Terapia elektrowstrząsowa

Elektryczna stymulacja mózgu, znana również jako terapia elektrowstrząsowa (ang. electroconvulsive therapy) albo terapia ECT, jest nadal powszechnie stosowana, zwłaszcza w przypadku pacjentów z głęboką depresją, którzy nie reagują na leczenie farmakologiczne ani psychoterapię. Dla laika, elektrowstrząsy to chyba najbardziej przerażający sposób leczenia zaburzeń nastroju. Terapię elektrowstrząsową stosuje się nie tylko w przypadku ciężkiego epizodu depresyjnego, ale też w leczeniu lekoopornej schizofrenii, ostrej katatonii czy w złośliwym zespole neuroleptycznym. Jak wygląda zabieg elektrowstrząsowy?

1. Terapia szokowa

Terapia elektrowstrząsowa to forma leczenia stosowana głównie w przypadku depresji, polegająca na przepuszczeniu przez czaszkę prądu elektrycznego, powodującego uogólniony atak drgawek. Terapia wywołuje wstrząs w wyniku krótkotrwałego – trwającego od jednej dziesiątej do pełnej sekundy – rażenia prądem o mocy 75 do 100 woltów skroni pacjenta. Wstrząs zazwyczaj trwa nie dłużej niż minutę. Pacjentów przygotowuje się do tej „traumatycznej” interwencji, „usypiając” ich za pomocą krótko działającego barbituranu oraz środka zwiotczającego mięśnie. To nie tylko czyni ich nieświadomymi, ale minimalizuje gwałtowne spazmy podczas ataku. W ciągu pół godziny pacjent budzi się, ale nie pamięta ataku drgawek ani przygotowań do zabiegu.

Zobacz film: "Co wpływa na pewność siebie?"

Elektrowstrząsy jako metodę leczenia zaburzeń psychicznych stosuje się od roku 1938. Przez wiele lat wywoływały one duży entuzjazm, ale z czasem uznano, że terapia ECT, szczególnie w swej najprostszej formie, może dawać bardzo poważne skutki uboczne i z tego powodu zaczęła być postrzegana przez opinię publiczną jako metoda „barbarzyńska, niehumanitarna i okrutna”. Obecnie, nowoczesna technika minimalizuje ryzyko niebezpiecznych powikłań, a elektrowstrząsy wydają się skutecznym sposobem walki z ciężką depresją.

2. Czy terapia ECT jest skuteczna?

Elektrowstrząsy aplikuje pacjentowi zespół medyczny składający się z psychiatry, anestezjologa i pielęgniarki. Metalowe elektrody przyczepia się po obu stronach czoła pacjenta, który zostaje znieczulony i któremu podaje się środki obniżające napięcie mięśniowe, by zapobiec złamaniom kości podczas drgawek. Następnie, przez około 0,5 sekundy przez mózg przechodzi prąd o wysokim natężeniu. Po nim utrzymują się drgawki trwające prawie minutę. Po ustąpieniu znieczulenia pacjent budzi się, nie pamiętając leczenia, a po około 20 minutach zaczyna normalnie funkcjonować, odczuwając niewielki dyskomfort fizyczny.

Czy to działa? Jakkolwiek prymitywne wydaje się przepuszczanie prądu elektrycznego przez czaszkę i mózg człowieka, badania pokazują, że ECT stanowi użyteczne narzędzie w leczeniu depresji, zwłaszcza w przypadku tych osób, u których tendencje samobójcze wymagają interwencji działającej dużo szybciej niż leki czy psychoterapia. Objawy depresji zazwyczaj ustępują w ciągu 3 do 4 dni od terapii ECT, w przeciwieństwie do 1-2 tygodni w przypadku farmakoterapii. Choć większość klinicystów uważa właściwie wykonaną terapię elektrowstrząsową za bezpieczną i skuteczną, niektórzy krytycy uważają, że może być ona nadużywana do wyciszania sprzeciwu pacjentów lub karania ich za niechęć do współpracy.

3. Kontrowersje wokół ECT

Obawy związane z ECT wynikają z faktu, że jej efekty nie są dobrze rozumiane. Jak dotąd żadna teoria nie wyjaśnia, dlaczego wywoływanie łagodnych drgawek miałoby łagodzić objawy zaburzeń. Istnieją pewne przypuszczenia, że elektrowstrząsy pobudzają wzrost neuronów w niektórych częściach mózgu, np. w hipokampie, stymulują pracę na osi podwzgórze-przysadka oraz powodują gwałtowne uwolnienie neuroprzekaźników w OUN. Prawdopodobnie największy niepokój budzą deficyty pamięci spowodowane czasami terapią elektrowstrząsową. Entuzjaści terapii ECT uważają jednak, że pacjenci zwykle odzyskują pełne funkcje pamięciowe w ciągu kilku miesięcy od zakończenia leczenia.

Inne kontrowersje budzą powikłania takie, jak: stan padaczkowy, migotanie komór serca czy zawał mięśnia sercowego. Do tragicznej i mocno przesadzonej wizji elektrowstrząsów przyzwyczaiła ludzi także kinematografia. Aby zminimalizować nawet krótkotrwałe efekty uboczne, terapię ECT podaje się zazwyczaj jednostronnie, tylko na prawą skroń, aby ograniczyć możliwość wystąpienia zaburzeń mowy, bowiem ośrodek mowy znajduje się w lewej półkuli mózgu.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!