Trwa ładowanie...

"Ocknijmy się!". Dramatyczna relacja z wypadku oczami ratownika medycznego

"Dziękuję, dziękuję, że pan był, dziękuję, że uratował pan mojego brata, nigdy tego nie zapomnę" - takie słowa usłyszał ratownik medyczny, który przypadkiem był świadkiem wypadku. Jako jeden z nielicznych udzielił pomocy motocykliście.

Zobacz film: "Zasady udzielania pierwszej pomocy"

Mateusz Mokrzycki opublikował na Facebooku post, który poruszył tysiące internautów. Napisał: "To miał być piękny dzień, taki inny niż każdy wcześniej, taki pierwszy wolny od pracy od długiego czasu. Postanowiłem dzisiaj nie myśleć o swojej pasji, chociaż na chwilę oderwać się od ratownictwa" (zachowano pisownię oryginalną - przyp. red.).

Pan Mateusz jechał w Bieszczady. Jak opisywał, niedaleko od jego auta poruszał się motocyklista, który zmierzał w stronę Rzeszowa. W pewnym momencie jadący przed nim kierowca nagle zjechał na przeciwległy pas. Motocyklista nie miał czasu na odpowiednią reakcję. Zderzył się z autem.

"Jestem tego wszystkiego świadkiem, to w tym momencie wybiegam do pomocy. Po dobiegnięciu przed maskę samochodu, widzę drastyczny widok, wciśnięty mężczyzna i kierowca samochodu, który nagle w przypływie emocji wycofuje pojazd. Tutaj słyszę trzeszczenie kości oraz strumienie krwi, które zaczynają wypływać z okolic czaszki" - napisał Mateusz Mokrzycki.

Po wstępnej ocenie sytuacji, poprosił osobę towarzyszącą mu w podróży o wezwanie karetki pogotowia. Wspomniał także w swoim wpisie, że na miejscu było wielu "gapiów". Poszkodowany motocyklista był nieprzytomny.

Zobacz także:

Ratownik opisuje dalej swoje przeżycia: "Nikt ze świadków nie chce pomóc, nagle pojawia się pielęgniarka. Wspólnymi siłami po wielu trudach ściągamy kask, kominiarkę. Pojawiają się kolejne strumienie krwi z uszu. Rozpoczyna się prawdziwa walka o życie, ponieważ karetka ma być za ok. 12 minut... "

Pan Mateusz zakończył na tym relację z wydarzeń, których był świadkiem. Wyraził ogromne rozczarowanie postępowaniem ludzi, którzy przyglądali się akcji ratunkowej. Panu Mateuszowi w ratowaniu życia poszkodowanemu pomogły zaledwie 3 osoby. Dwie z nich były zawodowo związane są ze służbą zdrowia.

Upadek na lodzie – pierwsza pomoc
Upadek na lodzie – pierwsza pomoc [7 zdjęć]

Zimą nietrudno o bolesny upadek. Chwila nieuwagi na oblodzonym chodniku może skończyć się tragicznie....

zobacz galerię

"Gapiów było kilkadziesiąt. Dlaczego nie zechcieli pomóc? Ja wiem - bo się bali, bo karetka uratuje. Nie tędy droga!!! Ocknijmy się, to jest najwyższy czas, byśmy byli świadomi, że od nas może zależeć życie drugiego człowieka. Bądźmy odpowiedzialni! Nauczymy się podstawowych zasad ratowania życia" - apeluje.

Dane tylko potwierdzają teorię ratownika. Z najnowszego raportu CBOS, dotyczącego wiedzy na temat udzielania pierwszej pomocy, wynika, że o ile aż 67 proc. Polaków deklaruje, że potrafi udzielać pierwszej pomocy, to już tylko 19 proc. jest pewnych swoich umiejętności w tym zakresie.

- Na tle państw europejskich świadomość Polaków w zakresie udzielania pierwszej pomocy nie wypada najlepiej. W przypadku zatrzymania akcji serca, w Polsce jedynie około 4 proc. osób wraca w pełni do zdrowia. Są to osoby, którym przypadkowi świadkowie udzielili pierwszej pomocy. W krajach zachodnioeuropejskich ten odsetek sięga nawet 40 proc. - powiedział w wywiadzie dla Newserii Ireneusz Urbanke, kierownik pogotowia Medicover.

1. Jakie kroki podjąć, przy udzielaniu pierwszej pomocy?

Instrukcja działania jest prosta do zapamiętania. Składa się ona z czterech punktów:

  • Zabezpieczenie miejsca wypadku – chodzi np. o usunięcie ciężkich, niestabilnych przedmiotów, które mogą utrudniać udzielanie pomocy oraz niekorzystnie wpływają na stan poszkodowanego.
  • Dokonanie oceny stanu poszkodowanego – należy sprawdzić, czy nie ma utraty przytomności, zadbać o udrożnienie dróg oddechowych oraz mieć kontrolę nad oddechem, jeżeli poszkodowana osoba jest nieprzytomna.
  • Wezwanie na miejsce wypadku wykwalifikowanej pomocy. Zgłosić się można pod numer alarmowy 112.
  • Rozpocząć udzielenie pierwszej pomocy poszkodowanemu

Od pierwszych kilku minut w przypadku doznania urazów spowodowanych np. wypadkiem komunikacyjnym, zależy bardzo dużo. Nie tylko to, czy poszkodowana osoba będzie w pełni sprawna po wypadku, ale przede wszystkim to, czy w ogóle przeżyje.

Pan Mateusz, udzielając pomocy z trzema innymi osobami, najprawdopodobniej uratował życie motocykliście. "Uczmy się ratować, bo nie znamy dnia, ani godziny, kiedy będziemy mieli szansę uratować ludzkie życie!" - podsumował swój wpis.

Zapraszamy do udziału w sondzie

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.