Trwa ładowanie...

Kto najbardziej przenosi wirusa? Dr Dzieciątkowski mówi, dlaczego najpierw szczepimy seniorów, a nie młodych

Brytyjscy naukowcy przeprowadzili badania, z których wynika, że najbardziej odpowiedzialną grupą za rozprzestrzenianie się koronawirusa są osoby w wieku 20-49 lat. Czy zatem od nich powinniśmy zacząć szczepienia? W rozmowie z WP abcZdrowie zapytaliśmy o to specjalistę w dziedzinie wirusologii, dr. Tomasza Dzieciątkowskiego.

Zobacz film: "Prof. Robert Flisiak mówi o strategii szczepień seniorów preparatem AstraZeneca"

spis treści

1. Koronawirus w Polsce. Raport Ministerstwa Zdrowia

W sobotę 6 lutego resort zdrowia opublikował nowy raport, z którego wynika, że w ciągu ostatniej doby 5 965 osób otrzymało pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2. Najwięcej przypadków zakażenia odnotowano w województwach: mazowieckim (986), pomorskim (601), śląskim (485), kujawsko-pomorskim (466) i wielkopolskim (451).

Z powodu COVID-19 zmarły 72 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 211 osób.

2. Szczepienia młodych w pierwszej kolejności

Naukowcy z Imperial College London przeprowadzili badania, z których wynika, że mniejszy wpływ na rozprzestrzenianie się koronawirusa mają osoby starsze i dzieci, niż osoby w wieku 20-49 lat. Wykorzystując dane dotyczące mobilności Amerykanów dla poszczególnych grup wiekowych, chcieli sprawdzić, czy są w jakiś sposób powiązane z rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2. Autorzy badań stwierdzili, że za wzrost zakażeń w Stanach Zjednoczonych najbardziej odpowiedzialna była grupa wiekowa 35-49 lat. Ponadto wzrost ten nie był w żaden sposób powiązany z otwieraniem i zamykaniem szkół.

"Osoby w tym wieku mogą być czynnikiem najbardziej napędzającym pandemię, nawet bardziej niż młodsi dorośli (20-34 lata)" – mówi dr Oliver Ratmann z Imperial College.

Badania wykazały, że za 41 proc. nowych zakażeń odpowiadały osoby od 35. do 49. roku życia. Na drugim miejscu (35 proc.) znajdowała się grupa 20-34 latków. Osoby między 50. a 64. rokiem życia stanowiły 15 proc.

Najmniej odpowiedzialne za rozprzestrzenianie się okazały się dzieci. W tej grupie nowe zakażenia wynosiły 6 proc.

Według autorów badań głównym powodem wysokiego rozprzestrzeniania się koronawirusa w grupie 20-49 lat, była wzmożona mobilność i nieodpowiednie zachowanie. Naukowcy posunęli się nawet do stwierdzenia, że szczepienia tej grupy zatrzymałyby transmisję wirusa i to od nich powinno się zacząć.

"Dlatego być może masowe szczepienia osób w wieku 20-49 lat pomogą powstrzymać odradzające się fale zakażeń COVID-19" - dodał dr Ratmann.

3. Szczepienia na COVID-19 w Polsce

Czy faktycznie powinno się w pierwszej kolejności szczepić grupę młodych dorosłych, a nie spychać ich na koniec kolejki, jak już zaszczepieni zostaną wszyscy inni? W rozmowie z WP abcZdrowie dr Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wyjaśnił, dlaczego została przyjęta w Polsce strategia szczepienia seniorów w pierwszej kolejności.

- Strategii podejścia do szczepień jest bardzo wiele. Nikt nie wie, jaka jest najlepsza. Osoby młode najczęściej rozprzestrzeniają koronawirusa, bo łażą. Senior zazwyczaj siedzi w domu – zauważa dr Dzieciątkowski. - Natomiast u seniorów i u osób z chorobami współistniejącymi jest największe ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19. W związku z tym, jeżeli chcemy "rozładować ścieżki" i system opieki zdrowotnej (to nie dotyczy wyłącznie Polski, ale także innych krajów) powinniśmy zabezpieczać seniorów, bo to oni najczęściej poddawani są hospitalizacjom z powodu COVID-19.

- Najlepiej byłoby zabezpieczyć wszystkich. Natomiast, co z tego, że będziemy apelować, a "Science" opublikuje kolejne badania, że najczęściej zakażają osoby 20-49 lat? Te osoby muszą chcieć się jeszcze słuchać, żeby do momentu, kiedy nie zostaną zaszczepione, stosowały się do tych metod niefarmakologicznych. Polacy mają to na ogół w głębokim poważaniu – dodaje wirusolog.

Ze względu na wolne tempo szczepień osoby dorosłe, które nie mają żadnych chorób przewlekłych, mogą czekać na swoją kolej nawet dwa lata.

Nie dotyczy to pewnych grup zawodowych - medyków, służb państwowych jak np. wojsko i nauczycieli.

Jeżeli dostawy szczepionek mRNA, które są obecnie przeznaczone dla seniorów, byłyby ograniczone, a wyszczepieni AstraZeneką zostaną już nauczyciele i wojsko, to czy szczepienia mogłyby przebiegać dwutorowo?

- Nie chcę komentować narodowego programu szczepień. Takie podejście miałoby sens i uzasadnienie medyczne z punktu widzenia Charakterystyki Produktu Leczniczego, żeby seniorów szczepić tymi szczepionkami, które są przetestowane w ich grupie, a AstraZenekę zostawić dla ludzi młodych i tak robią np. Niemcy – mówi dr Dzieciątkowski. - Może by się udało, ale jakby to miało wyglądać? To już pytanie do rządzących.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.