Trwa ładowanie...

Ciężki przebieg COVID-19 u osób bez chorób współistniejących. Neurolog wyjaśnia mechanizm

Ciężki przebieg COVID-19 u osób bez chorób współistniejących może mieć podłoże neurologiczne. Jedna z hipotez mówi, że wirus może wędrować nerwami obwodowymi z płuc do struktur pnia mózgu, prowadząc do niewydolności oddechowej. - Nie mamy warunków do badania tych aspektów, ale są już przesłanki, że część zakażonych koronawirusem w ten sposób umiera - mówi neurolog prof. Konrad Rejdak, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Zobacz film: "Dbaj, nie panikuj. Akcja specjalna Wirtualnej Polski"

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #DbajNiePanikuj.

1. Przyczyny ciężkiego przebiegu COVID-19

Naukowcy wciąż badają nowe aspekty przebiegu zakażenia. Wiadomo, że wirus SARS-CoV-2 atakuje nie tylko płuca, ale również inne organy m.in. serce, nerki i wątrobę. Coraz częściej mówi się również o objawach i powikłaniach neurologicznych. Cześć ekspertów mówi wprost o neurocovidzie.

Badacze uważają, że koronawirus może przenikać do mózgu przez nerwy w jamie nosowej. Ten objaw może dotyczyć nawet 60-70 proc. zakażonych.

- Hipotezy dotyczące neurotropowego charakteru SARS-CoV-2 potwierdzają przede wszystkim obserwacje kliniczne. Opisano kilka przypadków zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych oraz zapaleń mózgu z obecnością objawów oponowych i zaburzeń świadomości w przebiegu COVID-19 - tłumaczy prof. Jacek Rożniecki z Kliniki Neurologii UM w Łodzi.

Kolejne badania wskazują, że ciężki przebieg COVID-19 u pacjentów bez chorób współistniejących może mieć podłoże neurologiczne.

- Znamy to też z pierwszej tury epidemii SARS-CoV-1, gdzie najpierw znajdowano w materiale autopsyjnym obecność wirusa w strukturach pnia mózgu. To by sugerowało, że wirus wstecznie wędruje nerwami obwodowymi np. w okolice płuc, gdzie jest bardzo silne unerwienie, gdzie może dojść do penetracji wirusa i nagłego wywołania zespołu niewydolności oddechowej u osób pozornie z brakiem innych objawów zapalnych. Nie mamy warunków do badania tych aspektów, trudno badać takie zmiany w momencie, gdy ktoś jest np. podłączony do respiratora. Ale są już inne przesłanki, które wskazują, że przynajmniej część osób zakażonych koronawirusem w ten sposób umiera - tłumaczy prof. Konrad Rejdak, szef kliniki neurologii SPSK4 w Lublinie.

2. Długotrwałe zmęczenie po przejściu COVID-19 może mieć podłoże neurologiczne

Opisano wiele wtórnych objawów, które pojawiają się u osób po przebyciu COVID-19. Bóle głowy, nerwobóle obwodowe i bόle mięśniowe, a także zaburzenia funkcji poznawczych to jedne z najczęstszych zaburzeń neurologicznych u pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2.

Prof. Konrad Rejdak, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego
Prof. Konrad Rejdak, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego (arch. prywatne)

- Z jednej strony mamy ostre efekty, czyli ktoś, kto doznaje infekcji SARS-CoV-2, może mieć powikłania neurologiczne. Przede wszystkim jest zagrożenie w postaci udaru mózgu, gdyż dochodzi do zaburzeń krzepliwości krwi, ale też niestety opisano zmiany zapalne w mózgu i atak immunologiczny na struktury mózgu. Są również powikłania odroczone w czasie między innymi w postaci zespołów neuropatii zapalnych - tłumaczy prof. Rejdak.

- Opisano też bardzo poważne zaburzenia funkcji poznawczych u osób, które przebyły COVID. To jest kolejny dowód na to, że na przykład otępienie może być powikłaniem pocovidowym, podobnie jak liczne zespoły bólowe, zmęczeniowe, zaburzenia nerwowo-mięśniowe. To wszystko może być wkomponowane w neurologiczny obraz COVID - dodaje szef kliniki neurologii SPSK4 w Lublinie.

