Przejdź na WP

Jak rozmawiać z chorym na depresję? #ZdrowaPolka

350 mln ludzi na całym świecie cierpi na depresję. W Polsce 1,5 mln. Gdy bliska osoba wpada w depresję, często bywamy bezradni. A powinniścy wiedzieć, jak rozmawiać z chorym, aby nie zaszkodzić jemu i sobie.

Zobacz film: "Osoby z brązowymi oczami bardziej narażone na SAD"

1. Depresja - rozmowy z chorymi

Katarzyna Głuszak WP abcZdrowie: Niektórym wydaje się, że chorego na depresję wystarczy zmobilizować do działania, pocieszyć. Potem są zaskoczeni, że ich dobre rady i entuzjazm nie działają.

Urszula Struzikowska-Seremak, psycholog: Stereotypowe motywatory to najczęściej pobożne życzenia i oczekiwania otoczenia, które nie posiada dostatecznego poziomu wiedzy na temat depresji.

Mają one posłużyć za rozwiązanie, które nasz mózg po prostu uwielbia. Czyli gotowe recepty i rozwiązania na skróty: "to nic takiego", "każdy tak ma", "niepotrzebnie się tym przejmujesz", "nie przesadzaj", "weź się w garść".

To jak rozmawiać z osobą chorującą na depresję?

Odpowiedź brzmi bardzo prosto, choć zawiera w sobie kilka zasad: szczerze, tak jak dawniej, doceniając zalety i powodzenia osoby chorującej na depresję, wskazując jej mocne strony, naturalnie - bez tworzenia napięcia tematem tabu i poczuciem niezręczności. Rozmawiamy z człowiekiem, a nie z chorobą!

A kiedy jest właściwy moment na takie rozmowy?

Rozmawiać należy zawsze. Rozmowa jest podstawowym narzędziem pracy, tak dla specjalisty, jak i dla otoczenia osoby chorującej. To przecież od najbliższych zależy w dużej mierze powodzenie w pracy nad powrotem do zdrowia.

Niestety, właśnie to samo otoczenie niekiedy w dobrej wierze popełnia błędy w komunikacji, które utrudniają tak funkcjonowanie cierpiącemu na depresję, jak i sobie.

O jakich błędach pani mówi?

Te osoby często stają w obliczu swoistego konfliktu: chcą pomóc ukochanej osobie, jednocześnie często nie rozumieją zmian, jakie zachodzą w postawie osoby chorującej, a więc w jej funkcjonowaniu poznawczym, emocjonalnym i behawioralnym.

Często takich zmian po prostu nie akceptują, stosują uproszczone schematy, proste "pocieszacze", wypierają, pomniejszają doznania i skargi osoby chorującej. Chcą za wszelką cenę prawie natychmiast odzyskać dawnego krewnego sprzed okresu choroby.

4 substancje, których niedobór może doprowadzić do depresji
4 substancje, których niedobór może doprowadzić do depresji [5 zdjęć]

Brak energii, ciągłe przygnębienie, zdenerwowanie, zmniejszenie aktywności i brak zainteresowania otaczającym...

zobacz galerię

O czym w takim razie należy pamiętać, rozmawiając z osobą cierpiącą na depresję?

Należy rozmawiać, jak dawniej, nie wolno wzmacniać "rozczulania się" osoby chorej, choć należy i warto wysłuchać jej obaw, skarg i interpretacji siebie oraz otaczającej chorego rzeczywistości.

Nie po to, aby przekonać bliskiego do zmiany myślenia, ale po to, aby go lepiej zrozumieć i móc odpowiedzieć na jego rzeczywiste potrzeby.

Na te, o których być może sam chory nie zdaje sobie w danym momencie jeszcze sprawy, czyli np. uznania, miłości, bliskości, docenienia, szacunku, bezpieczeństwa, towarzyszenia.

Nieleczona depresja może prowadzić do samobójczej śmierci
Nieleczona depresja może prowadzić do samobójczej śmierci (123rf.com)

Jaki styl rozmowy jest najskuteczniejszy?

Rozmawiać należy cierpliwie, jednak w naturalny sobie sposób. Depresja co prawda zdążyła nieco zmienić świat przeżyć chorego i jego interpretacji siebie, świata i przyszłości, jednak nie powinna ona determinować w żadnym wypadku tego co uniwersalne, realne i wspólne choremu i jego otoczeniu.

Warto spróbować wspólnie śmiać się z niektórych niepowodzeń, obracając zdarzenia w żart, nie bagatelizując ich, ale wprowadzając element poczucia humoru, który pozwoli choremu nieco obiektywizować sytuację. Warto podejmować próby częściowego rozładowania napięcia.

