie. Ogólnie w Australii wyszczepialność jest na bardzo wysokim poziomie i wynosi ok. 45 proc. społeczeństwa (dla porównania w Polsce 4 proc.). W tym roku ze względu na obawy przed COVID-19 liczba szczepień wzrosła o 5 mln. W 2020 roku w Australii wykupionych zostało 18 mln dawek szczepionki przeciw grypie, w porównaniu z 13 mln w 2019 roku.

3. Jak będzie wykładał sezon grypowy w Polsce?

Eksperci są bardzo ostrożni w prognozach, jeśli chodzi o nadchodzący sezon grypowy. Jak zaznacza prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej UM w Łodzi oraz przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, mimo że WHO z góry ustala jakie szczepy grypy będą dominować w danym sezonie, nie jest możliwym przewidzieć jak potoczy się epidemia.

- Na tym etapie nie możemy prognozować przebiegu sezonu grypowego. Może on wyglądać jak w ubiegłych latach, czyli wirusem grypy zakazi się około 4 mln Polaków. Niewykluczone też, że będzie to tak zwany sezon "wysoki" ze znacznie wyższym odsetkiem zachorowań. Z pewnością natomiast można stwierdzić, że dojdzie do pokrycia się epidemii COVID-19 i masowych zakażeń wirusem grypy, co wystawi cały system opieki zdrowotnej na dużą próbę - mówi prof. Antczak.

Dlatego eksperci od kilku miesięcy namawiali Polaków, aby w tym roku zdecydowali się na zaszczepienie się przeciwko grypie. Po raz pierwszy również rozszerzono refundację szczepionek. Kampania informacyjna zadziałała i od już od września ludzie zaczęli tłumnie wypytywać o szczepionki w aptekach i przychodniach. Ministerstwo Zdrowia składało zamówienie na szczepionki przed rozpoczęciem epidemii koronawirusa i ewentualny wzrost zainteresowania nie został uwzględniony. Wszystkiego zamówionych zostało 1,8 mln dawek i są szanse na kolejne 200 tys.

Już w tej chwili, żeby dostać szczepionkę w aptecę trzeba się zapisać na listę oczekujących.

4. Szczepionki przeciwko grypie - czy wystarczy dla wszystkich?

Czy to oznacza, że szczepionki zabraknie dla wszystkich chętnych? Według dr Ewy Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru, taka sytuacja jest całkiem możliwa. Zdaniem ekspertki większy problem z dostępnością do szczepionki mogą mieć osoby, które nie są objęte refundacją i będą chciały kupić preparat w aptece.

- 2 mln dawek to liczba, która zabezpieczyłaby potrzeby sprzed roku - opowiada dr Augustynowicz. - Już widzimy, że zainteresowanie jest ogromne, zarówno wśród zwykłych ludzi, jak i pracowników służby zdrowia oraz innych zawodów narażonych na kontakt z koronawirusem. Natomiast czy to zainteresowanie przekuje się na faktycznie działania i ile osób realnie postanowi się zaszczepić, tego nie wiemy. Nie wykluczam sytuacji, w której szczepionki zabraknie dla wszystkich zainteresowanych - podkreśla Augustynowicz.

Jak tłumaczy dr Ewa Augustynowicz, dostarczenie na polski rynek większej liczby szczepionek będzie bardzo trudne, nawet przy pełnym zaangażowaniu Ministerstwa Zdrowia.

- W tym sezonie na całym świecie gwałtownie wzrosło zainteresowanie szczepieniami przeciwko grypie. Wiele krajów znalazło się w podobnej sytuacji jak Polska. Na pewno w najbliższym sezonie szczepionka przeciw grypie będzie jednym z najbardziej pożądanych produktów leczniczych. Na naszą niekorzyść działa fakt, że niestety dotychczas zainteresowanie Polaków szczepieniami było bardzo niewielkie. Szczepienia przeciw grypie w Polsce należą do grupy szczepień zalecanych, a nie obowiązkowych, więc dostępność produktu zależy od popytu – podkreśliła Augustynowicz.

5. Kiedy będzie dostępna szczepionka na grypę?

Zdaniem ekspertki decyzji o zaszczepieniu się lepiej nie odkładać na później. - Sezon grypowy zazwyczaj zaczyna się w Polsce w styczniu i trwa do marca. W tym sezonie radziłabym zaszczepić się szybciej, jak tylko szczepionki zaczną być dostępne w aptekach i przychodniach - opowiada Augustynowicz.

Jak mówi prof. Adam Antczak, pierwsze szczepionki przeciw grypie dopiero zaczynają być dostarczane do aptek i hurtowni. Jako pierwsza na rynku pojawiła się VaxigripTetra. - Po 20 września dostępne będą kolejne szczepionki - tłumaczy prof. Adam Antczak

W sezonie 2020/2021 w aptekach powinny być dostępne cztery rodzaje szczepionek przeciwko grypie:

  • VaxigripTetra
  • Influvac Tetra
  • Fluarix Tetra
  • Fluenz Tetra

Czym się od siebie różnią? Jak tłumaczy prof. Antczak wszystkie te szczepionki są czterowalentne, czyli zawierają po dwa typy antygenów z wirusa grypy typu A oraz typu B.

- Wszystkie szczepionki mają ten sam skład antygenowy. W tym sezonie składa się on w 3/4 z nowych szczepów wirusa - tłumaczy ekspert.

Szczepionki Vaxigrip, Influvac oraz Fluarix są przeznaczone dla osób dorosłych. Wszystkie trzy są szczepionkami inaktywowanymi i podjednostkowymi, co oznacza, że nie zawierają żywego wirusa, a tylko fragment powierzchniowych antygenów wirusa. Z kolei szczepionka Fluenz Tetra, jest przeznaczona dla dzieci w wieku od 3 do 18 lat. - Jest to szczepionka donosowa, zawierająca wirusy atenuowane, czyli żywe. Są one osłabione i odpowiednio zmanipulowane w laboratorium - wyjaśnia prof. Antczak.

6. Refundacja szczepionki przeciwko grypie

Kilka dni temu Ministerstwo Zdrowia opublikowało listę leków refundowanych od 1 września. Znalazły się na niej również szczepionki przeciwko grypie. Kto może skorzystać z refundacji?

  • Osoby w wieku 75+ (VaxigripTetra) - pełna refundacja
  • Osoby dorosłe (18+) z chorobami współistniejącymi lub po przeszczepie (Influvac Tetra) - 50 proc. ceny
  • Kobiety w ciąży (Influvac Tetra) - 50 proc. ceny
  • Dzieci wieku 3-5 lat (szczepionka donosowa Fluenz Tetra) - 50 proc. ceny

Osoby, których refundacja nie obejmuje, mogą same kupić szczepionkę w aptece po okazaniu recepty. W tym sezonie koszt szczepionki przeciwko grypie wyniesie około 45 zł za preparat w formie zastrzyku oraz 90 zł za preparat w formie donosowej dla dzieci.

Jak podkreśla prof. Antczak - przeciwko grypie powinny się zaszczepić:

  • osoby po 50. roku życia,
  • dzieci i młodzież od 6. miesiąca do 18. roku życia,
  • kobiety w ciąży,
  • pacjenci z chorobami serca, płuc, wątroby, nerek, krwi, układu nerwowego,
  • pacjenci cierpiący na cukrzycę,
  • osoby z obniżoną odpornością.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Sondaż BioStatu dla WP: Polacy obawiają się jesieni, ale przeciwko grypie zaszczepi się niewielu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.