Trwa ładowanie...

Przyjął 2 dawki szczepionki. Postanowił sprawdzić, czy ma przeciwciała

Choć Narodowy Program Szczepień przeciw COVID-19 zaczął się zaledwie miesiąc temu, prywatne laboratoria już zaczęły reklamować testy serologiczne w kierunku przeciwciał SARS-CoV-2 jako sposób na sprawdzenie skuteczności szczepienia. Zapytaliśmy ekspertów, czy zbadanie odporności poszczepiennej ma sens?

Zobacz film: "Dr Szułdrzyński o zgonach po szczepieniu"

spis treści

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #SzczepSięNiePanikuj

1. Testy serologiczne sprawdzą poziom przeciwciał

Coraz więcej lekarzy po zaszczepieniu się na COVID-19 wykonuje testy serologiczne, żeby pokazać, jak wzrasta poziom przeciwciał we krwi. Przykładowo lek. Szymon Suwała, rezydent endokrynologii oraz asystent kliniczny i dydaktyczny Katedry Endokrynologii i Diabetologii CM UMK w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. dr A. Jurasza w Bydgoszczy, wykonał badanie krwi tydzień po otrzymaniu drugiej dawki szczepionki.

Test serologiczny po szczepieniu. Czy to ma sens? (Facebook)
Test serologiczny po szczepieniu. Czy to ma sens? (Facebook)

"Wynik jest w pełni satysfakcjonujący - prawie 24-krotnie przekracza widełki normy - poinformował Suwała na swoim Facebooku. - Nie byłem zakażony SARS-CoV-2 i przed przyjęciem szczepionki, nie miałem obecnych przeciwciał. Zweryfikowałem to jakiś czas wcześniej. Więc to właśnie szczepienie było dla mojego organizmu bodźcem do mobilizacji" - wyjaśnił.

Lek. Jan Czarnecki z Zakładu Psychodermatologii na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi również wykonał test serologiczny po upływie tygodnia od przyjęcia drugiej dawki. W jego przypadku poziom przeciwciał SARS-CoV-2 został przekroczony 17-krotnie.

- Zrobiłem test z dwóch powodów: z czystej ciekawości i żeby pokazać, że szczepionka przeciw COVID-19 faktycznie działa. W dobie szalejących fake newsów i publikacji bez weryfikacji każda osoba jest w stanie znaleźć treść, która jej podpasuje. Chciałem więc, używając nie argumentów teoretycznych, tylko praktycznych pokazać, że szczepionka będzie mnie chronić - tłumaczy Czarnecki.

Tydzień po 2 dawce szczepionki - 17-krotnie przekroczony poziom przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2. Niech żyje nauka! Oby aktualne problemy trwały jak najkrócej i każdy z Państwa mógł się czym prędzej zaszczepić.

Opublikowany przez Dr Jan Czarnecki Niedziela, 24 stycznia 2021

Trend ten już zdążyły podchwycić prywatne laboratoria. Dotychczas testy serologiczne służyły głównie zaspokajaniu ciekawości Polaków, ponieważ nie są uznawane za oficjalną metodę diagnostyczną. Poprzez badanie krwi nie można stwierdzić aktualnego zakażenia SARS-CoV-2 tylko czy pacjent miał w przeszłości kontakt z infekcją. Teraz niektóre laboratoria już zaczynają reklamować testy serologiczne jako sposób na zbadanie odporności poszczepiennej.

2. Test serologiczny po szczepieniu. Czy to ma sens?

Dr hab. Henryk Szymańskiegi, pediatra oraz członek Polskiego Towarzystwa Wakcynologii jest sceptyczny.

- Po podaniu szczepionki organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała. Jest to właśnie reakcja immunogenna, która nie jest tożsama ze skutecznością szczepionki - tłumaczy dr Szymański.

Z czasem przeciwciała się rozpadają i w końcu w ogóle przestają być wykrywalne. Badania pokazują, że u ozdrowieńców przeciwciała SARS-CoV-2 znikają po upływie 6-8 miesięcy. Wciąż nie wiadomo, jak długo przeciwciała będą utrzymywać się po przyjęciu szczepionki na COVID-19.

