Trwa ładowanie...

Leki przeciwwirusowe bez recepty. Czy są bezpieczne? Jakie mogą powodować skutki uboczne?

- Oczyszczają portfel, natomiast nie oczyszczają organizmu z wirusów - mówi wprost o lekach przeciwwirusowych bez recepty farmakolog kliniczny dr Leszek Borkowski. Eksperci wyjaśniają, że samodzielne stosowanie tego typu leków w przypadku poważnych infekcji, może przynieść więcej szkody, niż korzyści. Pacjent nie jest w stanie sam rozpoznać, czy przyczyną choroby są bakterie, czy wirusy.

spis treści

1. Jak działają leki przeciwwirusowe?

Dr Leszek Borkowski wyjaśnia, że leki przeciwwirusowe, ze względu na mechanizm działania, w uproszczeniu można podzielić na dwie grupy. Pierwsza to inhibitory: proteaz i kinaz, w tym kinaz janusowych, które hamują namnażanie wirusa.

Zobacz film: "Zwiększona liczba zachorowań na grypę"

- Zadaniem inhibitorów enzymów wirusowych jest uniemożliwienie rozmnażanie się wirusa w zainfekowanych komórkach ludzkich. Samo "wejście" do organizmu niewielkiej ilości wirusów nie powoduje wielkiej szkody, natomiast problem pojawia się w momencie, kiedy te wirusy zaczynają się namnażać w organizmie, czyli zostawią swoje potomstwo, a to potomstwo z kolei swoje potomstwo. W ten sposób dochodzi do tzw. masywnej infekcji, która w niektórych przypadkach może być śmiertelnym zagrożeniem życia i zdrowia - tłumaczy dr Leszek Borkowski, były prezes Urzędu Rejestracji, farmakolog kliniczny ze Szpitala Wolskiego w Warszawie.

Drugą grupą są przeciwciała monoklonalne nakierowane na wiązanie i neutralizowanie białka. - Ta druga grupa leków przeciwwirusowych powoduje, że wirus "nie przyczepi" się do komórki człowieka. Przeciwciało monoklonalne będące lekiem - blokuje białko wirusa, dzięki któremu wirus przyczepia się do organizmu. Wirus SARS-CoV-2 ma białko Spike, czyli zewnętrzny, powierzchniowy kolec. Możemy sobie wyobrazić, że to białko Spike jest takim hakiem, który powoduje, że wirus zaraża w momencie, kiedy uczepi się ludzkiej komórki. Natomiast przeciwciała monoklonalne, stosowane w zapobieganiu rozwojowi infekcji po ekspozycji na koronawirusa oraz leczeniu COVID-19 w pierwszych 8 dniach tej choroby, działają jak nożyczki, które odcinają hak, czyli białko Spike - wyjaśnia obrazowo farmakolog kliniczny.

Rośnie popularność leków przeciwwirusowych. Czy są skuteczne?
Rośnie popularność leków przeciwwirusowych. Czy są skuteczne? (Getty Images)

2. Czy leki przeciwwirusowe bez recepty pomogą na przeziębienie albo grypę?

Eksperci wyjaśniają, że nie ma uniwersalnych leków przeciwwirusowych. W przypadku środków przepisywanych przez lekarzy kluczowe znaczenie ma zastosowanie właściwego preparatu, który sprawdza się w przypadku konkretnego rodzaju wirusów, ważne jest też odpowiednie dawkowanie leku, jak również czas jego podania.

- Jeżeli mówimy o lekach, które stosujemy to w przypadku opryszczki sprawdza się np. acyklowir, a w przypadku grypy - oseltamivir. Ten lek ma skuteczne działanie w przypadku wirusów grypy typu A i B, o ile będzie przyjęty przez chorych w ciągu 48, a najpóźniej 72 godzin. To są leki, które mają udowodnione działanie na wirusy określonego typu, a ich skutki uboczne są niewielkie - tłumaczy dr Jacek Krajewski, lekarz rodzinny oraz prezes federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku leków przeciwwirusowych dostępnych bez recepty. Specjaliści ostrzegają pacjentów przed ich stosowaniem. Tłumaczą, że takie leczenie może przynieść więcej szkody, niż korzyści i opóźnić właściwą diagnozę. Przeziębienie, grypa, COVID-19 w początkowym etapie mogą dawać bardzo podobne objawy.

