Medycyna alternatywna pomaga chronić dzieci przed grypą

Najnowsze badania sugerują, że dzieci, których rodzice stosują medycynę alternatywną, czyli zabiegi takie jak akupunktura lub masaże, są mniej narażone na grypę.

Dzieci, u których stosowano masaże, akupunkturę i homeopatię, są bardziej odporne na grypę
Dzieci, u których stosowano masaże, akupunkturę i homeopatię, są bardziej odporne na grypę (Shutterstock)

Naukowcy przebadali prawie 9000 dzieci i odkryli, że te, u których stosowano pewne alternatywne terapie, były o 25-30 proc. mniej narażone na to, by zachorować na grypę.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Dlaczego warto robić screening?"

Jednak odkrycia nie potwierdzono związkiem przyczynowo-skutkowym. "Nikt nie wie, czy medycyna alternatywna może zastąpić szczepienia" - mówi dr Gregory Poland, ekspert od choród zakaźnych, rzecznik amerykańskiego Stowarzyszenia Chorób Zakaźnych, który nie brał udziału w badaniu.

Jednak niektórzy praktycy medycyny alternatywnej mają tendencję do odrzucenia niektórych aspektów medycyny opartej na dowodach. "Możliwe jest, że czasami wpływają oni na decyzje rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci przeciwko grypie" - dodał.

1. Zalety połączenia medycyny naturalnej z konwencjonalną

Nikt jednak nie twierdzi, że nie powinno się stosować terapii uzupełniających i alternatywnych, przez naukowców określanych jako CAM (ang. Complementary and Alternative Medicine Guide).

"Nie ma nic złego w użyciu CAM" - mówi William Bleser, asystent na Uniwersytacie Stanowym w Pensylwanii, który brał udział w badaniach. Opierając się na innych badaniach zauważył, że większość ludzi, którzy korzystają z terapii alternatywnych, łączy je z konwencjonalną, "zachodnią" medycyną.

"Ale kiedy rodzice wprowadzają CAM, powinni skonsultować się ze swoim pediatrą" - mówi Rhonda BeLue, profesor polityki zdrowotnej i administracji na Uniwersytecie Stanowym w Pensylwanii.

Naukowcy przekonują, że pacjenci mogą na tym skorzystać, jeśli lekarze i praktycy CAM będą współpracować ze sobą.

W projekcie wzięło udział prawie 9000 dzieci, w wieku od 4 do 17, których rodziny skorzystały z ogólnokrajowego badania. Wyniki zostały opublikowane w internecie.

Ogólnie rzecz biorąc, u ok. 4-8 proc. dzieci stosowano kiedyś alternatywną terapię (inną niż suplementacja witamin i minerałów) "z powodów zdrowotnych". Stosowano u nich takie metody, jak akupunktura, homeopatia, masaże czy terapia czaszkowo-krzyżowa, która jest wykonywana w celu łagodzenia bólu i napięcia.

zobacz także

Okazało się, że te dzieci rzadziej chorowały na grypę w ubiegłym roku. Mniej więcej jedna trzecia dzieci, które stosowały takie terapie, dostała szczepionkę przeciw grypie. Wśród tych, które nie zetknęły się z medycyną alternatywną, zaszczepionych było 43 proc. Autorzy badania nie brali pod uwagę innych czynników, takich jak poziom edukacji rodziców czy ich dochody.

"To możliwe, że rodzice, którzy czerpią z medycyny alternatywnej, podchodzą sceptycznie do kwestii szczepień" - twierdzi Poland.

BeLue zauważył jednak, że badania nie brały pod uwagę szczepionek innych, niż te przeciwko grypie. Więc nie jest jasne, czy rodzice, którzy stosują u swoich dzieci metody CAM, są nieufni wobec wszystkich środków tego typu.

Amerykańskie Centrum Monitorowania i Zapobiegania Chorobom zaleca stosowanie corocznych szczepień u dorosłych i dzieci powyżej 6 miesiąca życia.

2. Warto się zaszczepić

"Niektórzy ludzie uważają, że zapobieganie grypie jest nieskuteczne. To prawda, że skuteczność szczepionki waha się z sezonu na sezon. Trzeba komponować ją na nowo, aby mogła bronić nas przed szczepami wirusa,  które badacze wytypują jako najbardziej rozpowszechnione w nadchodzącym sezonie" - mówi Poland.

Według Centrum Monitorowania i Zapobiegania Chorobom, szczepionka, jeżeli jest dobrze dopasowana do najpopularniejszych rodzajów wirusa w danym sezonie, zazwyczaj obniża ryzyko zachorowania ****o 50-60 proc.

"To nie jest stuprocentowo skuteczna metoda. Ale to dobra szczepionka i o wiele lepiej ją przyjąć niż pominąć. Większość dzieci, które chorują na grypę, zdrowieje bez żadnych problemów. Ale dzieci poniżej 5 roku życia są stosunkowo bardziej narażone na powikłania, które mogą zagrażać ich życiu, np.  zapalenie płuc i zapalenie mięśnia sercowego lub mózgu" - wyjaśnił Poland.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!