- Badania pokazują, że część osób po zakażeniu SARS-CoV-2 w ogóle nie wytwarza przeciwciał, co nie oznacza to, że nie ma ochrony przed COVID-19. Przeciwciała są tylko jednym ze sposobów ochrony. Równie ważnym elementem jest odporność komórkowa, którą tworzą m.in. limfocyty T - tłumaczy dr Szymański. - Więc jeśli ktoś zapyta mnie, czy jest sens sprawdzać skuteczność szczepionki poprzez testy serologiczne, odpowiedź będzie krótka: nie - podkreśla dr Szymański.

Zdaniem eksperta, wiedza na temat posiadanych przeciwciał we krwi niewiele wnosi, ale może wywołać niepotrzebne zamieszanie. Zwłaszcza w przypadku osób, które będą mieć słabą reakcję immunogenną.

3. Jak sprawdzić, czy szczepionka na COVID-19 działa?

W podobny sposób myśli również dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Główny problem polega na tym, że obecnie nie ma ustalonego standardu oznaczania przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2. Każde laboratorium wykonuje badania serologiczne nieco inaczej, a w związku z tym stosuje inne normy. Wciąż nie ma jednolitych światowych wytycznych, więc sformułowanie "przekroczenie poziomu przeciwciał" wydaje się być bardzo płynne. Zwłaszcza że już wiemy, że odpowiedź immunologiczna na naturalne zakażenia SARS-CoV-2 jest bardzo chwiejna i w dużej mierze indywidualna. Dlatego jestem przeciwny wykonywaniu badań serologicznych na własną rękę – opowiada dr Tomasz Dzieciątkowski.

Zadaniem wirusologa indywidualne badania poszczepienne nie mają obecnie większego sensu ze względu na liczne kłopoty z interpretacją wyników. - Badania poziomu przeciwciał powinny być wykonywane testem jednej firmy i w konkretnych odstępach czasu. Dopiero wtedy można na ich podstawie coś wywnioskować – podkreśla dr Dzieciątkowski.

Usystematyzować naszą wiedzę na temat przeciwciał zarówno po zakażeniu, jak i po zaszczepieniu może "Ogólnopolskie Badanie Seroepidemiologiczne COVID-19: OBSER-CO", które wystartowało 15 stycznia. Projekt ma na celu ocenę rzeczywistego rozpowszechnienia SARS-CoV-2 w Polsce oraz ocenę stanu zaszczepień w różnych grupach.

4. Czy można wykonać badania na odporność komórkową?

Zarówno dr Szymański jak i dr Dzieciątkowski uważają, że niewielki sens ma indywidualne badanie w kierunku odporności komórkowej.

- Te badania nie są bardzo skomplikowane technologicznie. Od pacjenta jest pobierana próbka krwi, w której badane są konkretne populacje komórek odpornościowych, w tym limfocyty T czy komórki prezentujące antygen. Wykonać to może każde laboratorium. Wystarczy, że będzie dysponować cytometrem przepływowym. Jednak w odróżnieniu od zwykłych testów serologicznych, takie badania wymagają znacznie większych nakładów finansowych i pracy. Z tego powodu praktycznie żadne laboratorium komercyjne nie bada poszczepiennej odpowiedzi komórkowej – tłumaczy dr Dzieciątkowski.

- Tego typu testy zazwyczaj są wykonywane tylko w ramach dużych badań naukowych. W indywidualnych przypadkach nie są zalecane - podkreśla dr Szymański.

Obaj eksperci zwracają uwagę, że w medycynie nie jest ogólnie przyjęte badać odporność poszczepienną. Wyjątek stanowiła szczepionka BCG (przeciw gruźlicy). Do 2006 roku w szkołach odbywały się coroczne kontrole za pomocą próby tuberkulinowej, zwanej również testem Mantoux, która pozwalała sprawdzić, czy szczepionka działa. Jednak reakcje na test były mocno indywidualne, m.in. dlatego od tej praktyki odstąpiono.

Jak podkreśla dr Szymański, szczepionki przeciw COVID-19 dają bardzo wysoki poziom ochrony, sięgający nawet 95 proc. - Jest to niezwykły wynik. Warto temu zaufać - uważa ekspert.

Zobacz także: #SzczepSięNiePanikuj. Do Polski może trafić nawet pięć szczepionek przeciw COVID-19. Czym się będą różnić? Którą wybrać?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.