Trwa ładowanie...

Dysmorfofobia - brzydota niewidoczna dla oczu

“Moim największym marzeniem jest uwolnienie się od tego, co mnie zniewala i czyni nieszczęśliwą - od ciała, nad którym nie panuję i nie potrafię zaakceptować”. Dysmorfofobia to choroba, której nie widać, ale która może zawładnąć psychiką do tego stopnia, że prowadzi do depresji, a nawet do samobójstwa.

1. Kompleksy a dysmorfofobia

Każdy z nas ma większe lub mniejsze kompleksy. To normalne zwłaszcza w dzisiejszym świecie, który zachęca do dbania o wygląd i dążenie do (często niedoścignionego) ideału. Nad mankamentami ciała można pracować, albo zwyczajnie je zaakceptować.

Gorzej, jeżeli nasze odbicie w lustrze jest dla nas nie do przyjęcia do tego stopnia, że zaczynamy siebie nienawidzieć. Uczucie to jest tak silne, że musi gdzieś znaleźć swoje ujście. Wtedy chorzy zamykają się w domu, a nawet zaczynają okalaczeć.

Dysmorfofobia to zaburzenie psychiczne, które, choć może mało znane, to dotyka nawet 2 proc. populacji. Oznacza to, że choruje więcej osób niż na, chociażby, schizofrenię. Charakteryzuje się silnym samokrytycyzmem i przekonaniem o własnej brzydocie.

“Nienawidzę każdego centymetra kwadratowego mojego ciała. Unikam szkolnych luster, z domowych toleruję jedno. Gdy czasem na siebie patrzę, to płaczę. W wakacje miałam kilka tygodni totalnej depresji z powodu ogromnych rozstępów. Nie chciało mi się wstawać z łóżka. Czasem cięłam się agrafką. Wydaje mi się, że jestem tak totalnie odrażająca… Moim największym marzeniem jest uwolnienie się od tego, co mnie zniewala i czyni nieszczęśliwą - od ciała, nad którym nie panuję i nie potrafię zaakceptować.

Ludzie powtarzają, że przesadzam, że udaję. Nie udaję. Po prostu nie umiem siebie pokochać. Widzę tylko wady, których jest mnóstwo: słaby wzrok i konieczne okulary (soczewki odpadają), brzydka cera, bardzo szerokie i nieproporcjonalne biodra, skóra pokryta rozstępami, krótkie, bezkształtne, nierówne paznokcie, haczykowaty nos, zniekształcone paznokcie u nóg, słabe, przetłuszczające się włosy…” - wylicza Joanna na forum poświęconym dysmorfofobii i dodaje: “Czy ktoś ma tak jak ja? Normalni ludzie mają kompleksy, ale widzą swoje dobre strony. Ja nie umiem”.

Przy dysmorfofobii pojawia się tak silne napięcie i lęk, że można je porównać do sytuacji, kiedy znajdujemy się śmiertelnym niebezpieczeństwie!

Dlatego przekonanie o brzydocie własnego ciała może doprowadzić do depresji, a nawet prób samobójczych. Amerykańskie badania pokazują, że myśli samobójcze ma 78 proc. chorych, z czego ok. 25 proc. przynajmniej raz próbowało odebrać sobie życie. Psychiatrzy zauważają, że samobójstwa z powodu wypaczonego obrazu ciała zdarzają się częściej niż wśród chorych na inne zaburzenia psychiczne, jak depresja czy anoreksja.

Dysmorfofobia to choroba niewidoczna dla obcych oczu
Dysmorfofobia to choroba niewidoczna dla obcych oczu (istock)

“Kiedyś potrafiłam wziąć kartkę i wypisać wszystkie rzeczy, które mi się nie podobają w moim wyglądzie i wyszło tego chyba ze 150! Dysmorfofobia doprowadziła mnie do totalnej depresji, nie chce mi się żyć” - pisze internautka pod pseudonimem Loretta.

“Gdy jestem zła, zaczynam zadawać sobie ból, chcąc ukarać się za to, jak wyglądam. Doszła jeszcze złość na innych ludzi, za to, że są ładni, szczęśliwi, zakochani. Irytują mnie komedie romantyczne, książki o idealnej miłości między idealnymi partneram” - pisze Malwina.

