Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Mamy milion zakażonych. Prof. Horban: Liczba testów nie ma znaczenia. To humbug wykreowany przez dziennikarzy

Szczepienia przeciwko SARS-CoV-2 zaczną się w Polsce już w styczniu, liczba testów nie ma żadnego znaczenia, a trzecia fala koronawirusa nadejdzie wiosną - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Andrzej Horban, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych oraz główny doradca premiera ds. COVID-19. Zdaniem eksperta dzięki restrykcjom udało się uchronić służbę zdrowia przed upadkiem.

Zobacz film: "Jak wygląda walka z koronawirusem na pierwszej linii frontu? Batrosz Fiałek odpowiada (WIDEO)"

spis treści

1. "Po co umierać, skoro można nie umierać?"

W środę 2 grudnia Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowy raport dotyczący sytuacji epidemiologicznej w Polsce. Wynika z niego, że w ciągu doby zakażenie koronawirusem SARS-CoV2 zostało potwierdzone u 13 855 osób. Z powodu COVID-19 zmarło 609 osób, z czego 82 osoby nie były obciążonych chorobami współistniejącymi.

Tym samym liczba zakażonych koronawirusem w Polsce przekroczyła 1 mln osób.

Milion zakażeń w Polsce. Prof. Horban komentuje
Milion zakażeń w Polsce. Prof. Horban komentuje (Getty Images)

Po listopadowych rekordach zakażeń, liczby nowych przypadków zaczęły się systematycznie zmniejszać. Wielu ekspertów uważa, że jest to związane nie tyle z opanowanie epidemii, ile z dramatycznym zmniejszeniem dziennej liczby wykonywanych testów. W ciągu miesiąca spadła ona z 70 tys. do 30-40 tys.

Nie zgadza się z tym prof. Andrzej Horban, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych oraz główny doradca premiera ds. COVID-19.

- Liczba wykonanych testów nie ma żadnego znaczenia. Jest to kolejny humbug wykreowany przez dziennikarzy - uważa prof. Horban. - Jeżeli przyjmiemy zasadę, że testuje się ludzi objawowych, to tego się trzymamy. Jeżeli liczba zakażeń się zmniejsza, to znaczy, że maleje liczba osób, które przechodzą zakażenie SARS-CoV-2 objawowo - dodaje.

Profesor odniósł się również do doniesień, że coraz częściej Polacy unikają testowania w kierunku SARS-CoV-2.

- Część pacjentów za późno się zgłasza i bardzo nad tym ubolewamy. Nakłaniamy do tego, aby ludzie się nie bali się testowania, bo możemy im pomóc, kiedy jeszcze leczenie jest skuteczne - powiedział prof. Horban. - Osoba zakażona objawowo jest pacjentem w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Pół biedy, kiedy choruje 20-latek. Jeśli jest zdrowy, to jemu właściwie nic nie będzie, ale osoby po 50. roku życia są obciążone dużym ryzykiem zgonu. Po co umierać, skoro można nie umierać? - pyta prof. Horban.

2. Restrykcje były konieczne

Według prof. Horbana zmniejszenie dziennej liczby zakażeń jest efektem wprowadzenia "istotnych restrykcji".

- Zostały wprowadzone dość istotne ograniczenia w ruchu społecznym - dzieci nie chodzą do szkoły, część osób pracuje zdalnie. Nie było innego wyjścia. W przeciwnym wypadku system opieki zdrowotnej nie wytrzymałby obłożenia. Nawet gdyby w szpitalach zrobiono więcej miejsc dla chorych na COVID-19, mielibyśmy nie kilkaset zgonów dziennie, tylko tysiąc. Plus kolejne 500 z innych powodów, ponieważ osoby z innymi chorobami nie miałyby dostępu do leczenia - opowiada prof. Horban. - Zaczęłoby brakować wszystkiego. W takich warunkach odsetek śmiertelności zaczyna dramatycznie rosnąć. Przykładem była Lombardia, gdzie umierało 10 proc. osób hospitalizowanych z powodu COVID-19. My teraz ten wskaźnik mamy na poziomie 1 proc. Cała walka, kolokwialnie mówiąc, idzie o to, żeby ochronić ludzi przed śmiercią - dodaje.

