Trwa ładowanie...

Szczepienia przeciw COVID-19. Czy osoby otyłe powinny dostawać 3 dawki? "To co czwarty Polak"

Niepokojące wieści z Włoch. Badania wykazały, że osoby otyłe wytwarzają o połowę mniej przeciwciał w odpowiedzi na szczepionkę przeciw COVID-19. Zdaniem naukowców, w związku z tym powinny dostawać 3 dawki preparatu zamiast 2. Czy taki schemat szczepień jest konieczny w Polsce, gdzie co czwarty Polak ma otyłość?

Zobacz film: "Prof. Horban: rekomendowałbym wprowadzenie lockdownu na terenie kolejnych województw"

spis treści

1. Szczepienie przeciw COVID-19 osób otyłych

Osoby otyłe mogą słabiej reagować na szczepionki przeciw COVID-19 - wynika z badań, które przeprowadził prof. Aldo Venuti z Instytutu Fizjoterapii Szpitalnej w Rzymie. Wraz ze swoim zespołem naukowiec zbadał krew 248 pracowników służby zdrowia. Celem było ustalenie poziomu przeciwciał ochronnych u osób, które przyjęły dwie dawki szczepionki Pfizer/BioNTech.

Otyłość a szczepienia na COVID-19
Otyłość a szczepienia na COVID-19 (East News)

U osób o prawidłowej wadze stężenie przeciwciał wynosiło 325,8, a u osób otyłych - średnio 167,1. Oznacza to, że osoby otyłe wytwarzają nawet o połowę mniej przeciwciał.

"Chociaż potrzebne są dalsze badania, dane te mogą mieć ważne konsekwencje dla rozwoju strategii szczepień przeciw COVID-19, szczególnie u osób otyłych. Jeśli nasze wnioski zostaną potwierdzone przez większe badania, być może okaże się zasadnym podawanie otyłym osobom dodatkowej lub wyższej dawki szczepionki, która zapewni im odpowiednią ochronę przed koronawirusem" - napisał prof. Venuti.

Dr Michał Sutkowski, szef Warszawskich Lekarzy Rodzinnych wskazuje, że grupa badawcza była zbyt mała, aby wyciągać jednoznaczne wnioski, przypomina jednak, że to ważne wnioski, bo na otyłość cierpi co czwarty Polak. - Sądzę, że w najbliższym czasie będzie pojawiać się coraz więcej danych na ten temat - dodaje ekspert.

Osoby otyłe znajdują się w grupie ryzyka COVID-19 co oznacza, że w ich przypadku choroba może mieć bardzo ciężki przebieg, obarczony nawet dwukrotnie wyższym ryzykiem zgonu.

2. Osoby otyłe mają słabszą odpowiedź przeciwciał

Po raz pierwszy zależność między otyłością a spowolnioną reakcją immunologiczną odkryto w latach 70. XX w. podczas badań nad szczepionką przeciwko WZW typu B. Podobne reakcje obserwowano w przypadku szczepionek na wściekliznę, tężec i grypę A/H1N1.

Jedno z pierwszych badań na temat wpływu otyłości na reakcje immunologiczne u zakażonych koronawirusem przeprowadził wśród brazylijskich pracowników służby zdrowia prof. Danny Altmann, immunolog z Imperial College London. Wraz ze swoim zespołem prof. Altmann wykazał, że u otyłych istnieje większe prawdopodobieństwo reinfekcji SARS-CoV-2. Testy potwierdziły, że u osób z wysokim BMI zwykle występowała słabsza odpowiedź przeciwciał na pierwotną infekcję.

"Zawsze wiedzieliśmy, że BMI ciała jest ogromnym predyktorem słabej odpowiedzi immunologicznej na szczepionki, więc włoskie badania są zdecydowanie interesujące, chociaż są oparte na raczej niewielkim wstępnym zbiorze danych. Potwierdzają one jednak, że posiadanie zaszczepionej populacji nie jest równoznaczne z posiadaniem populacji odpornej, zwłaszcza w krajach o dużej otyłości. Podkreślają też potrzebę długoterminowych programów monitorowania odporności" - uważa prof. Altmann.

3. Otyłość upośledza funkcjonowanie układu odpornościowego

Eksperci wskazują, że podczas badań klinicznych nad szczepionkami bardzo rzadko są angażowane osoby z wysokim wskaźnikiem masy ciała, ponieważ choroby związane z otyłością mogą zaburzyć wyniki badań. A to oznacza, że skuteczność ich stosowania w tej grupie nie jest dogłębnie zbadana.