Chorzy w depresji tracą chęć do działania i do życia
Chorzy w depresji tracą chęć do działania i do życia (123rf.com)

Jak prowadzić rozmowę, aby chory chciał w niej czynnie uczestniczyć?

Z technicznego punktu widzenia w rozmowie należy używać pytań i twierdzeń otwierających komunikację. Czyli takich, które nie zachęcą chorego do powierzchownej odpowiedzi typu "tak", "nie", "nie wiem".

Takie pytania ulepszają jakość komunikacji z chorym, ale - co ważniejsze - pozwalają osobie cierpiącej na depresję poczuć, że bliska mu osoba rzeczywiście interesuje się jej sytuacją, jak również angażuje w kontakt i relację.

Chorzy na depresję często są niechętni, by aktywnie uczestniczyć w rozmowie.

Rozmowa z chorym na depresję człowiekiem często nie jest łatwa, wyczuwalny w niej jest opór, zmęczenie, brak nastroju i motywacji do jej prowadzenia.

Wówczas warto zapewnić o swoim zainteresowaniu i gotowości do rozmowy, gdy osoba chora poczuje taką potrzebę.

Czy rozmawiać nawet wtedy, gdy brak jest reakcji? Prowadzić monolog, czy próbować wciągnąć w dialog?

Takie komunikaty o gotowości do rozmowy oraz pytania otwarte być może na pewnym etapie pozostaną bez bezpośredniej odpowiedzi ze strony chorego, jednak pozostaną z nim i pozwolą poczuć, że nie jest sam.

Należy rozmawiać, jak dawniej, nie wolno wzmacniać "rozczulania się" osoby chorej na depresję
Należy rozmawiać, jak dawniej, nie wolno wzmacniać "rozczulania się" osoby chorej na depresję

Jakich pytań w rozmowie unikać?

Pytania nie powinny mieć charakteru oceniającego, nie mogą skupiać się tylko i wyłącznie na objawach, deficytach, trudnościach chorego.

Pytania powinny również dotyczyć radzenia sobie chorego z codziennymi trudnościami, wzmacniać zwracając uwagę na to, co działa, co może się przydać w dalszej drodze zdrowienia, podkreślać zalety i dotychczasowe powodzenie chorego.

A może pani podać przykłady pozytywnych treści?

"Jak mimo trudności, o których mówisz, radzisz sobie dzisiaj?", "Pamiętasz, jak miesiąc temu w podobnej sytuacji zareagowałaś? Widziałam, że wtedy całkiem fajnie spróbowałaś zrobić coś podobnego", "Podoba mi się w tobie to, że potrafisz dobrze pisać, może warto wykorzystać tę twoją zaletę, by spróbować przekazać to, co czujesz?" itp.

Jak pomagać, aby nie obciążać siebie? Co robić, gdy zachowanie i wpływ osoby chorującej na nas samych jest zbyt duży i nas przytłacza?

Pomagając innym należy również zadbać o siebie i swoje bezpieczeństwo. Zachować czujność i refleksję nad własnymi przekonaniami na temat depresji, nad własnymi realnymi możliwościami i granicami w kontakcie z osobą chorującą. Nad ustaleniem pewnych zasad, zakresu udzielanego wsparcia.

Po jego wyczerpaniu warto osobie chorej zakomunikować własne poczucie ograniczeń i braku kompetencji mierzenia się ze światem chorobowym chorego, pamiętając, aby nie obwiniać chorego o "zadręczanie", czy "dołowanie" nas.

Taki komunikat może być dosłownie dla chorego zabójczy, gdyż wówczas usłyszy nie tylko nasze zmęczenie i frustrację sytuacją i poczuciem bezsilności.

Może również odebrać to, jako potwierdzenie poczucia własnej beznadziejności, bezużyteczności czy samotności. Chory myśli, że staje się ciężarem, kimś niepożądanym. To bardzo niebezpieczny moment.

Jak można chronić siebie i swoje emocje w tak trudnej sytuacji?

Być może oczywiste wydaje się to, że należy pamiętać o własnych potrzebach, planach, codziennych obowiązkach, zwrócić uwagę także na własne hobby i prawo do przyjemności.

Nie należy ogniskować całego swojego życia, uwagi i funkcjonowania jedynie wokół chorego i jego cierpienia.

W przypadku chorującego członka rodziny warto ustalić z pozostałymi bliskimi ewentualne "dyżury" wspierające chorego oraz jasne zasady i granice związane z naturalnymi ograniczeniami każdego z nas.