Prof. Andrzej Horban
Prof. Andrzej Horban (East News)

Jak podkreśla prof. Horban, już teraz w szpitalach widać mniejsze obłożenie jeśli chodzi o liczbę pacjentów z COVID-19.

- To zaczyna być widoczne. Weryfikacją wszystkich symulacji epidemiologicznych zawsze jest faktyczna liczba osób chorych, którzy wymagają hospitalizacji, a ostateczną - liczba zgonów - opowiada prof. Horban.

3. Testy antygenowe w POZ. "Nie będzie ognisk zakażeń"

Jak powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski, resort rozważa udostępnienie szybkich testów antygenowych w przychodniach POZ. To wywołało sprzeciw ze strony lekarzy rodzinnych, którzy obawiają się, że sprowadzenie osób zakażonych koronawirusem do przychodni spowoduje wystąpienie nowych ognisk zakażeń.

Zdaniem prof. Horbana powszechne testowanie testami antygenowymi jest dobrym pomysłem.

- Ten test jest bardzo prosty w wykonaniu, już po 15 minutach mamy wynik. Z reguły potwierdza zakażenie u osoby z objawami, czyli takiej, która może zakażać inne osoby. To znacznie skraca całą ścieżkę diagnozowania i izolowania zakażonych. Testy antygenowe są bardzo dobrym narzędziem dla lekarzy POZ - podkreśla prof. Horban.

Zdaniem eksperta testowanie w gabinetach lekarzy rodzinnych nie spowoduje powstanie nowych ognisk zakażeń.

- Jeśli pacjent przychodzi w masce i jeśli również personel jest w maskach, to nic się nie stanie. Przecież nie wszyscy pacjenci muszą się zgłaszać naraz - uważa prof. Horban.

4. Trzecia fala koronawirusa? "Będzie w marcu"

Już teraz wielu ekspertów prognozuje wystąpienie trzeciej fali epidemii koronawirusa w Polsce. Zdaniem prof. Agnieszki Szuster-Ciesielskiej, wirusolog z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS, nastąpi ona prawdopodobnie na przełomie stycznia i lutego i będzie skutkiem rozluźnienia związanego ze świętami.

Nie zgadza się z tym prof. Andrzej Horban.

- Jeśli dojdzie do trzeciej fali koronawirusa, to będzie ona na wiosnę, na przełomie marca i kwietnia. Zakładałbym, że może się powtórzyć scenariusz z zeszłej wiosny. Ludzie zaczną się uruchamiać, wychodzić z pomieszczeń, ale organizmy będą wciąż osłabione po zimie. Wtedy wzrasta ryzyko zakażeń. To typowa pora dla wirusów przenoszonych drogą kropelkową. Co roku mamy w tym okresie wzrost zakażeń grypą. Więc jeśli do tego dojdzie koronawirus, możemy mieć kłopot z przeciążeniem systemu opieki zdrowotnej, podobnie jak teraz - opowiada prof. Horban. - Obecnie mamy 20 tys. osób z COVID-19, które leżą w szpitalach. Jest to olbrzymia liczba, pogrążająca cały system. Nie dość, że część zakażonych umiera, to jeszcze ludzie, którzy chorują na inne choroby, w tej chwili mają utrudniony dostęp do lekarza, w związku z tym też umierają. Więc ogólna liczba zgonów rośnie - dodaje profesor.

Prof. Horban ma jednak nadzieję, że czarny scenariusz się nie spełni.