"Nie wszystkie szczepionki działają prawidłowo u osób otyłych. Budzi to podejrzenia, że szczepionka przeciwko COVID-19 może również nie zapewnić właściwej ochrony" – uważa dr Donna Ryan, która badała otyłość w Pennington Biomedical Research Center w Baton Rouge.

Wiadomo jednak, że otyłość może upośledzać funkcjonowanie układu odpornościowego. Dzieje się tak z kilku przyczyn. Po pierwsze, tkanka tłuszczowa wydziela hormony podobne do cytokin, zwane adipokinami. Te hormony są czynnikami pro- i przeciwzapalnymi, łączącymi procesy metaboliczne z układem odpornościowym. Im większa masa ciała, tym bardziej jest rozregulowany ten mechanizm. Z tego powodu osoby otyłe są bardziej narażone na przewlekłe stany zapalne. Oprócz tego otyłość najczęściej wiąże się z cukrzycą typu 2 oraz chorobami serca i krążenia. Wszystkie te dolegliwości mogą wpływać na prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego.

4. Nie większa dawka, tylko doszczepianie

Immunolog i mikrobiolog prof. dr hab. n. med. Janusz Marcinkiewicz, kierownik Katedry Immunologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego uważa, że nawet jeśli osoby z otyłością produkują mniejszą liczbę przeciwciał, nie powinno się zmieniać dawkowania szczepionek bez oparcia w badaniach klinicznych.

- Przyczyn, dla których osoby otyłe wytwarzają mniej przeciwciał, może być wiele. W tym taka trywialna, jak niedopasowanie igły. Szczepionki przeciw COVID-19 muszą być podawane domięśniowo, tymczasem u pacjentów z otyłością może dochodzić do wbicia igły i wprowadzenia preparatu w tkankę tłuszczową - wyjaśnia prof. Marcinkiewicz.

Jak zwraca uwagę, kiedy w Polsce rozpoczął się program szczepień przeciw COVID-19, punkty szczepień dostawały zamiast igieł standardowych, insulinówki, czyli igły krótkie. To powodowało większe odczyny poszczepienne, ale w przypadku osób otyłych również mogło wpłynąć na wytworzenie reakcji immunologicznej. - Być może problem można rozwiązać poprzez używanie dłuższych igieł - uważa prof. Marcinkiewicz.

Jeśli to nie przyniesie skutku, wówczas zdaniem eksperta, można zastanowić się nad korektą programu szczepień. - Moim zdaniem nie ma potrzeby zmiany dawkowania, ale można rozważyć doszczepianie osób z otłyłością - podkeśla profesor.

5. Przeciwciała? "To jeszcze nic nie znaczy"

Z kolei dr hab. n. med. Wojciech Feleszko, pediatra, specjalista chorób płuc, immunolog kliniczny z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zwraca uwagę, że przeciwciała ochronne są tylko markerem odporności.

- Obecność przeciwciał świadczy o tym, że zaszła reakcja immunologiczna, ale nie są one jej główną siłą. Nawet naprawdę niski poziom przeciwciał może skutecznie chronić przed chorobą - mówi dr Feleszko. - Najważniejsza jest odporność komórkowa, której w zwykłych warunkach laboratoryjnych nie potrafimy mierzyć. Innymi słowy, osoby otyłe mogą mieć mniej przeciwciał, ale odpowiednią liczbę komórek pamięci immunologicznej. Oznacza to, że skuteczność szczepionek niekoniecznie jest obniżona - podkreśla immunolog.

Zdaniem eksperta, zamiast zmieniać schemat dawkowania szczepionek, wystarczy podawać osobom otyłym odpowiednie preparaty.

- Wszystko wskazuje na to, że będziemy dobierali szczepionki przeciw COVID-19 do konkretnej grupy pacjentów. Tak, jak już dzisiaj wiemy, że osobom starszym nie jest polecana AstraZeneca, ponieważ powoduje dużo działań niepożądanych po pierwszej dawce, to w przypadku osób otyłych potrzebne będą szczepionki o najwyższym stopniu skuteczności. Jakie to będą szczepionki, pokaże czas i tzw. real studies, które dopiero wykażą rzeczywistą skuteczność preparatów. Na razie ze stosowania szczepionki Pfizer w Izraelu wiemy, że jej skuteczność to 99 proc., a nie 95 proc., jak sugerowały badania kliniczne - komentuje dr Feleszko.

Zobacz również: Szczepionki na COVID-19. Sputnik V jest lepszy niż AstraZeneca? Dr Dzieciątkowski: Istnieje ryzyko uodpornienia się na sam wektor

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.