Trwa ładowanie...

Inwazja kleszczy w Polsce jest związana z myszami?

Badania Lasów Państwowych wykazały, że 40 proc. Polaków nie chodzi do lasu. Nic dziwnego, jest w nich mnóstwo kleszczy, które roznoszą boreliozę. Dopiero niedawno znaleziono sposób na przewidywanie obecności tych pajęczaków. Jaki wpływ na kleszcze mają myszy i żołędzie?

Zobacz film: "Uwaga na kleszcze"

1. Kleszcze, myszy i żołędzie

Do tej pory niemożliwe było prognozowanie liczby kleszczy w lasach. Tę sytuację zmienili młodzi naukowcy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ich badania wykazały, że plaga pajęczaków zależy od żołędzi i myszy.

Najważniejszą rolę odgrywa tak zwany rok nasienny, czyli czas kiedy drzewa wytwarzają o wiele więcej nasion niż zazwyczaj. Okazuje się, że dęby i buki robią to cyklicznie co 5-8 lat. Przyczyna tego zjawiska nie jest znana, ale sytuacja wydarzyła się dokładnie jesienią rok temu.

Wielogodzinne obserwacje udowodniły, że większa liczba żołędzi sprawia, że w lesie pojawiają się duże ilości myszy. Ich liczebność 12 miesięcy po roku nasiennym może wzrosnąć nawet 12 razy. To właśnie w tym roku w lasach będzie wiele gryzoni. Jak to jest możliwe?

Nasiona z drzew to pokarm dla zwierząt, myszy się rozmnażają, dzięki czemu ich ilość wzrasta w kolejnym roku. Następnie kleszcze przyczepiają się do gryzoni i ich żywotność się wydłuża. Ponadto, myszy są nosicielami boreliozy, więc jest ona przekazywana pajęczakom.

2. Plaga kleszczy w 2020 roku?

Szacuje się, że największa liczba kleszczy roznoszących boreliozę ma miejsce dwa lata po roku nasiennym, więc najbliższa będzie w 2020 roku. Oczywiście na inwazję kleszczy mają też wpływ warunki atmosferyczne i mogą doprowadzić do śmiertelności pajęczaków.

Przede wszystkim kleszcze nie przeżywają bardzo gorącego i suchego lata, tak samo jak mroźnej i bezśnieżnej zimy. Natomiast czują się świetnie podczas łagodnych zim pod warstwą śniegu. Wzrost średnich temperatur powietrza zdecydowanie zwiększa aktywność i liczebność pajęczaków.

To właśnie ocieplenie klimatu i stosunkowo lekkie zimy sprawiają, że kleszcze zajmują coraz rozleglejsze tereny. Może też dojść do nietypowego zachowania kleszczy, które miało miejsce w Niemczech. Wówczas w środku zimy były one gotowe do gryzienia i nie chowały się pod śniegiem.

Jeżeli tegoroczna zima nie będzie wyjątkowo mroźna i spadnie śnieg to możemy być pewni, że w lasach będzie mnóstwo kleszczy. Wówczas liczba zachorowań na boreliozę może wzrosnąć o 30 procent w porównaniu do ubiegłego roku.

W 2020 najlepiej omijać zalesione tereny lub przestrzegać wszystkich zasad ubioru, które chronią przed kleszczami. Po wizycie w lesie konieczne jest dokładne obejrzenie ciała.

3. Jak rozpoznać boreliozę?

Borelioza jest bardzo niebezpieczna i sieje spustoszenie w organizmie. Ponadto, nie istnieje skuteczna metoda na wykrycie tej choroby, ponieważ przez kilka lat może nie dawać żadnych objawów. Zazwyczaj po tym czasie chory nie pamięta nawet, że ugryzł go kleszcz.

Boreliozę wywołują krętki, które są przenoszone między innymi przez kleszcze. Mnożą się w jelitach cienkich pajęczaków, przenoszą się do krwi i gruczołów ślinowych. Ukłucie przez kleszcza może zakazić człowieka, tak samo jak kontakt z jego kałem i rozgniecionymi wnętrznościami, podczas nieumiejętnego usuwania.

Najczęściej zakażenie ma miejsce w ciągu 36-48 godzin. Następnie borelioza przebiega fazowo, zajmuje wiele narządów, przede wszystkim skórę, układ nerwowy, serce i wzrok. Jedynie u 20-30 proc. chorych pojawia się charakterystyczny rumień z jaśniejszym środkiem.

Przybiera czerwoną lub niebieskoczerwoną barwę, nie boli i jest cieplejszy od reszty ciała. Rumień może zniknąć w ciągu 4 tygodni, natomiast leczenie farmakologiczne sprawia, że przestaje być widoczny już w ciągu kilku dni. Najczęściej ze zmianą skórną występują objawy grypopodobne.

Pojawia się gorączka, uczucie rozbicia, zmęczenie, ból głowy, mięśni i stawów. Drugie stadium boreliozy najczęściej pojawia się przed upływem trzech miesięcy. Wówczas występuje stan zapalny stawów, zapalenie mięśnia sercowego i wczesna neuroborelioza.

Na ciele pojawia się mnogi rumień wędrujący, w zupełnie innym miejscu niż wcześniej. Często można zauważyć też ziarniaka chłonnego, czyli niebolesny niebiesko-czerwony guzek. Najczęściej rośnie na płatku uchu, brodawce sutkowej lub mosznie. Późne objawy boreliozy to natomiast zanikowe zapalenie skóry kończyn, czyli czerwone zmiany na nogach lub rękach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.