Oboje rodzice piją - czy mogę sobie jakoś pomóc?
Mam 15 lat, w swoim życiu przeżyłam wiele. Najdotkliwszą dla mnie rzeczą jest to, że rodzice piją... Często, jak miałam kilka lat, widziałam jak po pijaku tata bije mamę, wrzeszczy na nią, wyzywa od najgorszych. Ja tego nie rozumiałam, moja starsza o 10 lat siostra zawsze reagowała. Mama często mówiła, że się wyprowadzi, pytała się mnie z kim bym została - z nią czy z tatą. Często widziałam jak chodzą pijani po domu, jak prawie zabijają się schodząc na dół - już nie mogłam tego wytrzymać, ale siedziałam w pokoju, zamknięta, myśląc, że ten koszmar się w końcu kiedyś skończy!
Przez jakieś pół roku nie było tak źle, ale kilka dni temu, mama przyszła do mnie (była trzeźwa, bo do pracy szła) i powiedziała, że tata chce ją uderzyć, gdy przyszedł, wrzeszczałam do niego żeby przestał, żeby nie przy dziecku (przy mnie) i wyszedł...
Ja tego psychicznie nie wytrzymuję, cały czas płaczę gdy o tym pomyślę. Mam myśli samobójcze, np. co by było gdyby mnie zabrakło tutaj. W nocy myślę sobie jak to zrobić, pociąć się, wbiec na trasę pod samochody, skoczyć z wysokości... Zostałam z tym wszystkim sama, siostra się wyprowadziła, jedynie na kogo mogę teraz liczyć to moja przyjaciółka - gdyby nie ona, to nie miałabym dla kogo żyć i już pewnie bym nie pisała tego listu.
Proszę o pomoc, bo nie wiem czy mam coś robić, czy żyć dalej z tym i czekać aż w końcu będę mogła się stąd wyprowadzić?
Pytanie zadane

Mgr Arleta Balcerek - psycholog, absolwentka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Witam!
Bardzo dobrze, że napisałaś ten list, choć sądzę, że wiele musiało Cię kosztować opisanie swojej sytuacji. Musisz czuć się bardzo samotna i opuszczona. Rodzice, nadużywający alkoholu nie zapewniają Ci podstawowych psychicznych potrzeb - bezpieczeństwa, czułości, ciepła, miłości i oparcia. Jesteś przy tym świadkiem domowej przemocy.
Jednak są ośrodki, gdzie możesz znaleźć dla siebie pomoc i wsparcie. Zachęcam Cię do skorzystania z telefonu dla dzieci i młodzieży (116 111). Tam uzyskasz informacje na temat placówek, gdzie możesz znaleźć pomoc w swojej okolicy. Warto, żebyś spróbowała skontaktować się z tym telefonem, ponieważ jesteś młodą osobą i Twoje życie może się jeszcze zmienić. Masz szansę na to, by żyć w spokoju i czuć się szczęśliwą.
Pozdrawiam
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania
Podobne pytania
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez al...88@interia.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ma...13@onet.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez pa...88@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ju...96@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ma...ne@tlen.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez an...yk@op.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez iz...92@interia.eu
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez mo...z9@wp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez go...da@gmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez br...xx@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez an...ka@yahoo.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez hi...92@poczta.fm
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ko...am@op.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ba...80@wp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez ka...19@op.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez fr...24@o2.pl
Odpowiada: lek. med. Anna Zofia Antosik
Pytanie zadane
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ce...91@interia.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez mi...ka@miska.pl


Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Mam ten sam problem, najbardziej martwi mnie to, że oni oboje piją. Nienawidzę ich za to, przez nich czuję się człowiekiem gorszym od innych ludzi. Na co dzień udaję, że mam normalną rodzinę, jednak tak nie jest. Moja siostra też wyjechała. Teraz sama muszę sobie radzić z tymi problemami. Najgorsze jest to, że wyżywam się na moim chłopaku za to co robią oni. Będąc krzywdzoną, krzywdzę innych i nie potrafię tego zmienić. Czasami marzę o tym, aby mój ojciec mnie uderzył, abym mogła zadzwonić na policję i żeby mu coś zrobili. Też często miałam myśli samobójcze, prosiłam Boga o śmierć, ale mam nadzieję, że jeżeli przeżyję piekło na ziemi to może później zostanie mi to jakoś wynagrodzone. Moim największym zmartwieniem jest to, że moja matka nie jest człowiekiem godnym zaufania. Nie mam z nią takiego kontaktu, jaki powinna mieć matka z córką. Wstydzę się mojej rodziny. Czasami mam wrażenie, że to ja jestem jedyną osobą dorosłą w tym domu.
Witam... Nie lam sie kochana nie daj sie... jakies 10 lat temu tez taka bylam.. samotna... wtedy picie moich rodzicow nie bylo jeszcze takie nagminne jak dzis. Poszukaj pomocy , zadzwon na tel zaufania. Pamietaj alkoholik musi sam chciec przestac i nie ma w tym Twojej winy ani troxhe , ze jest inaczej. Nie wstydz sie za nich!! Ja taka bylam i tylko mnie to zjadalo - nie odpowiadamy za innych. Wstydzilam się krylam przed otoczeniem. Teraz mam 25 lat , nadal z nimi mieszkam... Czasami dopilnuje zaplacenia czynszu ale nie niancze ich. Kiedys nie moglam sluchac jak moja mama wymiotuje.. dzis zamykam pokoj , odcinam sie , musi poniesc konsekwencje swojego picia. Nie poddawaj sie zycie jest cenne i warte zachodu , nie marnuj tego tylko dlatego , że rodzice pija. Żyj swoim zyciem - za nich życia nie przeżyjesz.. Pozdrawiam i sciskam cieplo.. Walcz :) Magda
Jeżeli chcesz pogadać to pisz.
paulina_razemtozmienimy@gazeta.pl