Trwa ładowanie...

Trzeba mieć zdrowie, żeby chorować. Sytuacja polskich pacjentów onkologicznych jest naprawdę zła

Odległe terminy, długie kolejki, błędne diagnozy, odmowa leczenia, ogromne koszty leków – to tylko niektóre z problemów, z jakimi borykają się pacjenci onkologii. A jest ich coraz więcej. Rocznie aż 140 tys. Polaków dowiaduje się, że ma raka.

1. Statystyki alarmują

Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że do 2030 roku zachorowalność na raka zwiększy się o 75 proc. Chociaż coraz skuteczniej możemy leczyć tę chorobę, nadal stanowi ona poważne wyzwanie medyczne. WHO szacuje, że za 15 lat na raka będzie chorowało 22,2 mln ludzi.

Według prognoz Krajowego Rejestru Nowotworów do 2025 roku zachorowalność na nowotwory w Polsce zwiększy się o 40 proc. - liczba przekroczy 600 tys.

Paradoksem jest, że największą zachorowalność na raka odnotowuje się nie w biednych, słabo rozwiniętych państwach, ale w krajach rozwijających się, gdzie postęp cywilizacyjny jest na wysokim poziomie. Dlaczego? Główną przyczyną jest niezdrowy tryb życia, ciągły stres, używki i otyłość. Ryzyko zachorowania na raka zwiększa się także wraz z wiekiem – po 60. roku życia ludzie chorują 10-krotnie częściej niż osoby w wieku 20-40 lat.

W Polsce najczęściej diagnozuje się nowotwory płuc, jelita grubego, piersi u kobiet oraz prostaty u mężczyzn. Pocieszające jest, że mimo wzrostu zachorowań udaje się uratować coraz więcej osób. U ponad 40 proc. pacjentów uzyskuje się minimum pięcioletnie przeżycie od momentu diagnozy.

Oczywiście przyczyny nowotworów bywają różne i większość z nich jest od nas niezależna. Jednak działania profilaktyczne są niezwykle istotne. Analizy pokazują, że niemal 70 proc. nowotworów powstaje w efekcie wpływu szkodliwych czynników środowiskowych i naszych złych nawyków.

2. Rak to nie wyrok

Pacjent onkologiczny, ze względu na szybkie postępowanie tego typu choroby, powinien być otoczony szczególną opieką. Niestety, jak wynika z badań opublikowanych przez pismo „Lancet Oncology”, Polak ma dwukrotnie mniejszą szansę pokonania raka niż Japończyk czy Amerykanin. Przeprowadzone analizy wykazały, że Polska jest na szarym końcu europejskiej listy wyleczonych nowotworów.

- Sytuacja chorych na raka nie wygląda kolorowo. Od diagnozy do rozpoczęcia leczenia często upływa zbyt wiele czasu. Dostępność nowoczesnego leczenia w Polsce jest na krytycznym poziomie. Z 30 najpopularniejszych w UE leków cytostatycznych Polacy bez ograniczeń korzystać mogą z zaledwie dwóch. Odziały i szpitale są przepełnione. Lekarz ma dla pacjenta zaledwie kilka minut podczas wizyty, do tego dochodzą skomplikowane procedury NFZ, które wielu chorym uniemożliwiają leczenie – mówi WP abcZdrowie Kamila Dubaniewicz z Fundacji Onkologicznej Nadzieja.

Najważniejsze informacje dla pacjenta z nowotworem żołądka
Najważniejsze informacje dla pacjenta z nowotworem żołądka

Choroby nowotworowe stanowią w dzisiejszych czasach poważny problem. Wiele osób obawia się nowotworu,...

zobacz galerię

Na skuteczność leczenia wpływa zbyt późne wykrycie raka. Pacjenci przychodzą do lekarza, kiedy jest on już w zaawansowanym stadium. Na mammografię zgłasza się co trzecia kobieta w wieku 50-69 lat (mimo że są to badania bezpłatne i nie wymagają skierowania), a na cytologię co dziesiąta Polka, chociaż kobiety w wieku 25-59 lat powinny wykonywać ją co trzy lata. Wszystko bierze się ze strachu przed chorobą.

Nie od dziś słyszy się o trudnej sytuacji pacjentów w Polsce
Nie od dziś słyszy się o trudnej sytuacji pacjentów w Polsce

- Rak nie powinien przerażać, można go wyleczyć, a najlepiej byłoby mu zapobiegać. Strach przed rakiem paraliżuje, tymczasem jest to choroba zarówno ciała jak i umysłu, a więc ważne jest, aby chory nie załamał się i miał w sobie siłę walki. Pacjent po diagnozie często nie wie, gdzie szukać pomocy, jest pozostawiony sam na sam z trudnymi wyborami i nie wie jak odnaleźć się w nieznanym sobie środowisku onkologicznym, które bywa bardzo skomplikowane. Dlatego warto zgłaszać się do działających w całej Polsce fundacji, które na początek udzielą niezbędnych informacji, pokierują, wyjaśnią to, co niezrozumiałe - dodaje Karolina Osterczuk z Fundacji Onkologicznej Nadzieja.

3. Czy chorzy na raka otrzymują konkretną pomoc?

Od 1 stycznia 2015 roku w Polsce działa program "Szybkiej terapii onkologicznej", który ma na celu sprawne przeprowadzenie pacjenta przez kolejne stadia diagnostyki i leczenia. W myśl art. 48 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027, z późn. zm), kuracja przeznaczona jest dla każdego pacjenta, u którego lekarze stwierdzą nowotwór złośliwy.

- Z założenia wprowadzone zmiany nakładają ułatwienie dostępu do specjalisty, skrócenie czasu rozpoznania choroby i podjęcia leczenia. Ponadto wywierają rygor czasowy, którego przekroczenie skutkuje obniżeniem poziomu refundacji kosztów lub jego brakiem. Jednocześnie zniesiono limity roczne na wykonywanie świadczeń z zakresu onkologii, pod warunkiem działania ściśle według zasad nowego rozporządzenia - mówi dr n.med. Michał Kąkol, specjalista chirurgii ogólnej i onkologicznej.

Wszystko wskazywało na to, że w końcu pacjenci będą mogli liczyć na szybkie i trafne diagnozy, aby móc się leczyć. Rzeczywiście, większość osób mieści się w założonych ramach czasowych 9 tygodni do postawienia rozpoznania. U wielu świadczeniodawców skróciły się kolejki oczekiwania na uzyskanie świadczenia: podania chemioterapii, rozpoczęcia radioterapii, przeprowadzenie zabiegu.

Dr n.med Michał Kąkol zauważa jednak, że Pakiet Onkologiczny nie jest wolny od wad, a za największą uważa brak możliwości włączenia do ponownego leczenia pacjentów, u których nastąpił szybki nawrót choroby. Oznacza to, że w ciągu 2 lat od „wykorzystania” pakietu nie można ponownie go uruchomić:

- Dla tych przypadków niestety nie ma w praktyce możliwości postępowania według dotychczasowych zasad. Ponadto, funkcjonowanie pakietu nakłada na personel medyczny konieczność prowadzenia czasochłonnych operacji na systemie komputerowym (wydanie karty diagnostyki i leczenia onkologicznego, DILO), co może zająć nawet 30-40 min dla jednej osoby. Brakuje łatwo dostępnego wsparcia informatycznego ze strony płatnika w sytuacjach niejednoznacznych. Pakiet dużo ułatwił, ale nadal jesteśmy w tyle państw europejskich.

Szybka terapia onkologiczna ma usystematyzować proces diagnostyczno-terapeutyczny. Program przewidywał między innymi skrócenie kolejek dla pacjentów z podejrzeniem nowotworu, wprowadzenie kompleksowego leczenia i obniżenie jego kosztów dzięki wykryciu nowotworu we wczesnym stadium. Niestety, mimo obietnic nadal polski pacjent onkologiczny musi zmagać się z systemem opieki medycznej.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.