“Rodzina twierdzi, że jestem za bardzo zaabsorbowana swoim wyglądem i każe mi się "wziąć w garść". A ja najchętniej bym spała. (..) Myślę o śmierci, ale nie mam odwagi, by popełnić samobójstwo, więc na wszelki wypadek nie jeżdżę w pasach, by w razie ewentualnego wypadku mieć mniejsze szanse… Poradzicie mi coś, bo już nie daję rady - zwierza się Anusia.

2. Dysmorfofobia - groźna choroba czy hipochondria?

Kornelia Ramusiewicz-Osypowicz, WP abcZdrowie: Czym jest dysmorfofobia?

Psycholog Jarosław Pełka z Ośrodka Leczenia Uzależnień: To zaburzenie psychiczne sklasyfikowane zarówno w amerykańskiej klasyfikacji DSM-5 w grupie zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych i im podobnych, jak i w ICD-10, czyli klasyfikacji chorób i zaburzeń obowiązującej w Europie, a zatem również w Polsce. W tym przypadku dysmorfofobia została wrzucona do grupy zaburzeń hipohondrycznych.

Jak się objawia?

Cielesne zaburzenie dysmorficzne charakteryzuje się tym, że osoba nim dotknięta przeżywa ciągły niepokój i obawy, które są związane z jej wyglądem zewnętrznym. Taka osoba ma poczucie, że jej wygląd odbiega w sposób szczególny od normy, czyli od wyglądu zewnętrznego innych ludzi. Przekonania osób dotkniętych BDD są bezzasadne, gdyż ich defekty są niewielkie lub niezauważane przez innych ludzi, a podłożem zaburzenia jest nie tyle realny defekt określonej części ciała, a błędne przekonania i zaburzona percepcja własnego ciała.

Objawy BDD są dość specyficzne.

Łatwo je wyłapać, jeżeli często przebywamy z chorym. Osoby dotknięty tym zaburzeniem poświęcają bardzo dużo czasu na dbanie o wygląd zewnętrzny – czas ten może wynosić nawet kilka godzin dziennie. Chorzy posiadają silne przekonania o posiadaniu wad w wyglądzie fizycznym. Należy tutaj zaznaczyć, że mamy do czynienia z zaburzeniem postrzegania, gdyż tych wad nie ma, bądź są nieznaczne i trudne do dostrzeżenia. Cielesne zaburzenie dymorficzne może przybrać charakter dysmorfofobii urojeniowej. Osoba taka jest przekonana, że inni ludzie są bardzo skoncentrowani na jej wyglądzie zewnętrznym, przyglądają się jej, szukają defektów. A nawet osoba chora może przypuszczać, że inni czują na jej widok wstręt i odrazę.

Czego najczęściej chorzy w sobie nie akceptują?

Z badań wynika, że osoby chorujące na cielesne zaburzenie dysmorficzne najczęściej nie akceptują swojej skóry, włosów lub nosa. Choroba prowadzi do występowania trudności w sferze myśli, emocji i zachowań. Pojawiają się natrętne myśli dotyczące wadliwości wyglądu, myśli te są niechciane, bolesne i bardzo zajmujące uwagę. Osoby cierpiące na BDD przeżywają wiele nieprzyjemnych emocji tj. niepokój, smutek, obawę, wstręt, czy wstyd.

Kogo najczęściej dotyka dysmorfofobia?

Zaburzenie to wbrew pozorom nie jest takie rzadkie, gdyż szacuje się, że dotyka od 0,7 do 2 proc. populacji. Wydawać by się mogło, że na BDD, podobnie jak np. na anoreksję, chorują przede wszystkim kobiety, ale w przypadku tego zaburzenia jest inaczej. Przeprowadzone badania wskazują, że zaburzenie to w porównywalnym zakresie dotyka zarówno kobiet jak i mężczyzn. Inne badania mówią o tym, że liczba kobiet chorujących na BDD nieznacznie przekracza liczbę mężczyzn dotkniętych tą chorobą.

Dysmorfofobia dotyka w równym stopniu kobiet i mężczyzn
Dysmorfofobia dotyka w równym stopniu kobiet i mężczyzn (iStock)

Skąd to się bierze, skąd ten “wybuch” zaburzenia w XXI wieku?

Obecne czasy są bardzo specyficzne pod kątem wymagań. Ogólnie rzecz biorąc co do przyczyn dysmorfofobii nie mamy dzisiaj jasności. Może być ich wiele. Najczęściej mają one charakter psychologiczno–środowiskowy. Mogą to być m.in. jakieś traumatyczne doświadczenia z przeszłości. Zaburzenie to na pewno jest również związane z poczuciem własnej wartości oraz z samooceną. Dysmorfofobia może być zaburzeniem współwystępującym z innymi zaburzeniami psychicznymi. Początkowo zaliczano ją do nerwic, w późniejszym okresie, ze względu na urojeniowy charakter objawów rozważano, czy dysmorfofobia nie jest przypadkiem zbliżona do psychozy. Obecnie cielesne zaburzenie dymorficzne BDD zaliczane jest do zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych.

Co robić, gdy wygląd staje się naszą obsesją?

BDD podobnie jak inne zaburzenia z grupy obsesyjno-kompulsyjnych przynosi osobie chorej wiele cierpienia. Niezdrowe zaabsorbowanie własnym wyglądem, nieprzyjemne emocje i natrętne, automatyczne myśli prowadzą np. do ograniczenia kontaktów społecznych lub ich całkowitego zaprzestania, trudności w obszarze zawodowym oraz w innych obszarach codziennego życia. Pierwszym i zarazem najważniejszym krokiem jest udanie się do specjalisty w celu przeprowadzenia diagnozy. Psycholog, psychiatra lub psychoterapeuta powie co dalej, wskaże drogę, której celem jest leczenie zaburzenia i zmniejszenie lub wyeliminowanie cierpienia, jakiego doświadcza osoba chorująca.

No właśnie. A u kogo tak naprawdę szukają pomocy osoby dotknięte dysmorfofobią? Czy częściej jest to psycholog, czy jednak chirurg plastyczny?

Na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć, gdyż nie dysponujemy takimi statystykami. Niemniej obawiam się, że ze względu na pewne stereotypowe przekonania, które już się zmieniają, ale jeszcze funkcjonują w naszym społeczeństwie, osoby takie szukają w pierwszej kolejności pomocy u osób zajmujących się chirurgią plastyczną, czy medycyną estetyczną. Ważne jest, by ci specjaliści będąc świadomymi, że problem nie leży w zakresie ich kompetencji, odsyłali takich ludzi do specjalistów zajmujących się ochroną zdrowia psychicznego.

Czy dysmorfofobia jest groźna dla chorego? Do jakich innych zaburzeń może prowadzić?

Dysmorfofobia jest groźnym zaburzeniem psychicznym. Pomiędzy 70 a 80 proc. chorych zgłasza występowanie myśli samobójczych. Szacuje się, że pomiędzy 24 a 28 proc. chorujących na BDD podjęło chociaż raz w swoim życiu próbę samobójczą. Nieleczona dysmorfofobia prowadzi do zaburzeń w funkcjonowaniu osób chorych w obszarze społecznym. Osoby te izolują się, unikają kontaktu z innymi osobami, rezygnują z pracy zawodowej, często wszystko to składa się na silne poczucie osamotnienia. Dysmorfofobia może współwystępować wraz z innymi zaburzeniami, takimi jak depresja, czy zaburzenia lękowe.

Nie wypadki ani choroby – to samobójstwa są najczęstszą przyczyną śmierci mężczyzn poniżej 45. roku życia
Nie wypadki ani choroby – to samobójstwa są najczęstszą przyczyną śmierci mężczyzn poniżej 45. roku życia [6 zdjęć]

Statystyki pokazują, że najczęstszą przyczyną śmierci młodych mężczyzn na całym świecie nie są choroby...

zobacz galerię

Jak możemy pomóc osobie dotkniętej obsesją własnego ciała?

To zależy z czyjej perspektywy patrzymy na problem. Jeżeli jesteśmy kimś bliskim dla osoby chorej, naszą rolą jest motywowanie jej do zgłoszenia się do odpowiedniego specjalisty. Osoba doświadczająca takiego zaburzenia na pewno nie jest w stanie poradzić sobie sama – tu konieczna jest pomoc lekarza psychiatry oraz psychoterapeuty. Jako specjalista po dokładnym procesie diagnostycznym przedstawiam takiej osobie plan i formy leczenia. Najczęściej jest to psychoterapia. W przypadku tego zaburzenia zaleca się najczęściej psychoterapię w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT). Jeżeli lekarz psychiatra uzna, że jest to zasadne, korzysta się również z farmakoterapii. Sposób i formy leczenia są dobierane indywidualne do potrzeb pacjenta. Ważne jest, aby osoby cierpiące z powodu dysmorfofobii zrobiły pierwszy krok i udały się po pomoc. Taka pomoc w istotny sposób poprawi komfort ich życia.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.