- Trzeba mieć na uwadze to, że pacjent nie jest w stanie postawić właściwej diagnozy. To są leki, które mogą, jak wszystkie inne leki, mieć niewielkie działania uboczne, a ich stosowanie może nie przynieść spodziewanego efektu. Jeżeli jesteśmy przeziębieni, czujemy się źle, to lepiej zasięgnąć porady specjalisty. Jeżeli pacjent nie przyjmowałby tych leków, a cierpliwie czekał, lecząc się wyłącznie objawowo, czyli stosując w przypadku gorączki środki przeciwgorączkowe, leki napotne i zostając w domu na 3-5 dni, to prawdopodobnie efekt byłby taki sam. Nie ma udowodnionego działania tych leków - tłumaczy dr Krajewski.

Podobnego zdania jest dr Borkowski. Farmakolog mówi wprost, że stosowanie leków przeciwwirusowych bez recepty to po prostu wyrzucenie pieniędzy w błoto.

- Oczyszczają portfel, natomiast nie oczyszczają organizmu z wirusów. Jako farmakolog serdecznie odradzam stosowanie leków przeciwwirusowych kupowanych bez recepty, lepiej okadzać się dymem z kadzidełka, machać lewą nogą w prawą stronę i odwrotnie - komentuje z ironią dr Borkowski.

- Jeżeli boli mnie głowa, biorę produkt leczniczy przeciw bólowi głowy, to nie znaczy, że ten produkt ma coś wspólnego ze zwalczaniem wirusa, który wywołał ten ból. Ten produkt tylko niweluje objawowo ból, natomiast nie usuwa jego przyczyny. To nie są leki przeciw wirusom, tylko one np. zmniejszają wysięk w nosie. Reklamy są tak sprytnie konstruowane, żeby pogłębiać to niezrozumienie u pacjentów. W przeciwnym wypadku ludzie przestaliby je kupować - wyjaśnia ekspert.

3. Jakie mogą być skutki uboczne stosowania leków przeciwwirusowych bez recepty?

W ostatnim czasie Polacy coraz częściej sięgają po leki przeciwwirusowe. Eksperci przypominają, że w przypadku wielu chorób kluczowe znaczenie ma postawienie dobrej diagnozy na czas i podanie leków na określonym etapie choroby. Pacjenci sami nie są w stanie odróżnić czy przyczyną infekcji są wirusy, czy bakterie. Dodatkowo każde leki, nawet te dostępne bez recepty, mogą wywoływać skutki uboczne - w większości przypadków łagodne, ale nawet one mogą pogłębić złe samopoczucie osłabionych pacjentów.

- Każde leki mają jakieś działania uboczne, w przypadku leków przeciwwirusowych bez recepty mogą to być pewne działania związane z układem pokarmowym i z układem krążenia. Gwałtowne, ciężkie powikłania są bardzo rzadkie, ale mogą się zdarzyć. W bardzo rzadkich przypadkach może wystąpić gwałtowna reakcja alergiczna. Częściej występują dolegliwości gastryczne czy krążeniowe w postaci kołatania serca, problemów krążeniowych, czy ogólnie złego samopoczucia - mówi dr Krajewski.

Dr Borkowski zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię, o której zapomina większość pacjentów.

- Niektóre składniki znajdujące się w tych rzekomo przeciwwirusowych lekach bez recepty, interferują, czyli reagują z lekami, które na stałe przyjmują pacjenci - np. przy chorobach przewlekłych, jak cukrzyca, nadciśnienie. To jest taka zabawa w udawanie, która dla niektórych może się skończyć mało sympatycznie - podsumowuje farmakolog.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza