Pokaż kategorie abcZdrowie.pl
Osoba , 27 lat Mam 27 lat i od 8 miesięcy jestem z chłopakiem. Kocham go, tylko jest mały problem. Ani razu nie kochaliśmy się, tzn. nie doszło do penetracji, bo wzwód kończył się w momencie próby penetracji. Jestem na skraju załamania nerwowego, nie chce mi się próbować już, bo za każdym razem przeżywam koszmarne rozczarowanie, wściekłość, mam dosyć. Jeszcze trochę i zwariuję. Wydaje mi się, że podłoże jest raczej psychogenne, z innymi kobietami nie miał takich problemów. Może się mnie boi, może, że nie sprosta... Nie wiem, czy to ma jeszcze jakiś sens, żebysmy byli ze sobą, nie wyobrażam sobie życia bez seksu. Zaczęłam juz nawet obwiniać siebie o to, że mam potrzeby seksualne, że może za duża rolę do tego przykładam, bo przecież on jest cudownym facetem. Może to po prostu nie ma sensu, nasze bycie razem. Namawiam go na seks z inną kobietą, może to by mu pomogło, przełamałby się. Moje pytanie, czy to dobry pomysł... Nie wiem już, co robić...
Odpowiedź na pytanie znajduje się poniżej.
Lek. Marcin Buczek 42
Lek. Marcin Buczek Stażysta/Rezydent, Warszawa Ochota

Szanowna Pani,

seks odgrywa bardzo ważną rolę, dlatego nie jest dziwnym fakt, iż jego brak powoduje u Pani frustrację i smutek. Zaburzenia potencji to przypadłość, która zakończyła nie jeden związek. Myślę, że nie powinna Pani namawiać partnera do stosunku płciowego z inną kobietą, bo to w ostateczności może tylko przyśpieszyć rozpad Pani związku. Najpierw proponuję zmusić partnera do leczenia i wspólnej wizyty u seksuologa. Spróbuje on znaleźć przyczynę kłopotów partnera i jej zaradzić. 

Podobne pytania