- Mam nadzieję, że do wiosny już będziemy mieli szczepienia. W dodatku duża część osób zakazi się bezobjawowo i będzie miała jakąś ochronę. Już w tej chwili prawdopodobnie mamy kilka milionów ludzi, którzy przeszli zakażenie SARS-CoV-2. Jeśli zakażenie potwierdzono ponad u 1 mln osób z objawami, to łącznie z przypadkami bezobjawowymi ogólna liczba zakażeń to około 5 mln. A dopiero zaczął się grudzień. Jeśli w grudniu będziemy mieć tyle samo zakażeń, to dojedzie drugie 5 mln zakażonych, czyli razem już będzie ok. 10 mln. osób z odpornością. Oznacza to, że zaczynamy powoli iść w kierunku odporności populacyjnej - opowiada prof. Horban.

5. Szczepienia przeciwko SARS-CoV-2 zaczną się już w styczniu?

Zdaniem prof. Andrzeja Horbana jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o ewentualnym wprowadzeniu restrykcji przed świętami, takich, jak ograniczenie ruchu między miastami.

- Na razie jest próba opanowania sytuacji epidemiologicznej. Jeżeli liczba zakażeń zacznie spadać, to być może do tego nie trzeba będzie się posuwać. Jeśli jednak będzie rosła, to powtórzy się sytuacja z 1 listopada. Mam jednak nadzieję, że będziemy mieli do czynienia z odwrotną sytuacją, a liczba zakażeń będzie sukcesywnie spadać. Tak się stanie, jeśli ludzie będą przestrzegać zaleceń – noszenie maseczek, utrzymywanie dystansu społecznego. Trzeba to powtarzać aż do nudzenia - opowiada prof. Horban. - Podczas świąt nie ściskajmy się zanadto i trwajmy do czasu, kiedy pojawi się szczepionka - dodaje.

Według prof. Horbana "jeżeli dobrze pójdzie", to szczepienia przeciwko SARS-CoV-2 powoli zaczną się już w styczniu-lutym. Kilka koncernów farmaceutycznych ogłosiło już przekazanie swoich szczepionek rejestracji, niezbędnej do wypuszczenia produktu na rynek. Na razie nie wiadomo, którego producenta szczepionki zostaną zakupione do Polski.

- Zapewne będzie to kilka różnych szczepionek, ale ostatecznie to zweryfikuje rejestracja. Szczepionka powinna być nie tylko bezpieczna, ale i skuteczna - opowiada prof. Horban. - Najważniejsze jest, żeby jak najwięcej ludzi, którzy potencjalnie mogą umrzeć z powodu COVID-19, zaszczepiło się jak najszybciej - podkreśla ekspert.

Szacuje się, że szczepieniom powinno zostać poddanych nawet 10 mln osób, wśród których są osoby starsze, z wielochorobowością, pracownicy ochrony zdrowia oraz funkcjonariusze publiczni. Zdaniem prof. Andrzeja Horbana, przeprowadzenie szczepień na tak masową skalę nie będzie łatwe, lecz jest wykonalne.

6. Jak przebiega pandemia koronawirusa w Polsce?

O pierwszym przypadku zakażenia SARS-CoV-2 w kraju poinformowano 4 marca 2020 roku. Pierwszym zdiagnozowanym pacjentem (czyli pacjentem zero) był Mieczysław Opałka.

Już pod koniec marca liczba zakażonych wzrosła do 256 osób. Od kwietnia do lipca liczby zakażeń wahały się między 250 a 500 przypadków dziennie. Pandemia zaczęła przyspieszać w sierpniu. 19 września liczba dziennych zakażeń po raz pierwszy przekroczyła 1 tys. Wówczas eksperci mówili, o przełamaniu pewnej psychologicznej bariery. Ale już miesiąc później, dokładnie 21 października, liczby zakażeń wzrosły do ponad 10 tys. Zaczęła się wykładnicza faza wzrostu epidemii. Już 4 listopada w raporcie resortu zdrowia poinformowano o 24,6 tys. przypadkach zakażeń, a 7 listopada padł rekord - 27,8 tys.

W międzyczasie okazało się, że część testów została "zgubiona" i dodano je do ogólnej liczby dopiero, kiedy sprawa została nagłośniona.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Diagności mają dosyć. "Nawet my nie wiemy, jakie obowiązują zasady raportowania"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.