Wielu pacjentów walczących z COVID opowiada o kompletnym spadku sił, chronicznym zmęczeniu trwającym nawet kilka tygodni po przejściu infekcji.

- Przewlekłe, długotrwałe zmęczenie może być objawem inwazji wirusa do struktur nerwowych, zarówno ośrodkowych, ale też i obwodowych nerwów. To oczywiście będzie badane szczegółowo dopiero, jak minie trochę czasu od tej epidemii, bo pewne objawy mogą być odroczone. Wpływ na to ma z pewnością również burza cytokinowa. Podobne efekty są znane z innych chorób, gdzie zmęczenie jest wynikiem zaburzeń immunologicznych i stanu zapalnego, który się toczy w sposób przewlekły. Także to wszystko, to są potencjalne powikłania - ostrzega neurolog.

Prof. Rejdak przyznaje, że część tego typu dolegliwości może się pojawić nawet w kilka tygodni po przejściu COVID-19.

- Zmiany funkcji poznawczych, otępienie, zmęczenie będą się ujawniały się z odroczeniem. Mówi się wręcz o starzeniu się mózgu po przebytej intensywnej infekcji covidowej. Trzeba brać też pod uwagę efekt hipoksji, czyli braku utlenowania mózgu. U pacjentów często dochodzi do niedotlenienia i uszkodzenia wielu komórek nerwowych. Określane jest to jako encefalopatia.

Lekarz przyznaje, że do neurologów już zgłaszają się osoby z pierwszej fali epidemii, które walczą z długotrwałymi skutkami choroby. Najczęściej zgłaszają zespoły bólowe, narzekają też na zmęczenie i zaburzenia pamięci. Skala tych problemów z pewnością będzie rosła w związku z coraz większą liczbą zakażonych.

3. Białko szczytowe koronawirusa może naruszać barierę krew-mózg

Najnowsze badania grupy naukowej z Lewis Katz School of Medicine na Temple University dowodzą, że tzw. białka szczytowe produkowane przez wirus SARS-CoV-2 mogą prowokować odpowiedź zapalną na komórkach śródbłonka, które tworzą barierę krew-mózg. To jedno z pierwszych tego typu badań.

"Nasze odkrycia potwierdzają sugestię, że SARS-CoV-2 lub jego białko w postaci wypustek krążących w krwiobiegu może powodować destabilizację bariery krew-mózg w kluczowych regionach mózgu. Zmieniona funkcja tej bariery, która normalnie utrzymuje szkodliwe czynniki z dala od mózgu, znacznie zwiększa możliwość neuroinwazji tego patogenu, oferując wyjaśnienie neurologicznych objawów doświadczanych przez pacjentów z COVID-19" – mówi cytowany przez portal Science Daily prof. Servio H. Ramirez z Temple University, główny autor nowego badania.

Autorzy badania przyznają, że na razie nie są znane długofalowe konsekwencje naruszenia bariery krew-mózg pod wpływem koronawirusa.

4. Osoby z chorobami neurologicznymi w grupie ryzyka

Wiele wskazuje, że osoby cierpiące na choroby neurologiczne mogą być bardziej narażone na ciężki przebieg COVID-19.

- Z danych epidemiologicznych wiemy, że mnóstwo osób w wieku podeszłym m.in. z otępieniem, było ofiarami tej infekcji, więc zachodzi podejrzenie, że ich układ nerwowy jest bardziej wrażliwy na ciężki, dramatyczny przebieg tej choroby. Dlatego ci chorzy wymagają szczególnej opieki. Przykładem są osoby cierpiące na chorobę Parkinsona - ostrzega prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Największą zmorą lekarzy jest teraz paraliż szpitali "niecovidowych". Diagnostyka COVID jest trudna, zdarzają się przypadki, kiedy pozytywny wynik testów pojawia się po kilku dniach od przyjęcia pacjenta na oddział.

- Przyjmujemy chorego z innym schorzeniem, np. udarem, a dopiero po trzech dniach, a nawet tygodniu okazuje się, że ma koronawirusa. To paraliżuje funkcjonowanie oddziałów - przyznaje szef kliniki neurologii SPSK4 w Lublinie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.