Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Rehabilitacja po COVID-19. Prof. Jan Szczegielniak o pionierskim programie

- Część pacjentów po przejściu COVID-19 staje się osobami niepełnosprawnymi. Ci ludzie nie są w stanie wykonywać podstawowych codziennych czynności, już nie mówiąc o podjęciu pracy. Cierpią na utrzymujące się osłabienie, zaburzenia pamięci, brak koncentracji oraz depresję. Wśród takich osób zdarzają się 30-40-latkowie - opowiada prof. Jan Szczegielniak, który opracował pionierski program rehabilitacji osób po COVID-19.

Zobacz film: "Dbaj, nie panikuj. Akcja specjalna Wirtualnej Polski"

spis treści

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #DbajNiePanikuj

1. Rehabilitacja chorych na COVID-19 w Polsce

Małgorzata Litwin ma 49 lat i jest pielęgniarką na oddziale neurochirurgii w Sosnowcu. Zakaziła się koronawirusem najprawdopodobniej w pracy. COVID-19 w jej przypadku miał średnio ciężki przebieg, ale jak mówi Małgorzata, były trzy dni, kiedy zaczęła się bać o swoje życie.

Rehabilitacja po COVID-19. Trening interwałowy
Rehabilitacja po COVID-19. Trening interwałowy (szpital MSWiS w Głuchołazach)

- Czułam się bardzo źle, nie podniosłam się już z łóżka. W takiej chwili zdajesz sobie sprawę, że ta choroba jest śmiertelną, zaczynasz się modlić, żeby tylko nie doszło do hospitalizacji, żeby tylko nie doszło do podłączania pod respirator – wspomina Małgorzata.

Po dziesięciu dniach większość ostrych objawów choroby ustąpiło, ale wykończenie i napady paniki wciąż nie ustawały. – Przejście kilku metrów z sypialni do kuchni było dla mnie wyczynem. Musiałam robić przerwy po drodze. Kiedy dostawałam ataków paniki, otwierałam balkon na oścież. To przerażające doświadczenie, kiedy nie możesz wciągnąć powietrza do płuc – opowiada Małgorzata Litwin.

Myśl o powrocie do pracy, gdzie przez cały dzień trzeba być na nogach, kursować między piętrami, przerażała pielęgniarkę. Wtedy od znajomych Małgorzata dowiedziała się o szpitalu MSWiA w Głuchołazach.

Od września palcówka zaczęła przyjmować na rehabilitację pacjentów z powikłaniami po COVID-19.

- Z rehabilitacji może skorzystać każda osoba, która przeszła zakażenie SARS-CoV-2 i otrzymała odpowiednie skierowanie od lekarza POZ – wyjaśnia Mariusz Grochowski, dyrektor szpitala.

2. "Wyleczenie zakażenia, to dopiero początek dramatu"

Pilotażowy program rehabilitacji opracował prof. Jan Szczegielniak, krajowy konsultant w dziedzinie fizjoterapii.

- Tworzyliśmy ten program z myślą o wszystkich osobach, które przeszły COVID-19 i wymagałyby rehabilitacji stacjonarnej. Są to zazwyczaj pacjenci po ciężkim przebiegu choroby, zwłaszcza ci, którzy byli hospitalizowani na oddziałach intensywnej terapii. U takich pacjentów często stwierdza się obniżoną tolerancję wysiłku, zaburzenia czynności wentylacyjnej, występującą duszność, a także objawy lęku i depresji. Również braliśmy pod uwagę osoby, które przeszły zakażenie skąpoobjawowo, ale wystąpiły u nich objawy związane z przewlekłymi bólami mięśni, głowy i stawów, ogólne osłabienie, zaburzenie koncentracji i pamięci - wyjaśnia prof. Jan Szczegielniak.

Ćwiczenia na zaburzenia równowagi
Ćwiczenia na zaburzenia równowagi (Szpital MSWiS w Głuchołazach)

Jak przyznaje profesor, należałoby przypuszczać, że większość pacjentów wymagających rehabilitacji będzie w podeszłym wieku. Tymczasem najmłodszy pacjent uczestniczący w programie miał 36 lat.

- Przyjmuje się, że osoby starsze ciężej przechodzą zakażenie koronawirusem, ale powikłania mogą wystąpić w każdej grupie wiekowej. Mamy pacjentów w sile wieku. Są to 30-40-latkowie, których życie COVID-19 wywrócił do góry nogami - opowiada prof. Szczegielniak. – Od początku epidemii byliśmy skupieni na ratowaniu ludzkiego życia, co jest absolutnie zrozumiałe. Niestety, dla części osób wyleczenie zakażenia, to dopiero początek dramatu. Wracają ze szpitali do domu, ale nie są w stanie podjąć pracy, są zależni od swoich rodzin. Niektórzy są w tak słabej kondycji, że wymagają ciągłej opieki i pomocy osób trzecich - podkreśla profesor.

3. Leczenie wysiłkiem fizycznym

Podstawą programu rehabilitacji jest określony wysiłek fizyczny, traktowany jako lek, odpowiednio dawkowany i uzależniony od możliwości pacjenta.

- Każdy pacjent na początku leczenia jest kwalifikowany do odpowiedniego modelu rehabilitacji. Następuje to po szczegółowym badaniu czynnościowym, obejmującym ocenę tolerancji wysiłkowej, czynności wentylacyjnej, duszności, sprawności, ale także skali lęku i depresji, jakości życia czy też występowania dodatkowych objawów - tłumaczy krajowy konsultant w dziedzinie fizjoterapii.

W każdym modelu rehabilitacji przewidzianych jest pięć procedur trwających ok. 30 minut i obejmujących różne formy ćwiczeń ogólnousprawniających i specyficznych ćwiczeń oddechowych, trening interwałowy na cykloergometrze rowerowym z określonym obciążeniem wysiłkiem fizycznym, trening relaksacyjny, w tym także z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości. Są również zajęcia umożliwiające wirtualne, relaksacyjne spacery po lesie, górach czy nad morzem. W każdym modelu rehabilitacji uwzględniono inhalacje oraz naukę technik oddychania i szybko zmieniające się pozycje ułożeniowe umożliwiające odkrztuszanie (drenaż) dróg oddechowych. Pacjenci również mogą otrzymać konsultacje psychologiczne. Prawie codziennie też wychodzą na godzinne spacery na świeżym powietrzu.

4. Powikłania neurologiczne po COVID-19

Okres rehabilitacji w ośrodku trwa 21 dni. Na koniec leczenia przeprowadzane są badania, w trakcie których lekarze oceniają efekty leczenia. Zebrane dane najprawdopodobniej posłużą za podstawę do analizy naukowej o powikłaniach po COVID-19 i pozwolą na stworzenie jeszcze bardziej precyzyjnego programu rehabilitacji.

- Tworząc program przyjęliśmy, że u pacjentów będą występowały powikłania związane z zaburzeniami układu oddechowego. Natomiast zaskoczeniem jest dla nas duża liczba dodatkowych objawów, w tym związanych z zaburzeniami równowagi, koordynacji, pamięci i koncentracji, czy też długo utrzymującymi się bólami głowy – wylicza prof. Szczegielniak.

Z podobnym problemem walczy Małgorzata Litwin. Jak mówi, już po kilku tygodniach rehabilitacji jej fizyczna kondycja znacznie się poprawiła. Natomiast wciąż zdarzają się sytuacje, kiedy nagle zapomina, co przed chwilą robiła, już nie mówiąc o ciągłym szukaniu odpowiednich słów i zapominaniu nazw. – Takie sytuacje są niezwykle stresujące. Zaczynasz się obawiać czy kiedykolwiek w pełni wrócisz do zdrowia, czy będziesz w stanie poradzić sobie znowu w pracy – mówi Małgorzata.

5. Rehabilitacja po COVID-19. Nowy nurt w medycynie

Jak wyjaśnia Mariusz Grochowski, obecnie szpital dysponuje 62 łóżkami dla osób po COVID-19, z możliwością poszerzenia bazy o kolejne 120 miejsc. Na razie jednak takiej potrzeby nie ma, ponieważ jak przyznaje Grochowski, są to dopiero początki rehabilitacji covidowców. Wielu pacjentów lekarzy nie wie, że jest już dostępna.

Zarówno Grochowski, jak i prof. Jan Szczegielniak nie mają jednak wątpliwości, że niebawem rehabilitacja osób po COVID-19 stanie się osobnym nurtem we współczesnej medycynie.

- Ciężko określić, jaka jest skala problemu, ponieważ brakuje wciąż pełnych danych opartych na wiarygodnych badaniach. Nie wiemy, jak wiele osób cierpi na powikłania po COVID-19 – mówi prof. Szczegielniak. - Można jednak założyć, że nie u wszystkich tych osób wymagana będzie rehabilitacja stacjonarna. Część pacjentów wraca do zdrowia samodzielnie. Części wystarczą regularne wizyty u fizjoterapeuty. Pewna część pacjentów będzie jednak wymagała rehabilitacji specjalistycznej na oddziałach stacjonarnych. Niekoniecznie muszą to być wyspecjalizowane covidowe placówki. Myślę, że w Polsce są oddziały rehabilitacji ogólnoustrojowej i neurologicznej, pulmonologicznej czy nawet psychiatrycznej, które będą w stanie zająć się takimi pacjentami – podsumowuje prof. Jan Szczegielniak.

Zobacz również: Koronawirus. Syndrom chronicznego zmęczenia po COVID-19. Czy można go wyleczyć?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.