Czy powinnam iść do psychologa, psychiatry?

Witam,

mam 18 lat. Od jakiś 3 lat przelotnie mam myśli samobójcze, z tym że z miesiąca na miesiąc coraz częściej. Rozmawiałam dzisiaj z mamą, że chcę iść do psychologa ale ona mówi, że nie ma takiej potrzeby, bo ja jestem za bardzo wrażliwa ale przecież mi to przejdzie. Wiem, że piszę chaotycznie.

Od zawsze miałam mało znajomych ale zaufanych, a od pewnego czasu więcej czasu spędzam w domu, nie umiem już "wyjść" do ludzi jak kiedyś. Dziczeję!

Chodzę do technikum, 2 klasa. Zawsze byłam ambitna, czerwony pasek itp., a z roku na rok coraz gorzej. Teraz na półrocze miałam średnią 3,0, gdzie zawsze miałam 4,7- 5,0. Nie jestem już ambitna, nie chce mi się, bo nie jestem przekonana, zresztą sama nie wiem o co mi chodzi.

Chciałabym się cieszyć z każdego dnia tak jak kiedyś. Nie chcę siedzieć w domu, zamykać się w sobie ale nie umiem też przełamać to coś co we mnie siedzi i wyjść do ludzi.

Proszę o jakąś radę.

 

 

Mgr Arleta Balcerek
ODPOWIEDŹ EKSPERTA

Mgr Arleta Balcerek - psycholog, absolwentka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Witam!

Czuje Pani potrzebę skonsultowania się z psychologiem, to warto na wybrać się na taką wizytę. Mama stwierdza, że Pani przejdzie, ale właśnie ze względu na Pani wrażliwość i pojawiające się myśli samobójcze dobrze byłoby zasięgnąć porady specjalisty. Możliwe, że problem jest o wiele poważniejszy, niż wydaje się to mamie czy Pani. Jest Pani pełnoletnia, więc zgoda mamy nie jest potrzebna do spotkania z psychologiem. Może Pani skorzystać z bezpłatnej wizyty, np. w poradni psychologiczno-pedagogicznej czy Ośrodku Pomocy Społecznej. Warto dowiedzieć się, gdzie pomoc psychologiczna jest udzielana bezpłatnie w Pani okolicy. Oprócz wizyty u psychologa może Pani w każdej chwili skorzystać z pomocy telefonu zaufania i czatów/for internetowych. Taka forma wyrażania swoich problemów może być pomocna w chwilach dużego napięcia, kiedy nie ma Pani z kim o tym pogadać. Warto spróbować skorzystać z różnych form pomocy, bo w ten sposób może Pani znaleźć taką, która jest dla Pani najlepsza i wpłynąć tym samym na swoje samopoczucie. 

Pozdrawiam
 

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.

Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania

Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)

Dzień dobry.