Na jakie pułapki można natrafić w rozmowie z osobą cierpiącą na depresję?

Jest ich kilka, jednak najczęściej spotykaną jest chyba generalizacja negatywnych przekonań chorego na wszelkie obszary jego funkcjonowania. Jest to warunkowane obniżonym nastrojem, zawężeniem uwagi i postrzegania przez chorego tego, co miałoby usprawiedliwić i potwierdzić jego trudny do zniesienia nastrój i samoocenę.

W odpowiedzi na skargi i negatywne przekonania chorego warto również odnieść się nie tylko do emocji osoby cierpiącej, ale do treści jej myślenia, zniekształconej nastrojem, związanej z jego negatywistycznymi obserwacjami.

Jak z tych zniekształceń wyłonić znowu pozytywne kształty rzeczywistości?

Przekonanie "Nikt mnie nie szanuje, nie lubi, nie akceptuje" można poddać refleksji i ostatecznie odeprzeć pytaniami "Kogo konkretnie masz na myśli", "Na jakiej podstawie tak uważasz?", "Co szczególnie w jego zachowaniu pozwala ci dojść do takiego wniosku?", "Co daje ci pewność takiej oceny tej sytuacji, trudno być pewnym postawy wszystkich wobec ciebie, nie sądzisz?" itp.

Lepiej tak rozmawiać, zamiast wymieniać zalety chorego, z którymi aktualnie osoba cierpiąca nie ma kontaktu. To nie zadziała, po prostu.

Szacuje się, że w Polsce 1,5 mln osób cierpi na depresję
Szacuje się, że w Polsce 1,5 mln osób cierpi na depresję (123rf.com)

Rozmawiać, czy skierować do specjalisty?

Jedno i drugie. Depresja jest chorobą jak każda inna. Rozmowa jest podstawą, jednak można właśnie nią motywować chorego do próby wprowadzenia pewnych zmian i skonsultowania swojego samopoczucia i sytuacji z psychologiem lub psychiatrą.

Co robić, jeśli osoba nie chce skorzystać z pomocy specjalisty?

Należy ją motywować, wskazując potencjalne korzyści oraz ryzyko tego, co osoba może tracić, odmawiając sobie skorzystania z szansy na poprawę sytuacji.

W przypadku konsekwentnej odmowy należy porozmawiać o tym, co jest jej przyczyną: lęk, wstyd, własne negatywne doświadczenia czy przekonania dotyczące specjalistów?

Jak można pomóc w odbyciu terapii?

Osobie chorej można zaproponować towarzyszenie podczas pierwszych wizyt, dyskrecję. Jednak należy uszanować podmiotowość i samostanowienie chorego.

Czy można pacjenta leczyć wbrew jego woli?

Należy być świadomym możliwości leczenia osoby bez jej zgody na mocy art. 29 Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, w przypadku nasilenia się objawów depresyjnych i występowania ryzyka podjęcia próby samobójczej lub całkowitego zaniedbywania przez chorego podstawowych codziennych potrzeb.

To może zagrażać w konsekwencji życiu i zdrowiu osoby chorej. Rodzina może wystąpić do sądu z wnioskiem o leczenie psychiatryczne bez zgody lub wezwać pogotowie albo zorganizować konsultację psychiatryczną w miejscu zamieszkania chorego.

Są to jednak sytuacje rzadkie, stanowią ostateczną, skrajną formę pomocy choremu.

Czy jest coś, co powinno szczególnie niepokoić w przebiegu depresji?

Chciałabym zwrócić uwagę na sytuację, w której chorująca na depresję osoba nagle zaczyna zachowywać się paradoksalnie "dobrze", działa szybko, zwiększa aktywność, jej nastrój wydaje się otoczeniu diametralnie podwyższony.

Czy to nie jest oznaka zdrowienia?

W takiej sytuacji należy zachować ostrożność i czujność gdyż takie funkcjonowanie może być związane z podjęciem przez chorego decyzji o uwolnieniu się od cierpienia w postaci próby samobójczej.

Oczywiście nie stanowi to reguły w funkcjonowaniu pacjenta, jednak wymaga obserwacji i czujności.

Ten tekst jest elementem naszego cyklu #ZdrowaPolka, w którym pokazujemy, jak zadbać o swoją kondycję fizyczną i psychiczną. Przypominamy o profilaktyce i radzimy, co zrobić, żeby żyć zdrowiej. Więcej przeczytasz tutaj

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy