Trwa ładowanie...

Koronawirus. Odpowiednie ćwiczenia mogą uratować życie chorych na COVID-19. Wyjaśnia fizjoterapeuta

- Ruch jest lekarstwem, ale niestety nie wszyscy lekarze w Polsce to rozumieją - opowiada Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów. - W niektórych szpitalach 8 na 10 pacjentów podłączonych pod respirator umiera. Jedną z przyczyn tak wysokiej śmiertelności jest marginalizowanie znaczenia fizjoterapii w leczeniu chorych na COVID-19 - dodaje.

Zobacz film: "Dbaj, nie panikuj. Akcja specjalna Wirtualnej Polski"

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #DbajNiePanikuj

1. Fizjoterapia w leczeniu chorych na COVID-19

W Polsce lawinowo rośnie liczba chorych na COVID-19. W szpitalach brakuje miejsc, a najcięższa sytuacja jest na oddziałach intensywnej terapii. Lekarze nie ukrywają, że już muszą podejmować decyzje o tym, kto zostanie podłączony pod respirator, a kto nie.

Zdaniem Macieja Krawczyka, gdyby na każdym covidowym oddziale w Polsce pracował fizjoterapeuta, liczba osób przechodzących z tlenoterapii na respirator mogłaby się zmniejszyć.

Każdy pacjent z COVID-19 wymaga fizjoterapii, nawet jeśli jest w stanie śpiączki farmakologicznej
Każdy pacjent z COVID-19 wymaga fizjoterapii, nawet jeśli jest w stanie śpiączki farmakologicznej (Getty Images)

- Każdy pacjent z COVID-19 wymaga fizjoterapii, ale zwłaszcza dotyczy to osób hospitalizowanych. Większość pacjentów nie umiera bezpośrednio z powodu wirusa, tylko doprowadzają do tego powikłania. Unieruchomienie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań. Przykładowo - osłabione z powodu braku ruchu krążenie może ułatwiać powstawanie skrzeplin, które docierają do płuc i powodują zatorowość. Niestety, mnóstwo takich przypadków kończy się śmiercią - opowiada Krawczyk.

Jak podkreśla ekspert w wielu państwach na świecie fizjoterapia jest koniecznym elementem w leczeniu chorych na COVID-19.

- Nawet jeśli pacjent jest podłączony pod respirator, jest w stanie śpiączki farmakologicznej, jego ciało powinno być poruszane. Konieczne są codzienne ćwiczenia bierne, polegające na poruszaniu kończynami chorego. Bardzo ważne jest częste zmienianie pozycji pacjenta, odwracanie z pleców na brzuch i na boki, ponieważ pozwała to zmienić tor oddechowy i stymuluje poszczególne części płuc - opowiada Krawczyk.

- Nie we wszystkich polskich szpitalach tę wiedzę traktuje się poważnie. Dzisiaj na oddziałach intensywnej terapii umiera nawet 80 proc. pacjentów podłączonych pod respirator, kiedy te liczby nie powinny wynosić więcej niż 65 proc. Według mnie, jedną z przyczyn takiej wysokiej śmiertelności, jest właśnie marginalizowanie roli fizjoterapii w leczeniu chorych na COVID-19 - uważa Krawczyk.

2. Ćwiczenia na duszność po COVID-19

Jak podkreśla Maciej Krawczyk, potencjał polskich fizjoterapeutów nie jest w tej chwili wykorzystywany.

- Większość oddziałów i szpitali covidowych powstaje poprzez przekształcenie szpitali wielospecjalistycznych. Oznacza to, że w tych placówkach odwołuje się planowane operacje i zabiegi, a oddziały rehabilitacji są zamykane. Fizjoterapeuci w związku z tym mają najczęściej znacznie mniej pracy. Wiosną, podczas pierwszej fali koronawirusa, fizjoterapeutów prawie w ogóle nie angażowano w leczenie chorych z COVID-19 i odsyłano na tzw. postojowe. Teraz często muszą wykonywać czynności poniżej swoich kwalifikacji, na przykład są delegowani do mierzenia temperatury chorym - opowiada Krawczyk. - Wynika to z braku zrozumienia ze strony dyrektorów szpitali, czym jest fizjoterapia i jak może pomóc chorym. Ruch jest lekiem, kluczowym nie tylko dla uratowania życia, ale i zmniejszenia powikłań - podkreśla.