W pierwszych słowach mego " listu " internetowego pragnę serdecznie powitać Czcigodnego Odbiorcę tych słów. Piszę tę wiadomość chcąc prosić a właściwie błagając o fachową pomoc i PORADĘ. Nie jestem pewien czy uda mi się ukończyć w całości mą opowieść. Nie jestem również przekonany o tym, iż będzie ona zawierała w sobie wypowiedź jasną, klarowną i posiadającą najistotniejsze informacje dotyczące mojej skromnej osoby i stanu ( chyba choroby ) w jakiej się obecnie znajduję. Chcę teraz opowiedzieć o tym co dzieje się ze mną od bardzo długiego czasu ( na oko trwa ten stan od kilku już miesięcy ). Od pewnego czasu stałem się nie do poznania, nie rozpoznaję samego siebie. Uczucia jakie mi towarzyszą to stały smutek, przygnębienie, osowiałość a wręcz poczucie nieszczęśliwości. Podane przeze mnie powyżej uczucia coraz bardziej, mocniej się nasilają, są one nie do wytrzymania. Nie mogę się pozbyć tych odczuć. W momencie gdy pomyślę o swej przyszłości sądzę, iż nic dobrego oraz pozytywnego ona mi nie wróży. Będzie raczej negatywna i beznadziejna. Kiedy przemyślę swoje dotychczasowe uczynki zauważam w nich ogrom zaniedbań, niedociągnięć i błędów. Staję się coraz bardziej rozdrażniony, niewydolny życiowo. Wszystkie moje działania, które do tej pory mnie cieszyły ( używanie komputera, prowadzenie samochodu itp., itd. ) przestały dawać mi prawdziwą radość. Dosyć często czuję się winnym ( chociaż do końca nie wiem czego ). Zaczynam czuć do siebie niechęć. Spodziewam się kary. Błądzę gdzieś w " ślepym zaułku życia ". Bardziej intensywnie tłoczą się w mej głowie myśli o odebraniu sobie życia, lecz nie mógłbym raczej tego dokońać, ponieważ boję się. Pragnę ronić gorzkie łzy, ale nie umiem, nie mam do tego siły. Ciągle jestem jakiś zdenerwowany, nerwowy. Wszystko wokół mnie wkurza, np.to, że wczoraj zarysowałem bok swego samochodu w całości i wiele, wiele innych sytuacji. Przestałem się interesować sprawami innych osób. Mniej mnie oni obchodzą. Nawet życie rodzinne poczęło mnie drażnić. Poszukuję odosobnienia, chwil ciszy, tzw. św. spokoju, samotności. Mam dużo problemów z podjęciem decyzji w moim żywocie. Mój wygląd stał się odpychający, wyglądam coraz gorzej. Z niesamowitym trudem zabieram się do wykonania jakiejkolwiek czynności. Mój sen stał się gorszy. Budzę się rano przemęczony, zniechęcony. Męczy mnie każdy ruch. Stale jestem zmęczony. Martwi mnie ta cała sytuacja. Kiedy mówię swojej Mamie o tych objawach i mówię, że powinienem chyba udać się po pomoc do lek. psychiatry Ona twierdzi, iż jest to ryzykowne, bo może się taka wizyta skończyć moim pobytem na oddziale Szpitala Psychiatrycznego. Nie wiem w jaki sposób mam postąpić, gdzie szukać wsparcia, pomocy, może leczenia ?. Jak odnaleźć tego właściwego człowieka, który mnie z tego wyciągnie, czy dzieje się ze mną coś niepokojącego, czy to może moje " widzi mi się ", lekka panika ?. Chciałbym jakoś pomóc samemu sobie, ale działa to na zasadzie " chciałabym a boję się ". Co ja mam uczynić z tymi objawami ?. Proszę o radę. Czekam z niecierpliwością na informację zawierającą radę. Pozdrawiam wakacyjnie. Gumiś.

Ps. Lękam się o samego siebie, nie wiem co się dzieje. ???

Podobne pytania

W poprzednią sobotę wypiłem do godziny 21 może w sumie 250 g C2H5OH (wódka i piwo). Rano w niedzielę miałem dziwne, bo aż 0,5 promila, wieczorem tak samo. Nic nie spadało. Nie ukrywam, że się ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam! Mój problem związany jest z partnerem, który jest bardzo agresywny po wypiciu alkoholu. Nieważne, czy jest to piwo, czy „coś” mocniejszego. Ale budzi się w nim wtedy jakiś „demon”, który w ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam! Mam problem z mężem. Znamy się od sześciu lat. Na początku znajomości mój obecny mąż miał poważny problem alkoholowy - dziennie wypijał od 6 piw w górę. Na imprezach upijał się prawie do ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Moja mama - wiek 35 lat, pije od 2 lat codziennie pół litra wódki. Wczoraj, gdy byliśmy u mojej babci, ok. godziny 17:30 zaczęła się dusić, a potem sztywna poleciała na ziemię! Ciocia poszła ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

  Mam problem, który nie daje mi spokoju. Moja mama przy spożyciu alkoholu, a nie spożywa go zbyt mało, dziwnie się zachowuje. Chodzi mi tu o to, że chwilami jej ciało się wygina i trwa to kilka ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Witam, mam 34 lata, od jakiś 6 lat nadużywam alkoholu, ale wiem że muszę z tym skończyć. Dziś siedzę i czytam, bo po raz pierwszy dostałam strasznego drżenia rąk, ale boję się co dalej. Mieszkam ...

Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży

Witam mam na imię Iza.............Przepraszam dopiero założylam konto na tej stronie jak myślę o tym co mam napisać to chce mi sie płakać.............. (Uzależnienie od alkoholu)
Witam, mam na imię Darek i jestem alkoholikiem. Piję nałogowo 15 lat swojego 44 letniego życia. Alkohol w mojej rodzinie był obecny od zawsze. Ojciec, dziadkowie, wujkowie alkoholicy. Jeden z ...
Cześć! Nazywam się Tomek. Jak każdy, czasem lubię trochę zaszaleć, oderwać się od codzienności i odreagować na imprezie. Ale co zrobić, by po balandze nie cierpieć z powodu wypitego alkoholu? ...
 Nie wiem czy to odpowiednie miejsce do zamieszczania takich wpisów, bo osoby, które się tutaj udzielają mają raczej poważne problemy z powstrzymaniem się od picia. Ale postanowiłem, że napiszę ...
Moja historia jest długa, ale chyba gdzieś tam typowa? Wychowałam się w rodzinie tak dysfunkcyjnej, że niektóre rodziny alkoholowe są bardziej „normalne” niż moja. Jako dziecko byłam molestowana ...
Jestem alkoholikiem i mam poważny problem z piciem. Nie piłem przez okres dwóch lat. Przez ok. pół roku miałem nad sobą "bat" w postaci "wszywki". Później się jakoś trzymałem, ale na wczasach ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam, mój mąż pracuje w systemie 4 zmianowym, co wolne to on pije. Zaczęłam się od niego odsuwać. Poświęcam się tylko dzieciom, mam dwoje dzieci. A jego nienawidzę, ponieważ jak jest pijany to ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Tak naprawdę to nie wiem, dlaczego zacząłem pić, pamiętam, że byłem wesołym, towarzyskim i lubianym chłopakiem. Byłem zaradny i pracowity. Alkohol zaczął pojawiać się w moim życiu, gdy zacząłem ...
Witam. Mam 22 lata, studiuję i pracuję. Hmmm alkohol w moim życiu pojawił się w wieku 10 lat, na początku na próbę z kolegami z boiska itp. Z wiekiem, czyli jak miałem 15 lat piłem co weekend, ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Mam 25 lat mam i problem z mężem. Nadużywa on alkoholu, nie wiem czy to już jest alkoholizm? Mąż nie pije codziennie, od czasu do czasu, ale jak już zacznie, to nawet trwa to kilka dni. Nie ma go ...

Odpowiada: lek. med. Jan Karol Cichecki

Mam na imię Agata, mam 56 lat i jestem alkoholiczką. Kiedy myślę o tym kiedy zaczęły się u mnie problemy z alkoholem to trudno mi to rozgraniczyć. Zawsze wraz z mężem prowadziliśmy dość rozrywkowy ...
Chciałbym opowiedzieć Wam moją historię jako przestrogę, że bardzo trudno jest czasem wyczuć granicę, po przekroczeniu której stajesz się alkoholikiem. Ja nie potrafiłem. Wydawało mi się, że ...
Od dziecka uprawiałem wszelakie sporty a mniej więcej od 9 roku  życia dość intensywnie uczęszczałem na treningi piłki nożnej. W wieku 13 przyszedł czas gimnazjum gdzie trafiłem do szkoły ...
Mam na imię Jacek i jestem alkoholikiem. Wielu ludzi wstydzi sie do tego przyznać ja jednak mówię o tym otwarcie. Nie zmienię tego co się już  stało, ale mogę zmienić swoją przyszłość. Kiedy ...

Zadaj pytanie ekspertowi

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.