HTZ a zawał serca

Choroby układu krążenia to w Polsce najczęstsza przyczyna zgonów, zarówno wśród mężczyzn, jak i u kobiet. Jednak intuicyjnie zazwyczaj kojarzymy zawał serca z płcią męską. Ma to pewne uzasadnienie, gdyż działanie estrogenów zapewnia płci pięknej ochronę przed chorobami układu krążenia, przez co kobiety zapadają np. na chorobę wieńcową średnio 10 lat później niż mężczyźni.

1. Objawy menopauzy

Wiąże się to nie tylko z różnymi nieprzyjemnymi odczuciami, jak np. uderzenia gorąca, lecz także z osteoporozą i ze zwiększeniem ryzyka chorób krążenia. U kobiet po okresie przekwitania ryzyko zawału staje się takie samo, a rokowanie jest często gorsze niż u mężczyzn! Zważywszy na zbawienny wpływ estrogenów, naukowcy mieli nadzieję, że hormonalna terapia zastępcza, która zwiększa poziom żeńskich hormonów płciowych, będzie mogła chronić kobiety przed chorobami układu krążenia. Spodziewano się, że sztuczne estrogeny wpłyną pozytywnie na poziom lipidów, homocysteiny, insulinooporność, jakość śródbłonka naczyń krwionośnych. To wszystko spowalniałoby procesy miażdżycowe w tętnicach i przeciwdziałałoby zawałom i udarom mózgu u kobiet korzystających z hormonalnej terapii zastępczej.

Zobacz film: "Choroby serca najczęstszą przyczyną zgonów Polaków"

To musisz wiedzieć

2. Hormonalna terapia zastępcza

Bardzo wiele nadziei wiązano z hormonalną terapią zastępczą (HTZ) – miał to być lek na większość nieprzyjemnych i niebezpiecznych przypadłości wieku pomenopauzalnego. Miał jednocześnie spełniać funkcję kosmetyczną (estrogeny poprawiają stan skóry i włosów), leczniczą (osteoporoza, zawał) i terapeutyczną (depresja, obniżenie libido).

Niestety, dziś już wiemy, że co do niektórych aspektów nadzieje te okazały się płonne. Hormonalna terapia zastępcza nie może być stosowana jako sposób zapobiegania chorobom układu krążenia, w tym zawałowi i udarowi.A przecież to miało być, obok korzystnego wpływu na kościec, jej największą zaletą. HTZ skutecznie niweluje wiele dolegliwości menopauzy, takich jak: poty, uderzenia gorąca, obniżone libido, obniżenie nastroju i osteoporoza. Wpływa przez to pozytywnie na jakość życia. Kobiety stosujące terapię postulowały lepszy nastrój, lepsze nastawienie do życia i zadowolenie ze swojego stanu zdrowia.

Jednak wedle naszej dzisiejszej wiedzy (badania WISDOM, HERS, WHI) hormonalna terapia zastępcza nie tylko nie zmniejsza ryzyka choroby wieńcowej, zawału i udaru mózgu, lecz także nawet nieco je zwiększa, zwłaszcza u kobiet po 60. roku życia. Niestety, sztucznie wytworzone egzogenne hormony nie mają tych samych pozytywnych skutków na układ krążenia, co naturalne, wytworzone przez organizm, czyli endogenne. Przede wszystkim zwiększają one tendencje do tworzenia zakrzepów i zatorów, które mogą zaczopować życiowo ważne tętnice mózgu, serca lub płuc. W krótkim czasie sytuacja taka doprowadza do niedokrwienia tych najważniejszych narządów, a w przypadku zatorowości tętnicy płucnej – do niemożności prawidłowej wymiany gazowej w płucach. Wszystkie te stany mogą spowodować śmierć lub trwałe kalectwo.

3. Choroby układu krążenia

Młodszy wiek i mniej rozwinięte procesy miażdżycowe dają im lepszą pozycję startową, tak że egzogenne hormony prawdopodobnie nie są dla nich tak szkodliwe. Wydaje się więc, że HTZ można z powodzeniem stosować u kobiet po pięćdziesiątce, zwłaszcza jeśli terapię rozpocznie się wraz z początkiem przekwitania. Należy także stosować najmniejszą skuteczną dawkę. Preferowana jest przezskórna (transdermalna) droga podania, czyli plastry, które są prawdopodobnie są mniej szkodliwe z punktu widzenia układu krążenia. Tak ujęta terapia powinna przynosić pacjentce korzyści. Należy z niej jednak zrezygnować w przypadku kobiet, które już zapadły na chorobę wieńcową lub inne choroby układu krążenia. W ich przypadku ryzyko powikłań groźnych dla życia jest zbyt wielkie.

Pomimo wielu nadziei, jakie pokładano w potencjalnym ochronnym działaniu hormonalnej terapii zastępczej, niestety nie tylko nie zmniejsza ona ryzyka chorób układu krążenia, takich jak choroba wieńcowa i zawał serca, a także udar. Uważa się wręcz, że HTZ może przyczynić się do rozwoju tych chorób, zwłaszcza u kobiet po 60. roku życia. Należy unikać stosowania tej terapii u osób, które już przed menopauzą skarżyły się na dolegliwości ze strony układu krążenia.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!