Jak opowiada ekspert - doświadczenie pracy z chorymi na COVID-19 pokazuje, że odpowiednie ćwiczenia są w stanie przynieść dużą ulgę pacjentom.

- Osoby z COVID-19 często mają ataki duszności. To bardzo traumatyczne doświadczenie. Ludzie popadają w panikę, są przerażeni, bo nie mogą złapać tchu. Stres powoduje napięcie mięśniowe, które jeszcze bardziej pogarsza sytuację. Zadanie fizjoterapeuty polega właśnie na tym, aby zmniejszyć poziom stresu. Nasze doświadczenie pokazuje, że nawet po kilkunastu minutach odpowiednich ćwiczeń pacjent odczuwa zmniejszenie duszności. Ulga oczywiście jest chwilowa, ale najważniejsze, że jesteśmy w stanie nauczyć pacjenta oddychać właściwym torem i tym samym radzić sobie ze stresem i napadami duszności - tłumaczy Krawczyk.

- Kluczem do obniżenia śmiertelności jest wyleczenie jak największej grupy chorych poddawanych tlenoterapii nieinwazyjnej tak, aby nie zostali podłączeni pod respirator- dodaje.

3. Fizjoterapia w post-COVID

Obecnie w Polsce ponad 20 tys. osób z COVID-19 wymaga hospitalizacji, z czego prawie 2 tys. pacjentów jest podłączonych pod respirator. Dla wielu osób wypisanie ze szpitala jest dopiero początkiem długiej ścieżki rehabilitacji. Coraz częściej lekarze mówią o syndromie post-COVID albo long COVID, co w praktyce oznacza nawroty objawów choroby, które mogą trwać nawet miesiącami. Chodzi o przewlekle zmęczenie, problemy z koncentracją, logicznym myśleniem, depresję.

- W takich przypadkach fizjoterapia może się okazać bardzo skuteczna - uważa dr Paweł Grzesiowski, pediatra, immunolog i ekspert ds. walki z COVID-19 Naczelnej Rady Lekarskiej.

- Osoby, które przeszły ciężką fazę COVID-19 czują ogromne osłabienie. Często słyszę nawet od osób w wieku średnim, że czują się jakby postarzały o 20 lat. Nawet koledzy fizjoterapeuci, którzy przeszli COVID-19 oceniają, że po chorobie stracili nawet 50 proc. siły. Czasami nie są w stanie wejść na pierwsze piętro bez kilku odpoczynków - opowiada Krawczyk.

Zdaniem ekspertów w takich przypadkach wysiłek fizyczny jest konieczny i może znacznie przyśpieszyć powrót do zdrowia. W czerwcu tego roku WHO opublikowało broszurę, w której są zawarte informacje i rady, które mają wspomóc samodzielną rehabilitację. W języku polskim można ją znaleźć na stronie Krajowej Izby Fizjoterapeutów (KIF), która na własny koszt drukuje broszurę i rozpowszechnia w szpitalach i przychodniach.

- Wysiłek po chorobie nie wygląda w ten sposób, że pacjent ma ćwiczyć z ciężarkami. Sugerujemy wysiłki tlenowe, trwające od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. W trakcie wykonywania takich ćwiczeń pacjent powinien odczuwać duszności o lekkim natężeniu. To oznacza, że obciążenie fizyczne jest odpowiednie. Jeśli duszność jest zbyt duża, zawsze można zrobić przerwę i złapać oddech - tłumaczy fizjoterapeuta.

Również aktywność fizyczna jest zalecana profilaktycznie.

- Na naszą odporność wpływają tak samo dieta i wysiłek fizyczny. Szczególnie ważne jest to w przypadku osób powyżej 65. roku życia, które ze względu na wiek są w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Takie osoby codziennie powinny spacerować przez co najmniej 30 minut, unikając przy tym zaludnionych miejsc - opowiada Krawczyk. - Podatność osób starszych na COVID-19 wynika z mniejszej pojemności płuc. Im słabsza jest kondycja fizyczna, tym gorsze są parametry oddechowe. Dlatego apelujemy, aby osoby starsze pozostawały aktywne, nawet jeśli siedzą w domu. Warto, aby dzieci i wnuki zadbały o to, by dziadkowie mieli dostęp do internetu i mogli wykonywać zalecane ćwiczenia - zaleca ekspert.

Zobacz także: Koronawirus. Syndrom chronicznego zmęczenia po COVID-19. Czy można go wyleczyć?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.