Przejdź na WP

"Hrabia" znów leczy kobiety seksem

Hrabia Zdzisław Myszkowski, lekarz-onkolog, teść Antonio Banderasa, książę Marek Rey Ronkowsky La Valleta, spadkobierca Malty lub właściciel klinik pod Genewą i w Sewilli. Właśnie tak przedstawia się kobietom 56-letni Zdzisław M., mieszkaniec Kaszub. Znany mediom i policji oszust wyszedł na wolność i znowu „leczy”. Swoje pacjentki namawia m.in. na nowatorską metodę leczenia raka jajnika orgazmami, do których sam doprowadza.

1. Raka widzi w oczach

56-letni Zdzisław M., mieszkaniec Kaszub znany jest policji od lutego 2010 roku. Już wtedy mężczyzna podawał się za hrabiego Zdzisława Myszkowskiego, lekarza-onkologa pracującego w jednej z klinik pod Genewą w Szwajcarii. U swoich pacjentek diagnozował nowotwory, patrząc im w oczy. Przekonywał również, że jedyną szansą na skuteczną walkę z rakiem jest nowatorska metoda leczenia orgazmami. Kurację przeprowadzał sam za jedyne 1,3 tys. złotych. Ofiarami terapii były osoby z całej Polski. Namówił na nią nawet studentkę medycyny.

Zobacz także

2. Wesele za 200 tys. euro

Zdzisławowi M. zaufała także 19-letnia Daria D., którą mężczyzna poznał w jednej z galerii handlowych w Krakowie i oczarował. Niedługo potem dziewczyna przedstawiła „hrabiego” rodzicom jako swojego bogatego narzeczonego. Podczas ślubu na Wawelu nowożeńcom miał błogosławić sam kardynał Dziwisz.

Wesele również zapowiadano jako „wydarzenie z pompą”. 56-latek obiecywał ukochanej, że na imprezę wyda 200 tys. euro. Pomimo tego, rodzice Darii co jakiś czas musieli pożyczać mu pieniądze. Jak sam mówił, jego karta kredytowa uległa awarii. Sama dziewczyna wyłudzała od rodziny środki pieniężne dla swojego starszego ukochanego.

Sposób na zarobienie łatwych pieniędzy szybko spodobał się młodej dziewczynie. Mężczyzna wraz z 19-latką namawiali inne kobiety do metody leczenia orgazmami. Niekonwencjonalnymi sposobami "hrabiego" zaczęto się jednak interesować, więc para uciekła do Malagi. Gdy po jakimś czasie pieniędzy zabrakło, oszuści musieli wrócić do Polski.

Na komendy policji w różnych regionach kraju zgłaszały się kolejne pokrzywdzone. Okazało się, że „hrabia”, będąc narzeczonym Darii, oszukiwał i "leczył", odbywając stosunki seksualne z wieloma innymi kobietami. Policja szybko złapała mężczyznę, gdy na krakowskim rynku oferował nowej "pacjentce" swoje usługi. Zdzisław M. dostał karę trzech lat pozbawienia wolności, natomiast Daria rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.

Mężczyzna wyszedł na wolność 27 czerwca 2016 roku. Lata za kratami niczego go jednak nie nauczyły.

3. Hrabia nadal „leczy”

Od kilku dni do mediów trafiają wiadomości od nowych ofiar „hrabiego”. Jedna z kobiet spotkała go 26 lutego br. w pociągu jadącym przez Tychy. Mężczyzna tym razem przedstawił się jako Marek Buchwald, właściciel kliniki onkologii w hiszpańskiej Sewilli.

Oszust opowiadał pasażerom, że jego konto bankowe zostało zablokowane, a on sam jest bez grosza. Był tak przekonywujący, że pasażerka chciała mu nawet pożyczyć środki pieniężne na bilet powrotny. Na szczęście zrezygnowała z tego pomysłu. Później w internecie zaczęła szukać informacji o Buchwaldzie. Poznała mężczyznę na fotografiach. W taki sposób informacja o oszuście dotarła do mediów.

To nie jedyna wzmianka o Zdzisławie M. z ostatnich dni. W piątek (3 marca br.) na policję w Kluczborku zgłosiła się studentka, którą mężczyzna naciągnął na nowy telefon i trzysta złotych. Zdarzenie miało miejsce we Wrocławiu.

Zdzisław M. wmawia osobom, że stworzył aplikację, która diagnozuje raka
Zdzisław M. wmawia osobom, że stworzył aplikację, która diagnozuje raka (123rf)
10 czynników, które podnoszą ryzyko zachorowania na nowotwór
10 czynników, które podnoszą ryzyko zachorowania na nowotwór [10 zdjęć]

Czy wiedziałeś, że niezdrowe nawyki żywieniowe oraz brak aktywności fizycznej mogą przyczynić się do...

zobacz galerię

4. Smartfon naświetli raka falami radiowymi

Jak się okazuje, „hrabia” zmienił ostatnio swoją taktykę. Nowatorską metodą leczenia orgazmami leczy już tylko najbardziej naiwne kobiety. Teraz każe swoim ofiarom kupować drogie smartfony. Wmawia ludziom, że stworzył aplikację, która dzięki zdjęciom z aparatu pozwala na zdiagnozowanie stadium raka. Telefon z wgranym oprogramowaniem ma także naświetlać falami radiowymi.

Zdzisław M. zabiera smartfony ofiarom „na kilka dni”, by zainstalować nową aplikację. Pobiera za to opłaty w wysokości kilkuset złotych. Pacjenci czekają następnie na „hrabiego”, aż ten wróci do swojej kliniki w Sewilli, gdzie ma podjąć się leczenia na odległość. W tym momencie ślad po nim ginie.

Niedawno policja próbowała urządzić na mężczyznę zasadzkę. Zdzisław M. w ostatnim momencie jednak uciekł.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy